Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gambitta

Do mężatek

Polecane posty

Gość gambitta

Do tych doświadczonych, jak i świeżo upieczonych... Pytanie pomyślicie, że banalne,głupie, ale... Zadam je. Mam 23 lata. Zaliczyłam w swoim życiu wielki zawód miłosny. Narzeczony mnie nie szanował, potem zdradził i to był koniec. W tym związku czułam się jak obiekt zaspokojenia, a nie ukochana kobieta. Głupia byłam że zmarnowałam aż 2 lata. Ale byłam zaślepiona. Mężatki! Czy nie macie takiego odczucia, że nie potrafiłybyście być do końca życia z jednym facetem? Taka przecież ludzka natura. Ja np lubię się podobać facetom, flirtować. Ale wiem też, że jestem wierna ( o czym świadczy ten kompletnie nieudany związek). Marz mi się mąż, który opiekuje się mną jak dzieckiem. Aby był męski, ale jednocześnie potrafił być delikatny dla dziecka. Marzy mi się też po prostu sen w łóżku przy moim ukochanym, czego niemal nigdy nie doświadczyłam;/ Bo mój były pragnął tylko jednego. Dlatego często błagałam, aby noc się szybko skończyła. Akty miłosne z prawdziwego uczucia, a nie wyuzdane "akcje". Jak to jest mieć wspaniałego, kochającego męża? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kordek
i taki żeby czasem wpieprzył ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasfsadg
ja mam wspanialego meza, znamy sie juz prawie 13lat i nie mysle o innych facetach, znalazlam szczescie przy nim i nie wyobrazam sobie zebym mogla kiedykolwiek zasypiac przy kims innym.. a jak to jest? zajebiscie jest miec meza, ktoremu sie ufa, ktory rozumie cie bez slow, zna na wylot, zna twoje potrzeby itd..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gambitta
to rzeczywiście fajnie. pamiętam jak w wieku 18 lat miałam chłopaka. To było coś poważniejszego i wybraliśmy się nad jezioro na domki ze znajomymi. Jeden domek był tylko nasz (hmm domek, rudera jakaś w sumie ale schludna) I była burza i wichura. Zawsze się boję takich nawałnic, zwłaszcza, że to nie był dom z cegieł. Ale przy nim się czułam najbezpieczniej na świecie. Niestety mój narzeczony nie umiał mnie chronić w żaden sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×