Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość leokadia oligead

Mój mąż karmi kaczki w parku

Polecane posty

Gość leokadia oligead

Nie mogę już wytrzymac, proszę go _chodzmy do kina_ do teatru_ a on "nie bo musze kaczki dziś nakarmic" żeby chociaż do jednego parku chodził - w tygodniu chodzi do dwóch parków na Bielanach a w weekedny jezdzi po całej warszawie!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wina lezy w dziecinstwie
moze to wymowka , aby wyrwac sie do ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ooo na Bielanach..bede musiala sie wybrac, dotrzymam mu towarzystwa:PJa tez kocham kaczki:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leokadia oligead
nie wiem czy tak fajnie, za mną nie jeździ po całej warszawie żeby mnie nakarmić :o conajwyżej makrdrajwa mi przywiezie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ormenegilda
uważaj mój też tak miał Wychodził czesto bo blisko jeziorka mieszkamy Po paru miesiącach pierwsza kaczkę sprowadził do domu. Potem to już coraz więcej tego towarzystwa było. Co wracałam z pracy, to filmy razem oglądali, a to kawka a to koniaczek. Jak znalazłam jedną kaczkę w naszym łóżku to powiedziałam DOŚĆ !!! I wyprowadziłam się do mamy. Nie daj się dziewczyno ! jestem z tOBĄ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobre.To Twoj maz jakis zboczony:PZ kaczkami pil winko:D Pewnie zasrala ci caly dom!:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ormenegilda
czy Twój facet to zoofil??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martini23
I co w tym złego? Lepiej zaproponuj inaczej. Po drodze do kina pójdzmy nakarmić kaczki w parku. Nie lepiej? I wilk syty i kaczki nakarmione...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leokadia oligead
jakby mój mąż przyprowadził te kaczki do domu to nie wiem co bym zrobiła...zresztą mamy już królika a mieszkanie nie takie duże...rozumeim że ma dobre serce ale bez przesady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ormenegilda
Opierdziane Stringi: ... no otóż to, że o zasranych kanapach i dywanach od teściowej nie wspomnę. Kaczki to już takie chamstwo, że srają i piją na umór. Do tej pory jak usłyszę gdzieś "kwa" to aż mię trzęsie !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martini23
Wy kobiety macie takiproblem, że chciałybyście żeby facet akceptował wszystko, a wy nie! Ja sądze jak tam wyżej. Możecie wszystko połączyć!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sobota na kino niedziela na kaczki zacznij negocjacje z mezem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martini23
yess ma racje jak wyżej. ''Kochanie chodżmy jutro, do kina ale wyjdźmy wcześniej pójdźmy nakarmić kaczki w parku''. Same plusy. I romantyczny spacer i pewność, że to nie chodzi o innego rodzaju ''kaczki'' i kino. Co Ty na to???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ormenegilda
do ormenegilda czy Twój facet to zoofil?? przysięgał, że nic ich nie łączy, jeśli o to pytasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martini23
Sorka, yeez nie yess:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pewnie...nic ich nie łączy... :D Karmienie tych kaczek i upijanie koniakiem to zwykły sponsoring...musisz zaakceptować fakt, że twój mąż to kaczofil jest i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ormenegilda
Ale to one ten koniak najczęściej przynosiły ;( Najgorzej było w łazience, wszędzie nachlapane, przez to wszystko wypisałam się z Pisu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość www.tnij.org/kredyt2010
pewnie jedna z tych kaczek jest długonogą studentką...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ormenegilda
żona Kaczora Donalda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o masaaaaaaakraaaaaaaa
"proszę go _chodzmy do kina_ do teatru_ a on "nie bo musze kaczki dziś nakarmic" " PADŁAM!!!!!!!!!!:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martini23
I co w tym złego? Lepiej zaproponuj inaczej. Po drodze do kina pójdzmy nakarmić kaczki w parku. Nie lepiej? I wilk syty i kaczki nakarmione...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leokadia oligead
jeszcze kiedyś brał mnie na te kaczki ale od pewnego czasu twierdzi że one nie lubią innych i potrzebują tylko jego...codziennie je karmi...taki zbawiciel...wierzę że kaczki by przeżyły bez niego ale on udaje że nie!! niedługo będzie dżdzownice karmic :( jeśli chodzi o zdrade to wykluczone -- kiedyś go śledziłam to widziałam że faktycznie szedł na kaczki o rany...całego bagietka im dał :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leokadia oligead
a dziś znowu zamiast wrócić o 15-16 czy 17 pewnie wróci o 19 bo kaczki karmi :( niech się już zima skończy :( on latem tego nie robi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×