Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość AleksandraDzisiaj

Mam ochote krzyczec i wyc.

Polecane posty

Gość AleksandraDzisiaj

Juz tu kiedys pisalam jakies 3 tygodnie temu,bylo mi ciezko,zle,a teraz jest tylko gorzej.Przypomne iz chodzi o moja mame 2 miesiace temu dowiedzielismy sie ze ma raka pluca i guza w srodpiersiu,rak ziarniak nieoperacyjny,ktos mi wtedy powiedzialam ze nadzieja umiera ostatnia,dzis jest na 3 chemii i potwierdzilo sie najgorsze,sa przezuty,do glowy.My czyli rodzina wiedzielismy juz jakies 1,5 tygodnia ale czekalismy na wyniki,mielismy wszyscy nadzieje ze negatywne,dzis sie potwierdzilo i moja mama juz wie. A Ja czuje sie NIJAKO jakby ktos mi serducho wyrwal i zostawil wielka dziure,swieta za pasem a My taki wlasnie dostalismy prezent od losu. Nie bede pisala ze to nie sprawiedliwe,mimo iz tak jest 54 letnia kobieta gasnie pomalu,a My,cala rodzina stoimy z boku,czekamy na cud i gowno mozemy zrobic. Wolalabym aby to mnie cos sie przytrafilo,nawet cos najgorszego,zeby tylko mama wyzdrowiala. Wyc juz wyje od 2 miesiecy,a krzyczec nie mam sil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tam uj łoj a łoj a juści
no coż... choć to brutalne ale najprawdziwsze , musisz się nastawić na najgorsze czyli , że Twoja Mama odejdzie. kto się urodził musi kiedyś umrzeć. może się da coś jeszcze zrobić ale napewno panując nad emocjami przykrymi związanymi z odejściem drogiej Osoby. baz dzielna. musisz! to jedyna iskierka nadziei!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bezsilność jest najgorsza:( ale moze spojrz na to z innej strony....nic nie dzieje sie bez przyczyny:( wiem ze nic cie nie pocieszy a smutek i zal bedzie ci jeszcze długo towarzyszył. wiem jak to jest stracic kogos bliskiego. Trzymaj sie cieplutko i badz dobrej mysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lulabidelu
Co, ja mogę Ci napisać ? . Takie popaprane jest zycie. Moja mama zmarła mająć 58lat,miała raka szyjki macicy. Swiat mi się zawalił bo miała tylko ją,myślałam że jak umrze to i ja umrę. Nic takiegosię niestało, jak umarła, bolało okropnie, nawet nie mozna nazwac tego bólu, ale przetrwałam i zyję i potrafię się cieszyć z każdego dnia. Musisz byc dzielna bo nie masz innego wyjścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AleksandraDzisiaj
Jeszcze sie oszukuje,podobno nie wypowiedziane mniej ,,straszy"mniej boli,ja wiem ze trzeba sie przygotowac na najgorsze,ale jak,powiedzcie mi jak. To wszystko mnie przerasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×