Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość paulla09876

Przestał kochać??

Polecane posty

Gość paulla09876

Witam Was, mam ogromny problem... w sumie to nigdy nie pisalam na forach o swoich problemach ale to wyjatkowa sytuacja bo juz naprawde nie wiem co robic... Jestem z X prawie 3 lata, były wzloty i upadki jak to bywa w zwiazkach ale teraz to jest poprostu nie do wytrzymania :( byc moze to ze mna jest cos nie tak a nie z nim wiec BŁAGAM O POMOC!!! To sie zaczelo jakis czas temu nawet sama nie wiem od kiedy On sie tak zachowuje... z dnia na dzien jest coraz gorzej, nie ma juz tej radosci wypisanej na twarzy kiedy mnie widzi, juz praktycznie mnie nie przytula, o całowaniu sie nie wspomne, no jest tylko seks... nie ma juz tej czułości co kiedys, nie mowi do mnie milych słów :( nie pamietam kiedy ostatni raz powiedzial mi ze ładnie wyglądam a przeciez staram sie jak moge i dbam o siebie :( sa dni kiedy praktycznie nie rozmawiamy... wciaz sie na mnie denerwuje a w sumie to nie ma o co... jak jest mi smutno to zamiast pocieszyc sie wkurza ze ciagle smęcę ale jak jestem zadowolona radosna i wogole to twierdzi ze napewno sporzywalam alkohol i sie obraza albo mowi ze jestem nienormalna bo sie ciesze :( to jest przykre... Są miłe chwile ale w ciagu powiedzmy 3 godzin "miłe chwile" trwają okolo 5-10minut.. co ja powinnam zrobic?? kocham go .. ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie bój się zmiany na lepsze. Najwyższa pora pogadać szczerze i podjąć decyzję, albo rybka albo akwarium. Szkoda twojego czasu i Jego. Wiem z autopsji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znikaj natychmiast i zacznij życ normalnie, bo to juz nie jest związek normalny, sorry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulla09876
usiłowałam rozmawiac ale ostatnio poprostu sie nie da... twierdzi ze zachowuje sie tak samo jak zawsze i ze nie bedzie sie zmieniał.. odebrał moje słowa jako atak na jego osobe, moze sprobuje jeszcze raz tylko troche inaczej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andżela00
Byłam z podobnym przypadkiem 3lata również, ale sypać zaczęło się już po roku, ja glupia to ratowałam i żaluję teraz straconego czasu na niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokokooo
zastanów się czy na pewno go kochasz tak jak piszesz często tak jest ze jak ktoś nas odtrąca to łapiemy się go jak koła ratunkowego co dodatkowo odpycha od nas tą osobę daj mu troche przestrzeni, na sex niech zasłuży nie bądź dla niego tylko workiem na sperme niech cię zacznie szanować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wierze...
miałam to samo. tydzień temu temu się rozeszliśmy. jak na razie bardzo boli, ale licze na to, że minie. coś się wypaliło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cieszcie się, że wypaliło się po trzech latach, gdzie jeszcze tak wiele Was nie łączy, ja mam dylemat po dziewięciu razem i po siedmiu wspólnego zamieszkiwania, tzn. już nie mam, chyba odnalazłam drogę, ale nie jest lekko. I nie chodzi o to, że boli, tylko za dużo wspólnych spraw... Starałam się jak mogłam ostatnie trzy, dziś wiem, że nie było warto, bo i tak stanęło na tym, że WSZYSTKO moja wina. Szkoda, żeby życie uciekało nam przez palce. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wierze...
nie mówie, zw wyszło źle. bylismy razem ponad 3 lata, prawie 2 mieszkalismy razem. najgorszy jest ból i pustka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wierze...
niestety zwirzątko tylko by się ze mną męczyło- brak czasu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@nie wierze... Z czasem minie, zobaczysz. Mnie też trudno było podjąć tę decyzję, bywa, że czasem żałuję, bo może to, może tamto... Ale nie mogłam bezgranicznie się Komuś oddać, nie dostając w zamian nic. Dodam, że Ktoś Nowy bardzo dużo mi pomógł, może dlatego było łatwiej... Tak czy siak powodzenia życzę! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wierze...
dziękuję za miłe słowa:) musze być twarda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mona myszka
taka obojetnosc to jedna z najgorszych rzeczy w zwiazku....po prostu wszystko sie sypie;/ przykro ale moze ma kogos na boczku...lub jest np zapracowany...powodow moze byc wiele.sprubuj sie zorientowac w sytuacji;)badz taka jak zwykle.3mam kciuku;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×