Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mario.xxx

czy mogę jej zaufać?

Polecane posty

Gość mario.xxx

Ponieważ sam już nie wiem co mam myśleć proszę o pomoc, Wasze opinie.Proszę o rzeczowe podejscie do sprawy i szczerość. Po roku celibatu (z mala przygoda w srodku) postanowilem poszukac szczescia na portalu randkowym. Wczesniej 2 lata bylem w zwiazku, ale oboje zdecydowalismy o rozstaniu. W ciagu kilku dni spotkalem mila i jak mi sie zdawalo fajna kobiete. Predko poznalismy sie przy kawie. Przypadlismy sobie do gustu. Po tygodniu byliśmy już parą i nastąpiła miła konsumpcja ;) mila dla obu stron. Nie pytałem jej o przeszlosc, ona była i jest zamknieta na wiele tematow w tym ten. Jednak sama zaczela opowiadac ze miala przyjaciela (zonatego) z ktora nie laczylo jej nic poza platoniczna miloscia (sic!).Powiedziala ze ta relacja zakonczyla sie rok temu. Nie pytalem nie drazylem tematu. Ja powiedzialem jej o sobie i ostatnim czasie mego zycia. Powiedzialem ze mialem w zyciu wiele (ok. 50) kobiet i byl czas gdy bylem kobieciarzem, seryjnym monogamistą :). Zapytala ile mialem kobiet - powiedzialem prawde (mniej wiecej bo ciezko policzyc). Powiedzialem ze jestem gotowy na zwiazek, oddanie, bliskosc, intymnosc.....Zakochalem sie w niej. Ona chyba we mnie tez. Opowiedziala tez historie ze zaprosil ja do siebie sasiad - wpadla na drinka :) i ze nagle urwal jej sie film i on chcial ja zgwalcic. Nie pytalem nie drążyłem tematów przeszłości. Jako że kontrola jest najwyższą forma zaufania zerknalem w jej komputer. Oto co znalazlem. Rzekomy zonaty przyjaciel okazal sie kochankiem z ktorym jezdzila m. in. do lasu na bzykanko. Sama prosila go o kontakty. Domagala sie zainteresowania ale i seksu. Godzila sie na swa role i tkwila w niej 2 lata. Rozstala sie z nim (przynajmniej tak wyszperalem) 3 dni pzred poznaniem mnie. Tydzien pzrzed poznaniem mnie bzykala sie jeszcze z nim w lesie i wzdychala do niego. Rzekomy sasiad gwalciciel okazal sie gosciem do ktorego poszla bo miala ochote na seks, on ja bzyknal i z jakiegos powodu odtracil i nie chcial jej znac. Wiem, wiem jestem swinią ze czytam nieswoja korespondencje. Zrozumcie jednak ze nie chodzi mi o ocenianie jej w sensie moralnym. Chodzilo mi o poznanie jej i upewnienie ze moge jej ufac, jako ze myslimy wspolnym zyciu. Pikanterii dodaje fakt ze jej byly kochanek zonaty mieszka w bloku obok i jego okna wychodza na okna jej mieszkania. Dzieli ich odleglosc 30 m ;) Czuje sie delikatnie mowiac niefajnie idac do jej 2 blokowego malutkiego zamknietego osiedla - jakos mi nieswojo gdy mysle ze ona sie tak jako to powiedziec, troche puscila. Gdy to "odkrylem" posadzilem ja i zapytalem czy to faktycznie byla znajomosc platoniczna i nie bylo seksu. Nie wiedziala ze wlamalem sie do jej komputera. Zapierala sie caly czas. Tworzyla historie, klamala. Dopiero gdy powiedzialem ze czytalem jej korespondencje odpuscila.... Nie oceniajcie mnie zle. Kocham ja i bardzo mnie to niepokoi. Na poczatku znajomosci wylaczala telefon. Nie wiem co mam myslec. Bardzo mi zle. Wiem ze i ja nie bylem swiety, ale czemu ktos mnie nawet niepytany oklamal, po co? Pewnie czula iz gdybym to wiedzial nie wszedl z nia w glebsza relacje..... Jestesmy oboje po 30stce, ona ma dziecko z dawnego malzenstwa. Prosze i facetow i kobiety o opinie. Bardzo dziekuje i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baba z lasu
To Tobie nie można ufać!!! jak można tyle kobiet mieć? zresztą.... może też Twoja obecna kobieta chce Ci dorównać może jej ułamek wychodzi:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewellinka
Idź się przebadaj i znajomej też zaproponuj skoro się oboje nie szanujecie:O :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość la vinia
trafil swoj na swego. teraz mozecie miedzy soba powymieniac wiruski :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 50 kobiet miałeś..
bua ha ha ;) a teraz rozpisujesz się na kafeterii jak jakaś ciota ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×