Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Majjjusiaaa

Zerwał ze mną...

Polecane posty

Gość Majjjusiaaa

Właśnie zerwał ze mną chłopak, który jak mówił bardzo mnie kochał. Źle zaczęło się już układać jakieś 2 tyg. temu kiedy powiedziałam, że mam wyrzuty sumienia w związku z uprawianiem seksu ze względu na wiare. On mnie tak kochał, chciał mi sie już nawet oświadczyć a dzisiaj powiedział, w złości że mam spierdalać:( Potem rozmawialiśmy, chciałam wyjaśnić sytuację, mówił że kocha, ale czułam że mu nie zależy... tak bardzo mi źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciocia prawde powie
gdyby cie kochał, zrozumialby i wysłuchałby Twoich argumentów. Daj sobie z nim apokój, nie wart jest!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yire
to dobrze że zerwał,bo facet który przeklina na kobiete i nie szanuje kobiet oraz jest grubiański to pamiętaj nie będzie miał skrupułów kiedyś jej uderzyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokopopo
nie chce być złośliwa ale wygląda na to że facet "kochał" cie za sex

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widocznie nie kochał Cię aż tak bardzo. Ale spokojnie, tego kwiatu jest pół światu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On mnie tak kochał, aż chce się zapytać........ od tyłu???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majjjusiaaa
Ja wcześniej nie mialam oporow przed seksem, ale ostatnio zaczelam miec mocne wyrzuty sumienia z tego tytulu, co bylo niezalezne ode mnie:( Awantura wczorajsza w sumie wynikla dlatego ze jak obudzilam sie w nocy to go nie bylo i okazalo sie ze na dole chleje z kolegami. Zadzwonilam do niego, za moment przyszedl pijany, spytalam sie czemu mnie zostawil w nocy i poszedl chlac a on w nerwach powiedzial, ze to wszystko nie ma sensu i zebym spierdalala. Strasznie mi ciezko, dzisiaj rano nie mial mi nic do powiedzenia. On byl dla mnie wczesniej taki dobry, troskliwy, caly czas powtarzal jak mocno mnie kocha. Dlaczego tak sie stalo:(:( juz nie mam sily na nic:( niech mi ktos pomoze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhuygfgcbhj
a na co komu dziewczyna, która nie chce dawać?? no po co?? porozmawiac to sobie mozna z kolegami a panna jest od dymania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhuygfgcbhj
a na co komu dziewczyna, która nie chce dawać?? no po co?? porozmawiac to sobie mozna z kolegami a panna jest od dymania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TH is IT R
Masz swego kochaniusia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majjjusiaaa
Jak pytalam sie Go czy jest na mnie wściekly dlatego ze nie chce sie z nim kochac, to on mowi ze nie dlatego. Czy on mogl mnie tak nagle przestac kochac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fajny koles chcesz namiary na niego ??:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majjjusiaaa
Dlaczego 'fajny koleś'?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chcesz namiary na niego ? a masz? czyli chcesz???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majjjusiaaa
Co mam robić, czy próbować ratować ten związek, już w sumie sie przed nim plaszczylam... chcialam zalagodzic, ale on jest taki obojetny... tak mi jest źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli chcesz? czyli masz?? no to jednak na pewno chcesz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co mam robić dać ZSowi namiary na tego kolesia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam ale lubię cię więc ci załatwię ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
już w sumie sie przed nim plaszczylam... chcialam zalagodzic Proponowalabym jednak sie nie plaszczyc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majjjusiaaa
Czyli co? ja mam przepraszac za to, że on, ladnie mowiac, kazal sobie isc i powedzial ze to nie ma sensu? Że poszedl sobie dalej pic, zostawiajac mnie z ta jakze pokrzepiająca wiadomoscia? Czy mam zgodzic sie na wspolzycie z nim pomimo swoich wyrzutów, przed obawa bycia samej? Czy naprawde myslisz ze mam tak zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po pierwsze: nie płaszczyć się- tylko uklęknąć po drugie: nie obiecywać- tylko zrobić loda nawet jak się nie uda- będziesz wiedziała, że zrobiłaś absolutnie wszystko by ratować wasz związek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juz ??? wyładowałaś sie orange??:) lepiej ci ?? to teraz oddychaj;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majjjusiaaa
Najgorsze jest to, że w mysli ma sie caly czas te dobre chwile... on spi w pokoju nizej, w sumie w innym mieszkaniu, ale w tym samym domu. Mam ochote do niego zadzwonic i jeszcze raz sprobowac wszystko uratowac, wiem jednak, że nie bedzie to sensowne. Dlaczego ludzie sprawiaja sobie tyle przykrosci?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×