Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość siwa1410

samotna

Polecane posty

Gość siwa1410

jestem mężatką od 4 lat mamy 2 dzieci synka 3 letniego i córkę 10 miesięczną z dnia na dzień coraz bardziej się oddalamy mąż wychodzi nie mówiąc dokąd idzie i przychodzi o której jemu się podoba zapomina o mnie a co najgorsze o dzieciach a kiedy jest w domu to tak jak by jego nie było zasiada przed kom.... i o niczym innym nie myśli jak o wpatrywaniem się w monitor jak coś zapytam jego to samam muszę sobie odpowiadać bo on nie słyszy albo udaje niewiem już się pogubiłam kłucimy się coraz to częście o głupoty .robię wszystko co powinna robić kobieta w domu sprzątam gotuje prasuje zajmuję sie dziećmi i tak codziennie a dla siebie czasu nie mam niestety wstydzę się siebie coraz bardziej a mój mąż twierdzi że i tak nigdy nie wróce do poprzedniego wyglądu ''jesteś gruba i taka bedziesz ''zdanie mojego męża proszę jego o radę jak się ubieram to odpowiada mi tak ''mnie to nie obchodzi jak się ubierzesz dla mnie to możesz wyjść na go '' i to mnie dołuje bo jak bym była ubrana to i tak mnie się wstydzi choć nigdzie razem nie wychodzimy oprócz do mojej rodzinki 500 m od nas wszystko mnie meczy ciągle nie mam się do kogo odezwać nawet teraz bo wyszedł o 9 30 i do tej pory jego nie ma czesto płacze w poduszkę i nawet czasami żałuje że jestem mężatką pomużcie mi mój mąż nie ma dla nas czasu co mam robić może być surowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siwa1410
czekam na pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JózekWołoszynn
zapomina o mnie a co najgorsze o dzieciach - hehe ty na pierwszym miejscu ;) znów nieszczęśliwa młoda mężatka myśląca że w małżeństwie jest jak w bajce. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siwa1410
nigdy tak nie myślałam ale wy faceci nigdy o nic nie prosicie i niczego ni pragniecie jak np bliskości drugiej osoby zrozumienia wy nic nic nie rozumiecie jak żona da w łużkiu to myślicie że na tym polega małżeństwo każdy z was jest taki sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla mnie osoby ktore
kobieto, a kto powiedzial, ze MUSISZ robic to wszystko w domu, co robisz ? czas cos zmienic. samo narzekanie nie pomaga, ono jest w stanie zdolowac cie bardziej alle na pewno niczego nie zmieni. wez cos wreszcie postanow! zrob cos dla siebie. tak a propo, kiedy ostatnio zrobilas cos wylacznie dla siebie ? wychhodz z domu sama bez dzieci, bez meza. musisz miec jakas odskocznie od tego toksyka meza. zapisz sie na jakis kurs. niech to bedzie chocby kurs malowania jajek ;) ale wychodz z domu, miej swoje pasje, bywaj wsrod ludzi i nie pozwol sobie na to by szanowny malzonek toba pomiatal. kobiety same sobie sa win ne, kiedy tak sie dzieje. maz tez ma raczki, on moze sie zajac dziecmi, gotowaniem i sprzataniem. te obowiazki noie naleza wylacznie do kobiet. duzo w tym wszystkim twojej winy, ze dopuscilas do takiej sytuacji. teraz jednmak przemysl wszystko jeszcze raz. czy oplacaci sie byc w tym zwiazku kobieta, ktora nie ma nic do powiedzenia, czy tez chcesz to zmienic. mozesz go zostawic ale wtedy on nie pojmie tego, ze ty chcesz cos zmienic w waszych relacjach jako dojrzala kobieta, a nie babon, ktory nie potrafi rozwiazac po ludzku problemu. dlatego radze, zajmij sie jakas dziedzina wiedzzy, o ktorej nie masz lub masz pojecie ale nie mialas na to czasu bbo szanowny malzonek wlazil ci na glowe. zmien to bo bedziesz jeszcze bardziej nieszczesliwa i samotna, to pewne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siwa1410
dzięki za podpowiedz ale wiesz ja tez kiedyś myślałam o takich zmianach ale żeby wyjść z domu trzeba mieć z kim dzieci zostawić a ja niestety nie mam zkim kiedyś nawet niedawno wyszłam na piwko z siostrą i kuzynką a na drugi dzień usłyszałam pobawiłaś się i to ci starczy na nastepne 4 lata i też zaczełam robić paznokcie ale nie długo robiłam bo jemu się to nie podobało robił mi wiecznie awantury o to że mam nie robić przy nim tego i przestałam robić i zrozum jego wiem że narzekam ale naprawdę jestem cały czas sama jak niemowa sie czuje dobrze że te dzieci są ale z dziecminie pogadam o wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcincin
No to moze na poczatek schudnij, zacznij ladnie wygladac i znajdz sobie jakiegos kochanka. Jak inaczej nie mozesz to przez internet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla mnie osoby ktore
ja nie mowie o tym, ze masz zostawiac dzieci samme w domu, tylko o tym, ze kiedy wraca do domu maz, ty masz wychodzic i zostawiac mu dzieci i dom pod jego opieka. masz prawo miec swoje pasje, swoj swiat. malzenstwo, to nie katowanie sie, to nie poswiecanie dla meza ale zrozumienie obopolne, ze on i ja mamy w nim takie same prawa, do ktorych takze zaliczam swoje zainteresowania, ktore pozwalaja mi cieszyc sie tym, co lubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bla bla blanka
"wyszłam na piwko z siostrą i kuzynką a na drugi dzień usłyszałam pobawiłaś się i to ci starczy na nastepne 4 lata" Nie daj się zamknąć w domu. Łatwo nie będzie, bo podejrzewam, że małżonek bedzie chciał Ci to skutecznie uniemozliwić. Umawiaj się co jakis czas na piwko. Masz prawo do wyjścia z domu. Jesli on nie bedzie chciał zostać z dziećmi to podrzuć je sąsiadce albo weź ze sobą. Nie pytaj męża w co się ubrać, ubieraj się w to co lubisz i w czym czujesz się dobrze. Nie daj sie mu sterroryzować - nie odchudzaj sie dla niego. Jesli chcesz to zrobić to zrób to dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siwa1410
właśnie się odchudzam przynajmniej próbuje wrócić to wcześniejszego wyglądu muszę schudnąć 20 kg ale wydaje mi się że on i tak tego nie doceni tak jak po pierwszym dziecku schudłam to nic nie zauważył tu chyba czegoś więcej niż odchudzanie niewiem co mam robić oddalamy się i to bardzo nie mamy wspólnych tematów niewiem co się dzieje mieliśmy różne sytuacje ale zawsze znalazło się na nie wyjścia a teraz koniec jestem w kropce od kilku dni nie rozmawiamy i nawet się nie szykuje żeby było ok czy kt6óraś z kobiet ma podobną sytuacje że niewie co ma robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×