Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niktanka

nie kocham go...

Polecane posty

Gość niktanka

... choć bardzo szanuję i przywiązałam się. ale nigdy go nie kochałam... nie potrafię tego przerwać, bo nie potrafię być sama. co dalej...? czy ktoś z Was też trwa w takim związku?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niktanka
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eRCe
moja zona miala tak samo,nie kochala mnie,byla przywiazana do mnie.teraz rozwiadla sie ze mna bo poznala milosc swego zycia.Jak go nie kochasz odejdz,dla swojego i jego dobra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
Trzeba być bez serca, żeby uparcie tkwić w takim związku. Ja po 3 miesiącach nie umiałam już patrzeć na siebie w lustrze. Tak mi było źle z tym co robię. Zostawiłam go, bo sama nie chciałabym być oszukiwana w taki sposób:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niktanka
nie mówię mu, że go kocham... wydaje mi się, że to czuje, ale liczy na to, że to się zmieni. a ja wiem, że nie. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podajecie prawdziwy powód
przy rozstaniu? Mówicie, że go nie kochacie i dlatego odchodzicie czy znajduje się powód zastępczy dla niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja skłamałam
powiedziałam mu, że nie chce z nim być bo za bardzo sie różnimy a kocham go nadal :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niktanka
ja sklamalam ---> ale to dlaczego z nim się rozstalas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja skłamałam
przepraszam, błąd miało być oczywiście że nie kocham go ale bałam sie powiedziec prawde i wymysliłam powód przy rozstaniu ze za bardzo sie róznimy i dlatego nie mozemy byc razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niktanka
ach... rozumiem. tez pewnie nie bylabym w stanie powiedziec prawdy.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niktanka
ach jak mnie swedzi chyba pojde do sasiada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Barabara czyli Bacha
Ja sobie chyba wmówiłam miłość, mój chlopak jest cudowny, ale chyba go nie kocham, ale z przywiązania jestem z nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Barabara czyli Bacha
a ile jesteście razem autorko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Barabara czyli Bacha
jesteś autorko topiku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niktanka
2 tygodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niktanka
5 miesięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Barabara czyli Bacha
skończ to, przez dwa tygodnie się nie przyzwyczaisz do człowieka, napewno nie tak bardzo, że żyć bez niego nie będziesz umieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej no a ten
ja nie kochalam i powiedzialam prawde! :classic_cool: i taka sama prawde zawsze chcialabym slyszec, a nie jakies sciemy w stylu a wiesz, "jestes dla mnie wazna" :P jak kogos szanujesz to nie rzucasz mu ochlapow swojego niby przywiazania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Barabara czyli Bacha
gorzej jak jesteś z kimś 2,5 roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej no a ten
2,5 jestes w zwiazku z kims kogo nie kochasz? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spoko wagaaa
Ja coś takiego ciągnęłam kilka miesięcy. Miałam nadzieje że może "coś" poczuje ale nie... I dobrze zrobiłam, po co kogoś oszukiwać... No i mi to też wyszło na dobre poznałam swoją miłość życia:D niedługo po tym nieudanym "Związku"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niktanka
2 tygodnie to był podszyw, Barbara. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja skłamałam
spoko wagaaa, powiedziałaś mu o tym wprost że go nie kochasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość każda jest taka sama
ściemniaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniaaaaaaaaaaa
witam... ja mam to samo i chyba przy najblizszym spotkaniu z ni porozmawiam... u mnie nie tylko ze go nie kocham, ale my chyba sie naprawde roznimy.... zbiore sie chyba na odwage .... bo jak tak dalej zyc i tak jestem nieszczesliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to sie roznicie
w czym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×