Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hbfdbfbfgb

on ogranicza mnie,

Polecane posty

Gość hbfdbfbfgb

moj facet jestesmy ze soba poł roku sotykamy sie codziennie rano ide do szkoły on mnie odbiera po południu i spedzamy razem czas do 23 nieraz potem odwozi do domu w czym problem wiekszosc tego czasu spedzamy przed tv lezac juz mnie to z grubsza meczy na spacer nie-bo mu sie niechce, bo zimno, bo po co spacerowac skoro jest samochód;/ nie mam czasu na spotkania z kolezankami bo zawsze on chce sie spotkac czasem jestem nim zmeczona i ustalam ze robimy sobie dzien przerwy od siebie to on mysli ze pewnie umowiłam sie z kims i ieczorem i tak przyjezdza mimo ze prosze zeby nie przyjezdzał a przeciez go nie bede na dworze trzymała kocham go przeciez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
ja mam 20lat i szkoła w sensie studia on jest bezrobotny aktualnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bycie w stosunkach z niedźwiedziem kończy się pożarciem, w tym przypadku pochłonięta została przyjemność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja powiem tak ....
no wiesz niby wszytko ładnie pięknie ale oby się to nie przerodziło w przesadną zaborczość a co za tym idzie zazdrość bo już teraz widać że nie masz prawa raczej spotkać się z kimś innym jak Twój facet przecież uczysz się więc potrzebujesz czas na to żeby przygotować się do zajęć egzaminów itd....tego też Twój facet nie zauważa ?...a on nie pracuje nie ma jakiś innych obowiązków ? jesteście razem dopiero pół roku a Tobie już zaczyna ciążyć ta sytuacja a co będzie dalej ? powinnaś z nim porozmawiać powiedzieć że chcesz mieć czas i dla niego ale również dla koleżanek no i czas na naukę a jak to wszytko pogodzić jak Wy praktyczne spędzacie cały wolny czas leżąc i gapiąc się w tv

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
tez mu to mowiłam to twierdzi ze przyjedzie godzine albo dwie pozniej to zdarze sie pouczyc;/ on z kolegami włoczy sie wieczoreek jak mnie odwiezie po 22 lub 23 i nie robie z tego problemu w domu prawie mnie nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
niedawno byłam na urodzinach u kolezanki to zmyłam sie o 20 bo on caly czas meczył mnie telefonami pt.kochanie moge po ciebie przyjechac bo sie nudze itp:/ masakra jakas on ma 20 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
a i od kiedy z nim jestem przytylam około 4 kg i on sie dziwi czemu;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja powiem tak ....
no więc niech Cię odwozi po zajęciach do twojego domu a nie ze jedziesz do niego ....jak masz naukę to kategorycznie odmów mu spotkania mówiąc że 2-3 godz to za mało ...i mów mu wprost że dziś się nie zobaczycie bo umówiłaś sie z koleżankami na pierdoły a jak sie będzie obrażał trudno ...to co on może spotykać się z kumplami a Tobie już nic nie wolno ? facet pewnie nie pracuje i nie uczy się prawda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
nie pracuje i nie uczy sie dokładnie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
rady co zrobic zeby miec troche oddechu i czasu dla siebie oraz co zrobic jak mimo moich nalegan on i tak przyjedzie i wielce bedzie sie oburzał ze niechce sie z nim spotykac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja powiem tak ....
to ja się dziwię że jesteś z facetem który kompletnie nie ma żadnych ambicji ...ja rozumiem że nie wszyscy muszą mieć zaraz skończone studia a żeby nie pracować ?...i co on całe dnie spędza na leżeniu na tapczanie ?...no to się wcale nie dziwie że mu się nudzi ...a jak widzisz przyszłość z kimś takim ...a jak zaliczycie wpadkę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
jak mu powiedzialam ze chce rzadziej sie widywac to on na to: "teraz mowisz co 2 dzien potem bedzie 2 razy w tyg, potem raz w tygh, a potem znajdziesz sobie kogos innego, nie ma mowy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
sezonowo wyjezdza do pracy za granice i tam ładnie zarobi a potem siedzi po 3 miesiace w domu tak to wyglada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Polinkaaaa
autorko no ale Ty sama dajesz sie ograniczac, ja bym w życiu nie wyszła z urodzin koleżanki bo mój facet jeczy i sie nudzi, predzej bym telefon wyłaczyła, codzienne wizyty do 23 sa chore, zrób z tym porzadek bo niedługo do kibla nie wyjdziesz bez faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stanowczo mówisz, że dzisiaj nie masz czasu i już. Zaproś jakąś koleżankę do siebie, i gdy on przyjedzie mówisz mu w drzwiach: mówiłam żebyś nie przyjeżdżał, nie mam czasu, uczę się z koleżanką. Co zrobi, wejdzie siłą do domu? Swoją drogą moim zdaniem takie typy są niereformowalne, no ale Twój wybór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Liyahhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
try walking in my shoes ma racje, Twoja wina bo Ty mu na to wszystko pozwalasz, musisz stanowczo powiedzieć nie i juz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbfdbfbfgb
bardzo mnie kocha widac to ja tez kocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Melpomena...
Jesli ciazy Ci ta sytuacja, to musisz ustalic z nim pewne reguly... jesli chesz sie z nim zadziej spotykac, musisz mu kategorycznie powiedziec, ze potrzebujesz czasu dla siebie... wylacznie dla siebie.... bez telfonow, sms-ow i zawracania glowy... jesli tego nie uszanuje, po prostu wylaczysz telefon. Powinien wiedziec, ze spedzanie czasu z nim przed telewizorem, jest dla ciebie spedzaniem czasu z TELEWIZOREM, a nie z nim. Co to znaczy.. "nie ma mowy"? Nie jestes jego wlasnoscia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"autorko no ale Ty sama dajesz sie ograniczac, ja bym w życiu nie wyszła z urodzin koleżanki bo mój facet jeczy i sie nudzi" A u mnie jest tak, że mój facet w życiu by mi nie dzwonił i nie jęczał, że się nudzi bo znalazłby sobie własne zajęcie i wykonywał je radośnie. Bo nie jest na mnie uwieszony, tak jak Twój... Zobaczysz, długo tego nie wytrzymasz. Żaden człowiek by takiego czegoś nie wytrzymał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja powiem tak: weź sobie pomyśl jak może wyglądać Wasze życie kiedyś, za parę lat /zakładając, że wytrwacie/, będziecie siedzieć codziennie przed TV przez 50 lat wspólnego pożycia? Potrząśnij Nim trochę, ustal sztywne zasady, zacznij myśleć o sobie i o swoim postępowaniu, bo jak dla mnie wina tej całej sytuacji leży po Twojej stronie, uległość i brak stanowczości - to to z czym musisz powalczyć, złapać byka za rogi... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paskuda27
Dziewczyno nie daj sie.Ja tez tak miałam.Zawaliłam przez tego człowieka pierwszy rok studiów, straciłam przyjaciół.Nie wolno sie dac.Milosc milościa ale musisz miec znajomych, swoj wolny czas.Ja troszke za pozno zmądrzalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Melpomena...
PannoMigotko... wina zawsze lezy po srodku... zreszta trudno tu kogokolwiek obwiniac... po paru zdaniach nie odwazyla bym sie stawiac takiej diagnozy... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Liyahhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
to bardzo fajnie ze sie kochacie ale miłośc nie oznacza ze teraz 24 na dobe musicie byc razem, taki facet jest strasznie meczący, przeciez studiujesz i musisz miec czas na naukę, na własnych znajomych wypady z kolezankami. Miłośc to zaufanie i danie własnej przestrzeni a nie wiszenie na kims non stop

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Melpomena... PannoMigotko... wina zawsze lezy po srodku... zreszta trudno tu kogokolwiek obwiniac... po paru zdaniach nie odwazyla bym sie stawiac takiej diagnozy... Pięknie powiedziane, wina Jego to tyle, że jest tak zadufanym w sobie samcem, który myśli tylko o sobie. Kocha Ją tak mocno, że najchętniej schowałby w swojej kieszeni. Nie wyobrażam sobie takiego "związku", bo dla mnie to klatka, dlatego śmiem pisać, że jest to wina Autorki i już. Każdy ma swoje zdanie. :D Bez obrazy rzecz jasna. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×