Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dreadnought the bonny ship

PODNIECIŁAM FACETA I KAZAŁAM MU SOBIE IŚĆ

Polecane posty

Gość dreadnought the bonny ship

to bylo wczoraj.synek u tesciow, pozno wrocilam z zajec.zadzwonil kolega z roku czy moze wpasc po notatki. czemu nie, owszem, w rewanzu przyniosl kilka piw. gfajnie nam sie gadalo, ale rtozmowa zaczela schodzic na intymne tematy, choc nigdy wczesniej do mnie nie podbijal--ani ja do niego..owszem, zerkal na mnie, ale nigdy nie krylam, ze mam faceta i dziecko, to go chyba studzilo.Ale teraz facet na kontrakcie, sama w domu, swieczki, muzyka, piwko..i zaczelismy sie przytulac piescic....tzn.on mnie, pozwalalam na to...ale gdy juz poczulam ze jest gotowy....kazalam mu wyjsc:d zdalam sobie sprawe ze nie chce sie z nim nie tylko bzykac ale i calowac, nie chce go ogladac nago,.....zatesknilam za ojcem mojego syna, z ktorym mam teraz "ciche dni" i ktory w dodatku jest za granica....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtotek we środę a w piątek co
przyznaj się dla swojego faceta niech cię kopnie w dupsko i znajdzie sobie inną bo na pewno puścisz się prędzej czy później szkoda tylko dziecka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dreadnought the bonny ship
no a co faceci to niby tacy swieci?ja nie jestem pewna, czy on tam kogos nie obrabia...ja sie nie puscilam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtotek we środę a w piątek co
widać że zaufanie w waszym związku to podstawa na pewno się puścisz bo byś mu nie pozwoliła się dotknąć to tylko kwestia czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtotek we środę a w piątek co
przyznaj się spodobało ci się ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtotek we środę a w piątek co
no to masz przejebane nie ufasz swojemu facetowi który w dodatku jest za granicą a jak macie ciche dni to się od razu masz ochotę rzucić innemu w ramiona a gdzie w tym wszystkim jest wasz :( syn :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest takie przysłowie jak Kuba
Bogu tak , Bóg, Kubie....teraz ty mu z podniesionym fiutem wyrzuciłaś na śnieg, a przyjdzie, czas, że ty będziesz wyła niezaspokojona do księżyca, a facet spuści sobie z krzyża i będzie siobie spał i miał twoje , potrzeby głęboko w du.pie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtotek we środę a w piątek co
jeśli nie myślisz w takich kategoriach więc czemu ? czemu dałaś się wymacać jak szmata ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtotek we środę a w piątek co
no to już wiesz swoją drogą ciekawe co zrobisz jak wpadnie ci do głowy że z innym w łóżku może być lepiej dziecko też sobie zrobiłaś z ciekawości ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"zeby mu zrobic na zlosc i przekonac sie czy inny facet bedzie na mnie dzialal...jak mowilam, jestem na rozdrozu, nie wiem, czy utrzymywac ten zwiazek z ojcem mojego syna...." Tak. Puszczenie się na boku najlepszym lekarstwem na problemy w związku. I weź tu wierz w ludzi, jak same dziwki dookoła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
racja, niepokorny.chcialam jednak, jak mowie, sprawdzic swoje uczucia i emocje,....w pewien sposob czuje sie opuszczona przez partnera, skoro on wyjechal i rzadko dzwoni...chcialam mu tez zrobic na zlosc przez to, jak mnie wkurzyl...i poczuc sie dowartosciowana komplementami sparwdzic, czy nadal potrafie uwodzic...nie usprawiedliwiam sie, byc moze zrobilam zle.ale z drugiejn strony nie oddalam sie, nawet nie pozwolilam sie calowac.ten obcy napawal mnie...hm...jakims rodzajem wstretu..chyba przy nikim nie bde umiala tak przezywac jak przy moim wlasnym (poki co)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
faceci tez sa nielepsi....ja swojemu nie wierze jak psu, z zalozenia... nawet na nk jakims lachonom w mini wali komentarze jaka fajna kiecka...wpienilo mnie to, zabolalo....on mysli ze ja juz sie skonczylam jako kobieta, ze ma mnie na wlasnosc, ze bede wiernie czekac az on wilhelm zdobywca od siedmiu bolesci...a tymczasem okazuje sie ze jak sie usmiechne i blysne oczami, znow jestem soba, ognista kobieta dla ktorej mozna zwariowac....przy nim o tym zapomnialam...nie ejst latwo byc slomiana wdowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtotek we środę a w piątek co
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem co zrobic ze swoim zyciem...zdrada jednak nie lezy w mojej naturze, specjalnie bylam o krok od niej....i teraz wiem to na pewno, ze nie umialabym....ale nie wiem jak bedzie z moim facetem...czy warto na niego czekac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie warto342454664578u

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to i tak autorko miałaś
szczęście, i trafiłaś na mało yebliwego faceta, może prawiczka, bo i inny bardziej nerwowy i napalony yebaka, to by tak ryło obił, że ruski miesiąc byś pamiętała , że się z chłopa wała nie robi, i z podniesionym kutasem i obolałymi jajami na śnieg nie wyrzuca.....no mogłaś mu choć skórą zaruszać, co za okrutniaste babsko brrrrrrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pojechal zarobic na was,na dziecko.Ty mu poprostu dostawiasz rogi.Jakby na to nie spojrzec,podobalo Ci sie ze tamten komplementy walil,moze dotykal,nie wiem nie napisalas szczegolow.Zony sa w domach,a kurwy za plotemi trzeba byc czlowiekiem nie scierka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejj ale jak to kazalas mu sob
ie isc, tak po prostu>?i co, normalnie poszedl?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bibi deagostino
obrzydzil cie?czym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to w ogole troche i smieszne i zalosne bylo.... jak juz minela polnoc pytal czy moze zosatc i ja na poczatku sie zgodzilam szkoda mi go jakos bylo....poscielilam lozko...on sie rozebral, polozyl, ja w ubraniu obok, jalos nie chcialam mu niczeog ulatwiac....ale jak poczulam go przy sobie w samych gatkach...jak mnie objal...to nie, mysle sobie, nie wytrzymam z obcym facetem do rana:/ nie chce go tu....no i kazalam mu jednak sobie isc...no to ubral sie i zadzwonil po taxi.... wiem, chamsko..:( a dzis juz sypie smsami chce przyjsc..nie odpisuje nic:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ALE DEKIEL Z NIEGO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×