Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale

Nie wiem co robić

Polecane posty

Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale

Mój problem polega na tym.. Jestem z dziewczyną już ponad 4 lata, mieszkamy razem od ok 1,5roku. Ja ją ogromnie kocham i jestem pewny, że chciałbym z nią przeżyć całe życie! Ona niedawno zaczęła pracę i tam poznała nowych ludzi, a konkretnie kolegę, który się w niej zakochał, piszą codziennie ze sobą na gg, smsy, piszą o przytulaniu całowaniu itp, że tęsknią za sobą. Ona mu pisze, że nie wiem czy chce z nią być. Dowiedziałem się o tym przypadkowo, gdy nie wyłączyła swojej jednej rozmowy z nim, normalnie bym tego nie czytał gdyby mi w oko nie wpadł wyraz "tęsknie za tobą.." Proszę napiszcie mi co ja mam robić? Nie chcę jej stracić ! Ale też nie chcę żeby była nieszczęśliwa. Myślę, że powinienem się z nim spotkać i pogadać szczerze i spokojnie, powiedzieć mu, żeby o nią dbał itp. A po tym się wyprowadzić ;( Ale nie wiem!! Mam taki mętlik w głowie, że nie daję sobie już sam rady:( Proszę was piszcie ze mną posty, ale bez wygłupów i głupich żartów, bo mnie ta sytuacja męczy i mnie nie śmieszy:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cztery słowa albo i 6
Albo ja, albo on (wariant z 6-zdecyduj się). Później skończ za nią gonić,widywać się z nią i czekaj aż się odezwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
Ona jest moją wielką miłością.. Chcę z nią porozmawiać o tym, ale nie mam odwagi:( Ja nie wiem jak dam sobie radę bez niej:( Jest najważniejszą osobą w moim życiu.. Myślę, że się wyprowadzę i wyjadę jak najdalej przed siebie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
ja z nia mieszkam, jak sie nie wyprowadzę to bede widzial ja codziennie. A największy problem tkwi w tym, że nawet nie mam dokąd się wyprowadzić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
No i musisz być pewien czego sam chcesz. Piszesz "nie chcę jej stracić" i jednocześnie nie chcesz żeby była nieszczęśliwa. A jeżeli szczęściem dla niej będzie związek z tamtym to pozwolisz jej odejść ??? Chłopie walcz o nią. Taka adoracja ze strony mężczyzny jest atrakcyjna dla wielu kobiet, ale nie zawsze musi to oznaczać koniec związku. Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
Chcę by była szczęśliwa, ale jeżeli moja wyprowadzka będzie jedynym wyjściem to będę musiał ustąpić:( Ja już sam nie wiem jak mam o nią walczyć:( czasami mi się wydaję, że poprostu jestem beznadziejnym facetem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ty jesteś normalny? :o zamiast obic mu ryja, jej podbić oko, ty chcesz się z kochasiem twojej dupy spotykać i rozmawiać? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan Antoni z Kotliny Kłodzkiej
stary działaj, bo Ci ucieknie (z nim)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
"Chcę by była szczęśliwa, ale jeżeli moja wyprowadzka będzie jedynym wyjściem to będę musiał ustąpić" ??? Człowieku o czym ty mówisz? Jeżeli tworzycie związek od 4 lat to chyba możecie szczerze na ten temat porozmawiać jak dwójka dorosłych ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
Ja nie należe do facetów tego typu! Nigdy nie uderzyłem kobiety! i nigdy tego nie zrobię! A to że tamtemu obije ryja to co to mi da?! Nic! Jestem w stanie zrobić wszystko by była szczęśliwa!! Wszystko! A jeżeli ona ma być szczęśliwa z nim! to ja to zaakceptuję i się usunę, nawet kosztem cierpienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja pierrdole, co za cipa :o absolutnie tej pannie nie dziwie się, że wali cie w rogi :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
Tyle, że ja o jej znajomości z tym jej kolegą dowiedziałem się przypadkiem, wydaje mi się, że nawet by mi o tym nie powiedziała:( Jestem pewny, że mnie nie zdradzi.. ale czy całowanie można uznać za zdradę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
Siła nigdy nic nie zdziałasz i ja o tym doskonale wiem bo się kiedyś sam na wlasnej skorze przekonalem... Nienawidzę przemocy! więc daruj sobie z takimi komentarzami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
"Ja nie należe do facetów tego typu! Nigdy nie uderzyłem kobiety ! i nigdy tego nie zrobię! A to że tamtemu obije ryja to co to mi da?! Nic!" ODP: ULŻY CI ! Jestem w stanie zrobić wszystko by była szczęśliwa!! Wszystko! A jeżeli ona ma być szczęśliwa z nim! to ja to zaakceptuję i się usunę, nawet kosztem cierpienia" Jasne. To wyprowadź się a na odchodnym zaproponuj, że Twój zastępca może się od zaraz do niej wprowadzić, a Ty uczynisz wszystko aby oni byli szczęśliwi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
To co ja mam robic??? nie chce robic niczego pochopnie a zadne pomysly juz mi nawet do glowy nie przychodza:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorze szacunek dla Ciebie, napewno świetny z Ciebie facet. Podoba mi sie Twoja dojrzałe podejście do tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
Obić ryja to podejście dziecinne, ktore moze było na topie w czasach szkoly. Myślę o tym od samego rana i nie daje mi ta cała sytuacja spokoju :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
Dziękuje Mambo:) ale niestety to mi w niczym nie pomoże:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Porozmawiać z nią. I wóz albo przewóz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
Chcę z nią dziś porozmawiać jak wróci z pracy.. Mam jedynie nadzieję, że będzie wobec mnie szczera. Że musiałem akurat teraz zobaczyć tą ich rozmowę;( przed swietami....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurrwa, dziewczyna kręci na boku z jakimś fagasem, a ten sie martwi o to, zeby była szczęsliwa :o Facet, masz najeebane :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorze bardzo masz
dziwny sposób myślenia. Twoja dziewczyna napisała że Ty nie wiesz czy chcesz z nią być. I faktycznie jak czytam twój post to faktycznie ty nie wiesz czy chcesz z nią być. Zero w tobie jakiegoś zdecydowania, zero jaj. Jakieś takie ciepłe kluchy. Sam nie wiesz czego chcesz. Noamalny facet to by awanturę zrobił dziewczynie, że go zdradza z innm. Innemu by dał wpierdol. A ty chcesz się z nim spotkać i powiedzieć mu chcesz aby była z nim szczęśliwa :O Z drugiej strony piszesz że nie chcesz jej stracić :O Nijak się to nie trzyma kupy co piszesz. W sumie to nie dziwota że dziewczyna ma wątpliwości czy chcesz z nią być. W ogóle nie jestes o nią zazdrosny. Tylko jakieś takie użalanie się nad sobą. Ja nie wiem czy ty masz brak poczucia wartości czy co. Zero woli walki w Tobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
W pierwszym poscie popelnilem blad. ona jemu pisala ze nie wie czy chce z nim byc. Ona wie ze ja kocham i ze jest moim zyciem. Wiem, że jestem nienormalny, bo normalny facet miałby to wszystko w dupie i by go nawet to nie ruszyło.. Chcę o nią walczyć, ale nie mam pomysłu jak:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a może jesteś pedalem? :) >>Ona wie ze ja kocham i ze jest moim zyciem. I tu jest twój problem, bo ona ma cie na smyczy, a ty nawet szczeknąć nie potrafisz :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammetlikwglowieiniewiemcodale
Bydlak ty chyba nigdy nie byłeś/aś zakochany/a skoro tak twierdzisz.. Niektórzy są idealnym przykładem jak nie można na nikim polegać:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
byłem i jestem, ale jakby jakiś chuuj wyciągną łapę do mojej Dorotki, to bym mu ją uciął przy samej dupie :o A jakby ona miała takie rozkminy jak ma ta twoja, to dostała by kopa w dupe i wilczy bilet. I ona o tym doskonale wie, dlatego jest grzeczna i nie zdradza Pana Bydlaka, oraz nie szuka wrażeń :classic_cool: A ty chłopie, że się tak wyrażę:o, zwyczajnie nie masz szacunku u swojej kobiety, nie masz jaj, jesteś zwykłą męską pizdą 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×