Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kinia90_90o2.pl

help..

Polecane posty

Gość kinia90_90o2.pl

witam.. mam prosbe , chcialabym abyscie wyrazili swoje zdanie na temat mojej historii.. a wiec tak znalam chlopaka juz bardzo dlugo (gdzies z 6-7lat) na pocztku bylo tylko czesc , czesc. potem na imprezach zaczelismy rozmawiac czasem tanczyc ze soba. podobal mi sie od samego poczatku i to bylo w wakacje . a jakis miesiac temu spotkalismy sie znow na imprezie , chwile porozmawialismy ale wiadomo ze na imprezach nie mozna swobodnie porozmawiac.. pozniej poszlismy w swoje strony . za jakis tam czs rozmawialam kolo schodow z kolega i on przechodzac tak jakby uszczypnal mnie w plecy ale nie odwrocilam sie , za jakis czas znowu to samo , gdy skonczylam rozmowe ze znajomym podeszlam do niego .. wyszlo tak ze poszlismy tanczyc, pozniej przyszedl jego znajomy i powiedzial ze musza jechac gdyz ten chlopak mieszka poza miastem wiec nie mialby transportu do domu a koledzy jego chceli sie przeniesc do innego klubu , zaproponowal mi zebym pojechala z nim ale odmowilam odprowadzilam go do schodow i pocalowalismy sie ale tylko takie cmok w usta.. kilka dni po tym wieczorze zaprosilismy sie do naszej klasy .. napisal mi wiadomosc prywatna i tak pisalismy przez jakis tam czas.. chcial zebym zostala jego walentynka a ja sie zgodzilam mielismy sie umowic lecz zachorowal.. bylam pewna ze klamie i sciemnia.. ale w walentynki wyslal mi sliczny wierszyk ze chcialby ze mna byc i takie tam.. bylam w szoku.. pisalismy dalej i dalej piszac do siebie kotku , rybko itp .. ale nie coedziennie , w koncu zapytalam sie go kiedy sie wreszcie spotkamy. a gdy sie spotkalismy poszlismy na piwo ndo pubu to bylo 2 dni temu.. bylo bardzo fajnie spedzilismy ze soba 5 h.. bez przerwy rozmawialismy , mielismy tyle tematow ze nawet sie tego nie spodziewalam.. pozniej wyszlo tak ze zaczelismy sie przytulac.. nawet troche za duzo wypilam , pocalowalismy sie normalnie.. gdy juz musielismy isc na zewnatrz objal mnie i tak szlismy.. odwiozl mnie do domu a teraz sie nie odzywa.. wczoraj zadzwonilam do niego bo wczesniej pytal sie mnie czy ide gdzies na miasto w weekend i powiedzialam ze nie wiem a gdy zadzwonilam mowil ze jest u kolegi.. byl jakis taki dziwny.. gdyby mu zalezalo odezwal by sie do mnie.. (ja jestem strasznie wybredna dziewczyna poniewaz mialam chlopaka 4 lata i trudno mi wybrac odpowiedniego dla mnie , probowalam lecz bylam z chlopakami gora miesiac a zrywalam a z nim jest inaczej mysle o nim bez przerwy.. :( ) nie wiem juz co robic czy zapomniec i miec go gdzies czy cooo.. dziekuje jezeli ktos przeczytal do konca moja historie i cos mi doradzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monisiaczek14
no to powiem i ze ci ze mze on jest ie smiały i boi sie okazywac uczucia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rude to wredne
ja sądze, ze idzie wszystko dobrym torem. nie przyspieszaj niczego, nie nalegaj bo sie wystraszy. na poczatku nikt nie jest wylewny z uczuciami. on tez chce miec swój czas dla kumpli i swoje sprawy. gdybys była bardziej niedostepna to pewnie bys go zaintrygowała i chetniej by za tobą gonił :) jeśli chcesz sprawdzic czy mu zalezy i jest słowny to po prostu umawiaj sie z nim na telefon, żeby ON zadzwonił. zobaczysz czy sie wywiązuje. a jeśli coś mu wypadnie to zadzwoni później ale wytłumaczy dlaczego nie mógł zadzwonic o umówionej porze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×