Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wyspowiadam sie

jutro spowiedz-jak to robicie?

Polecane posty

Gość jako intelektualista i filozof
polecam podejść do spowiedzi jak do róży - ma kolce, ale jest piekna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
odradzam używanie infantylnych zwrotów, formułowanie grzechów w sposób trudny do zrozumienia, by "brzmiały lepiej", pamiętaj, że ostatecznie spowiadasz się przed Bogiem - nie księdzem, więc mów jak jest ;) brzydko mówiłam? przeklinałam chyba... :p czytałam kiedyś w necie, że ze wszelkich grzechów nieczystości ludzie spowiadają się, mówiąc: zgrzeszyłam(em) przeciw IV przykazaniu... takie ujęcie grzechu wywołuje serię pytań ze strony kapłana - no bo może to oznaczać bardzo wiele :D tak więc konkrety, po prostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
oczywiście nie IV lecz VI :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a zwróciliście kiedyś uwagę
jaki zmęczony wychodzi kapłan z konfesjonału? Jego też nie bawi ciągłe wypytywanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwiazdeczka555
A ja do spowiedzi chodzę, juz nie tak czesto jak kiedys, poniewaz niektorych grzechow wstydze sie ksiedzu powiedziec, tymbardziej, ze znam ksiezy z naszego kosciola i jakos mi głupio. Takze zawsze korzystam z okazji i chodze do ksiezy ktorzy przed swietami przyjezdzaja do nas goscinnie spowiadac. A tak na powaznie, to lubie chodzic do spowiedzi, jakos mi lzej na duszy...polecam wszystkim niedowiarkom, aby sie szczerze wyspowiadali, chociaz przed tymi swietami.Jaka to jest ulga dla duszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Chyba żarty...
Kurde to jest jednak chore... cieszę się że nie chodzę już do kościoła bo to bardziej przypomina sektę niż prawdziwą wiarę. Spowiadać się z tego że stosuję antykoncepcję? Mówić księdzu z kim i kiedy współżyłam? Po co? Żeby miał o czym myśleć potem przed snem? Paranoja....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Sprostowanie: nie spowiadamy się z kim ani kiedy, ew. jak często; nie mówimy o pikantnych szczegółach pożycia... :o masz zbyt bujną wyobraźnię jeśli uważasz, że księdza bawi wysłuchiwanie setny raz formułki "stosowałam antykoncepcję" albo " współżyłam" :o wątpię aby kogokolwiek to kęciło :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×