Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aue de

mam wszystko a jednak nic

Polecane posty

Gość aue de

Mam wszystko a jednek nic praca, bardzo wysokie zarobki, zdrowy i przystojny mąż, który takze super zarabia. dom z bernardynem przed nim, w domu wszystko wypieszczone, piękne,zadbane. Nie mam dziecka. I to sprawia ze moje zycie jest gowno warte! i zawsze bedzie gowno warte. jestem na skraju załamania. kolejny drink dzisiejszego wieczoru. jak dobrze ze maz w pracy... jak dobrze.... nie musze tlumaczyc swoich łez....przecież mam ponoć wszystko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aue de
bo chciałam by dom był sterylny dla dziecka....którego nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
wiesz to takie powierzchowne gadanie, że ma się wszystko, bo mąż, dom, praca, nawet jak są dzieci, to często nie wszystko...no ale to zależy jaką się ma osobowość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Nie możecie mieć dzieci, czy jeszcze się nie staracie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czemu nie mozesz
miec dzieci?ile sie staracie,ile masz lat?? Ja tez sie staram i tez mi przykro...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aue de
nie możemy mieć dzieci. i nigdy nie będziemy... i dom jest jak cholernie pusty, tak pusty, tak czysty ze rzygac sie chce. przedwczesna menopauza w wieku 30 lat. czym sobie na to zasluzylam? czy ja wogole jestem kobieta? czy bezwartosciowym kawałkiem mięsa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
nie przesadzaj, przecież istniej adopcja, jak bardzo chcecie mieć dziecko, to to zawsze jest wyjściem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czemu nie mozesz
to znaczy PCO czy jak??jak to sie objawia?czemu wczesniej sie nie staralas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
adopcja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
tak jak Ty - mam dom, męża, pracę (tyle, że kiepską i mało płatną) a w domu kunelka :classic_cool: - czyli powiedzmy wszystko oprócz dziecka mimo 27 lat, bezdzietność mi nie doskwiera, lubię życie we dwójkę, przed dziećmi się nie bronię - ale jakoś nie wychodzi... tylko mam dość, gdy podczas łamania się opłatkiem, każdy życzy mi dzidziusia :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
och cóż za wzruszający tekst...autorko, marnujesz się - powinnaś pisac ckliwe romansidła dla gospodyń domowych :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aue de
po pierwsze jestem brunetką. po drugie staraliśmy się o dziecko już na studiach... młodość, miłość, myśleliśmy, że jakoś to będzie...ale ciągle nie byłam w ciązy. mąż mnie uspokajał twierdząc, że może stres, że może przezywam obronę pracy, że może nowe obowiązki.... i tak uspokajaliśmy się kilka lat... W międzyczasie z NUDY rzuciliśmy się w wir pracy, zarabiamy niezle, mamy dom....choć tak naprawdę docelowo zawsze największym marzeniem było dziecko... i co? i co z tego? rzygać mi się chce, rzgać mi się chce gdy patrze w lustro na tak bezwartościowy kawał mięsa jak ja....nie potrafię dać nam tego czego zawsze pragnęliśmy.... nasz dom zawsze już będzie pusty w święta, pytania natrętnych ciotek nigdy nie umilkną a pokój dziecięcy stanie się wkrótce garderobą. tak strasznie mi zle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym juz dawno
na Twoim miejscu zaadoptowala :-0 i tak kiedys uczynie mimo, ze mam drugie dziecko w drodze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aue de
nieznana i nielubiana-- doskonale Cię rozumiem. Najgorsze jest to, że nigdy nie chciałam takiego zycia jakie mam... zawsze pragnęłam rodziny, domu pachnącego ciastem i obiadem...ale co z tego kiedy nie mam komu piec tego ciasta...momewntami nie moge patrzec na meza..mam wrazenie, ze nie widzi juz we mnie kobiety, zreszta nie ma mu sie co dziwic, nie potrafie nawet zajsc w ciaze...jedyne a czym sie znam to indeksy notowań ...echh... adopcja...o ile ja pokochałabym TO dziecko, jaką mam pewność, że któregoś dnia nie powie mi : "ty nie jestes moja matką".... nie przezyłabym tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aue de
nieznana i nielubiana-- doskonale Cię rozumiem. Najgorsze jest to, że nigdy nie chciałam takiego zycia jakie mam... zawsze pragnęłam rodziny, domu pachnącego ciastem i obiadem...ale co z tego kiedy nie mam komu piec tego ciasta...momewntami nie moge patrzec na meza..mam wrazenie, ze nie widzi juz we mnie kobiety, zreszta nie ma mu sie co dziwic, nie potrafie nawet zajsc w ciaze...jedyne a czym sie znam to indeksy notowań ...echh... adopcja...o ile ja pokochałabym TO dziecko, jaką mam pewność, że któregoś dnia nie powie mi : "ty nie jestes moja matką".... nie przezyłabym tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak objawiało się to przedwczesne klimakterium? Ja też staram się o dziecko i mam już tego po prostu po dziurki w nosie;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
jeśli bardzo pragniecie dziecka, to dziecko adoptowane na pewno pokochasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
wiesz takie gdybanie, że może powie adoptowane dziecko, że nie jesteś jego matką...to tak sobie można wymyślać, przecież rodzice często od swoich rodzonych dzieci słyszą takie okropne słowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aue de
zaczęło się od tego,że erotyczna bielizna która dotychczas kochałam stała się dla mnie irytująca....popęd seksualny wyraznie spadł. w pracy czułam uderzające fale gorąca i mrozu...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aue de
a co jeśli nie dam rady.... to nie krew z krwi... to mała bezbronna istota porzucona przez matkę. polka procedura wygląda tak, że przyszli rodzice mogą doglądać dziecka jedynie pół godziny dziennie przez pierwsze sześć tygodni zycia....wyobrazasz sobie jaką mękę przezywa dziecko wyrwane z cieplego łona i na sześć tygodni pozbawione milosci....milosci ktorej potrzebuje jak niczego innego....:((((((((((((((((((((dlaczego polskie prawo adopcyjne jest tak bezduszne......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość och wzruszylam sie
normalnie...bardziej patetycznie sie nie da? 😴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem jedna z was - znam to
Jakbym czytała o sobie. Doskonale Cie rozumię. Mam prawie 40 lat i nieszczęśliwe życie przez to, że brakuje mi dziecka. Straszne uczucie. Ja też czuję sie bezwartościowa. Nie czuję, że jestem kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
oj widzę, że przegadana jesteś i że chcesz dziecko, bo inni mają, jak tu wyjeżdżasz z prawem adopcyjnym, jak byś bardzo chciała dziecka, to byś nawet nie pomyślała o takich rzeczach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aue de
jestem jedna z was-znam to .... wiem co czujesz. najgorsze jest to, że ja....taka zawsze niby perfekcyjna za dnia, wymalowana, wypachniona, rozm. 34 siedze przed monitorem i wyję jak dziecko... A Ty? dlaczego nie masz dziecka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aue de
anooo---> żal mi strasznie tych dzieci, które 6 tygodni leza sama a ich jedynym towarzyszem sa pielegniarki , ktore zmieniaja pieluche i karmia.....:( co mysli taki mały człowiek i jak samotny musi być...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
od kiedy "wypachnienie" i wymalowanie świadczy o szczęściu :D, oj płyciutka jesteś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×