Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dgfdgfd

wypiłam...

Polecane posty

Gość dgfdgfd

1,5 jabola, 1 drinka, 1 desperadosa na pusty żołądek wszystko i jestem totalnie trzeźwa :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość droga sucz z ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buuuuuuuuuuuubuuuuuuuu
współczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgfdgfd
dziękuje:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie byłam ekonomiczna; zawsze lubiłam dużo he he. Poza tym nie ma to jak dobry trening:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie martw sie , ja chyba jestem z tego samego worka:-o:) Wypilam juz trzy , a mam w lodowie jeszcze jedno i sie tak wlasnie zastanwiam czy wypic ten czteropak do konca??:classic_cool: :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja otworzyłam 5-te ale zasypiam powoli:) Ale lubię ten moment kiedy mi jest wesoło:) Też możesz wypić tyle? Ja nigdy nie odstaję od towarzystwa he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedys iecej imprezowalam ,a co za tym idzie, wiecej pilam.Teraz troche sie uspokoilam, juz mi sie nie chce latac ,wole sobie wlasnie posiedziec w domu, obejrzec film, poczytac gazete, polsuchac muzyki,zaprosic zanjomych i oczywiscie posiedziec delikatnie przy piwku.Kiedys wlewalam w siebie hektolitry alkoholu:-o ale na szczescie juz mi przeszlo:classic_cool::) Chociaz w sumie cztery piwka jak na piatkowy samotny wieczor z termoforem to nawet niezly wynik:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co mi tam:P od czasu do czasu mozna zaszalec sam na sam:P:classic_cool: :D :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja dzisiaj uciekłam, bo wiedziałam, że źle skończę a jutro muszę zachować trzeźwośc umysłu. Sama powoli się dobiję; uwielbiam imprezować; alkohol mnie inspiruje; najgorsza właśnie jest to, że mało nie mogę:) Ale jutro klękajcie narody; nie będę miała litości dla swojej wątroby:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez tak mialam, zabawa, zabawa i jeszcze raz imprezowanie:) Codziennie przez jakis bity rok wybywalam na imprezy ,do barow, na weekendach do klubow:P upijalam sie do granic niemozliwosci:)Wtedy myslalam,ze nigdy mi to nie minie,nawet czasem sie obawialam tego,ze moze byc ciezko przestac pic:-o ale na szczescie jakos sie ogranelam:)teraz co weekend gdzies wyskocze ale to nie zawsze, czasem to poporstu mi sie nie chce:) Ile masz lat jesli moge spytac??:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22; w tygodniu nie imprezuje-chyba, ze się trafi jakaś wieeeelka okazja ale za to w weekend nie odmawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie tez bylo pite na grande:)na tygodniu tez pilam bo mialam w obowiazku tylko pracowac,nic wiecej:)mieszkalam sobie z rodzicami wiec cala kasa szla dla mnie:P Oj przepilam troche ,,drobnych,,:classic_cool: :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj spokój ja wydaję 1/2 wypłaty na moje balety i wcale mi to nie przeszkadza. Mam nadzieję, że też mi to w końcu minie, że znajdzie się facet, który mnie he he "ogarnie" i się uspokoję. Też mieszkam z rodzicami, bo póki co tak wygodniej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wlasnie zaczelam pic bo rozstalam sie z facetem:-o bity rok pite:)balet za baletem, melanz za melanzem, czasem juz nie dawalam rady:)dzien w dzien impreza:)Czulam,ze moj organizm juz nie daje rady.ale kazdy to przechodzi, normalka.Teraz tez nie mam faceta, nie mieszkam na szczescie z rodzicami ale juz tak nie latam jak kiedys,nie chce mi sie .Ale weekend bez chocby jednego wyjscia u mnie nie przejdzie:D tak juz mam:classic_cool: :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja się nie rozstałam, po prostu nie wiem na czym stoję i nie lubię siedzieć sama:) Ale masz rację każdy przez to przechodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno sie znajdzie facet,przy ktorym sie uspokoisz.Wtedy spokojnie ,z czystym sumieniem bez zadnych zali wybierzesz super, extra romantyczny wieczor we dwoje pod kocem niz alko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale przyznasz przeprowadzanie alkoholizacji ze znajomymi=niezapomniane chwile:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez nie lubilam siedziec absoluynie sama, wokol mnie ciagle musialo sie cos dziac.Mnostwo ludzi, zawieralam ciagle nowe znajomosci, a na dodatek pracowalam w takim miejscu,ze wciaz poznawalam nowych ludzi.W za duzym miescie nie mieszkalam wiec zawsze ktos wyciagnal na piwo.Uwielbialam to:) Non stop impreza,caly bity rok:) Ale mam zayebiste wspomnienia za to:)Powstalam mnostwo fajnch ludzi, z ktorymi oczywiscie do dzis utrzymuje kontakt na biezaco i oczywiscie wciaz wyskakujemy na ,,jedno,, piwko ;) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niezaponiane na maxa! Najbardziej ,,bolaly,, moralniaki:P i wtedy sobie myslalam:,,Boze, jaka ja glupia jestem, co ja wyprawiam, juz wiecej nie pije, koniec...,, A i tak wkolko pite i imprezowane:) A teraz sobie mysle,, szkoda,ze nie bylo wiecej..,, Teraz mieszkam w innym miescie, mam 23 lata ,ale jakos oststnio nie czuje potrzeby latania, chyba mam jakis dziwny okres:) Czuje,ze jak przyjdzie wiosna to rusze i znowu sie zacznie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra miło się pisało ale czas spoziomować:) Miłej i dobrej nocki życzę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość camp kill yourself
kurrwa a ja mam jutro kolokwium z majcy i do tego mo sięGG zjebało a wypiłem z 4 jabole i 3 wojaki czarne, i bym się teraz najebał chętnie bo już za 3 h muszę na egzamin jechać a nie usnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja musze wstać o 6 i tak się tego boję, że jak zaraz usnę to zaraz się obudzę. Wiem to głupie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość camp kill yourself
niccc nie umiem a wiem że jak już zasne to tym trudniej mi się będzie pozbierać na egzamin, tera byle do rana zasiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×