Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość madelineee

jak się rozwieźć

Polecane posty

Gość madelineee

Jak się rozwieźć z możliwie najmniejszą ilością problemów i cierpień, zarówno dla nas jak i dziecka???? Doświadczone kobiety- proszę o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
myślałam żeby przyłożyć mu siekierą i zakopać w beczce , co wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
pytam poważne, doświadczone kobiety- a nie debili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizzz
najlepiej w sądzie :D i jak chcesz miec jak najmniej kłopotów to weź wine na siebie , wtedy szybko i po sprawie :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lepiej zabetonować w budowanych aktualnie autostradach, nie do wykrycia, zbrodnia doskonała. Komu by się chciało , rozkuwać szosę, w poszukiwaniu jakiegoś ciula.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fghfghf
dokladnie idziesz do sadu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
Elizzz jak to na siebie? Nie uważam, że brak jakiegokolwiek już uczucia między ludźmi było moją lub jego winą... A nie lepiej bez winy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hahah blondyn...pomysle z tą autostradą :P heh dobre :P znajdź radcę prawnego albo dobrą adwokat,złoż pozew z orzekaniem bądź bez orzekania o winie i czekaj na termin rozprawy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
no tak sprawa w sądzie to wiem, ale my nadal mieszkamy ze sobą. Czym się różni w konsekwencjach wyrok z winą a bez? Mamy też 2,5 letnią córeczkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizzz
razem mieszkacie , śpicie w jednym łóżku , finanse wspólne czyli nie ma rozkładu pożycia :p co najwyżej dostaniecie seperacje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
nie śpimy w jednym łóżku. On nie chce się wyprowadzić- wynajmujemy mieszkanie. Dlaczego ja z małą mamy sobie szukać mieszkania- on jest jeden a my dwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
chciałabym, żeby się wyprowadził

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizzz
masz wynajmowane mieszkanie to co to za problem ? sama też możesz sie wyprowadzic :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
to nie jest takie proste- mam małą córeczkę- masz dzieci Elizzz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizzz
mam dzieci , dwoje 3 i 5 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
boję się, że w tym wszystkim to we mnie jest problem, że nie potrafię docenić tego co mam, tylko jak moja matka mówi: "wymyślam". Masz męża Elizz? Jesteś szczęśliwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizzz
Tak mi się wydaje ,że Twoja mama ma racje . Mam męża i jestem szczęśliwa , 7 lat trwa docieranie się i nie można z powodu byle głupstwa od razu się rozwodzic, trzeba nauczyc się rozmawiac .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
on nie ma potrzeby rozmowy- w tym cały problem, a ja bez niej jak bez wody!!! Po 3 latach ślubu po prostu dałam sobie spokój z ciągłym namawianiem na rozmowę. Pozostały kłótnie, krzyki, szarpanie się o byle co... Szkoda mi córeczki- ona na to patrzy. Czasami nie odzywamy się wcale, bo doprowadza mnie do szału każdym zdaniem... wolę żeby tego nie słuchała, ale jest b. źle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizzz
To nie staje się z dna na dzień , musieliscie się zagubic już wcześniej, może za bardzo zajęłaś się dzieckiem a jego odstawiłaś na boczny tor. Teraz już dziecko jest większe i Ty chcesz aby było jak dawniej a on już nie bardzo. Może udajcie się do poradni małżeńskiej na terapie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
byliśmy u psychologa- zrezygnował. Psycholog powiedział, że jest wyjątkowo zamknięty w sobie- on powiedział, że to mi nie jemu jest to potrzebna. Z tego co pamiętam odkąd "wpadliśmy" wszystko zaczęło się sypać. A byliśmy przed ślubem ze sobą tylko pół roku w tym po 4 m-cach wpadka. Czyli? Błąd młodości wiem, ale całe małżeństwo wspominam źle... totalnie inne oczekiwania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizzz
No to idź do sądu i weź rozwód ,nie ma miłości więc po co się męczyc ! Co za głupota , pobierac się bo się wpadło !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
Nie ma uśmiechu- nie ma poczucia humoru, przygnębia mnie. Nie chce mi się nic robić w domu, jeśli coś robię to tylko dla niuni. Tak kocham ją ponad życie- męża już nie kocham;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
no właśnie tylko boję się, że sobie nie poradzimy we dwie... że załamię się, depresja itd... niestety rodzina mnie nie wspiera, nie uważają brak uczuć i ciągłe kłótnie za powód do rozwodu. Poza tym co ludzie powiedzą, ehhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
a pobrać się nie chciałam- rodzice nas do tego namawiali...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizzz
rodzice namawiali :D ale siłą Ci nikt do ślubu nie zaprowadził ! To nie jest wytłumaczenie . Nie kochasz męża ale go wykorzystujesz ! Nie jesteś uczciwa ! Weź rozwód i idź do pracy, nauczysz się szanowac innych. Tobie facet nie jest potrzebny , masz "niunie " . I nie piszże " co ludzie powiedzą " ludzie nie mają nic do gadania . Niech facet ma kogoś kto go będzie szanował i zrozumie ,że on nie jest tylko do przynoszenia pieniędzy !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
o przepraszam! Pracuję odkąd zdałam maturę, mam wyższe wykształcenie i umowę na stałe. Gdzie napisałam, że jestem bezrobotna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madelineee
Elizzz zazdroszczę Ci nawet jeśli to Twoje szczęście to Twoja zasługa. Chciałabym kochać męża, szanować i doceniać- nawet nie wiesz jak bardzo.... Ale chyba nie potrafię, brakuje mi czułości, rozmów, seksu... Jemu też, nie potrafimy, jest jakaś ogromna tama- coraz większa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizzz
Osoba która ma pracę nie pisze "boję się, że sobie nie poradzimy we dwie" Idz do sądu i składaj pozde !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×