Gość aaaaliyah Napisano Luty 25, 2010 Witam. Wiem ze dla niektorych temat wyda sie banalny, jednak dla mnie jest na tyle powazny i przerazajacy ze postanowilam tu napisac. Czytajac to pewnie wiekszosc sie ubawi- fakt mnie tez bawi kiedy mam swiadomosc ze sa z dala ode mnie, ale niestety nie potrafie sobie z tym poradzic... Co jakis czas w mieszkanku pojawia sie to male paskudstwo, czasem zdechniete bo najedzone trutka, czy przybite myszolapka;) ajc ale ja nawet na zdechnieta patrzec nie moge ;( A dzisiaj w nocy to mialam tragedie bo wpadla do mojej sypialni i tak mnie wystraszyla, ze dzownlam po wsparcie aby ja zlikwiodowac ;) i tak zlapala sie na lapke ale nie moglam spac cala noc ;( ehh jeszcze przed glowa mi przeleciala.. jedza mala.. Nie wiem skad u mnie taki paniczny strach ze serce ucieka do gardla ... kiedys za mallatki nawet mialam chomiczki i jakos normalnie bylo a tu prosze, co na stare lata sie z ludzmi robi;) Ma moze ktos jak ja, albo moze wie ktos w jaki sposob mam sie przemoc do tych wariatek... :/ Tylko prosze nie pisac mi o kocie bo koty lubie ale u kogos, ahh a poza tym to jakis wstret mam po tym jak naogladalam sie filmow ze ludzi zjadala ( i to ile lat temu) i te ich ogony.. jak szczorow ah i ten wzrok przebiegly ktory mowi- odwroc zwrok albo ... atak Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach