Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość marumaru

jak dojść do siebie?????????

Polecane posty

Gość marumaru

trzeźwieję i zaczynaja do mnie dochodzić wszyskie draństwa mojego faceta. byłam ślepa i głucha, ciągle go usprawiedliwiałam. Teraz widzę bardzo wyraźnie jak się mną bawił, grał, ściemniał... Zniszczył mnie do cna. Nie wiem czym jest miłość, a czym uzależnienie, ale już powoli dochodzę do siebie. Kiedyś był dla mnie oparciem, przyjacielem, ufałam mu, a on to wszystko zniszczył. Niszczył długo, okłamując, imprezując z innymi dziewczynami i kumplami. Oddalał się, kłamał. Już nie mogłam tego ciągnąć, a on dalej chciał się spotykać na stopie koleżeńskiej. Brakowało mi go i się czasami z nim widywałam, a pozniej przechodziłam detoks. Teraz widzę jak coraz bardziej staje się dla mnie zimny i obcy. Nie wiem czy ja w ogóle znałam tego człowieka. Wydawało mi się, że tak. Chciałabym sobie ułożyć życie, ale nie umiem spojrzeć na innych facetów. W tym tygodniu odrzuciłam dwie propozycje randki. Nie umiem się pozbierać po tym zerwaniu. Mija już 1,5 roku. Nawet nie umiem pomyśleć o innym związku. Ciągle się babram w tym gównie. Macie jakieś sposoby, żeby dojść do siebie? Imprezy pomagały na chwilę. Wszystko zagłuszam pracą, bo tam odpoczywam. Nie chcę tak żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zamiast jej cos odpowiedzec i nie dolowac bardziej niz sama to zrobila to prowadzicie swoja polemike kafe na kolejnym topiku... dobrze ze przejrzalas w koncu , lepiej pozno niz wcale, zajmij sie czyms w dzien i nie mysl o nim, zmien swoj dzien i rob nowe rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolory nieba
dlugo byliscie razem? moze masz depresje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty już dobrze wiesz co:) Kobieto ogarnij się, szkoda życia, nie był wart . Ostry dupek z niego nie zasługuje na Ciebie. Znajdziesz innego a on jak będzie tak dalej postępował, zostanie sam. Ty dosięgniesz raju, on piekła. Życie bywa przewrotne i niedługo on będzie cierpiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zobaczcie jak oni to robią, nie przeżywają i nie płaczą. Żadnych ostrych lamentów i dzikich spazm nie osiągają. Pójdą natrzaskają się w barze z kumplami i już im lepiej. Trzeba tak się zachowywać a będzie spoko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marumaru
Nie myślałam. Nie wiedziałabym nawet co powiedzieć temu psychologowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×