Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Idacy w mroku ...

Smutek - przegrane zycie ...

Polecane posty

Gość Idacy w mroku ...

Juz tylko czekam kiedy to sie skonczy bo zrozumialem, ze nigdy nie bede choc troche szczesliwy. Eksperyment zwany zyciem nie ma sensu w moim wypadku. Teraz czuje tylko obojetnosc ... Ma ktos tak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfghjk
dlaczego tak masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co sie stalo
? 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Womennocryyy
Oj, znam to. Strasznie mi smutno razem z Tobą. Ale naprawdę jest aż tak źle ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DEPRESJĘ SIĘ LECZY
kolego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość be two be
Mam podobnie, tez nieraz mialam takie mysli, ale teraz idzie ku lepszemu, musisz znalezc punkt zaczepienia, i nie isc na latwizne! Trzeba walczyc, a nie tchorzyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Idacy w mroku ...
Moze sie i leczy ... tylko nie wiem co gorsze ... brak checi do zycia czy marynowanie mozgu psychotropami po ktorych nic sie nie czuje ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfghjk
a dlaczego masz brak chęcido zycia? nić cie nie bawi, kobieta,praca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Idacy w mroku ...
Kobiety brak, nigdy nawet nie trzymalem zadnej za reke ... praca juz mnie nie cieszy ... tylko smutek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj chyba to nie tak z tymi psychotropami.Ludzie biora, odstawiaja i zyja dalej.Warto pojsc do dobrego psychiatry jak sobie nie radzisz z marazmem i przygnebieniem.Poza tym psycholog, psychoterapia jak masz czas i chec do pracy nad soba.Samo nic nie przyjdzie.Po pomoc trzeba sie udac.I naprawde proponuje na sile wychodzic na spacery, troche wysilku fizycznego.Przy wysilku wydziela sie serotonina a to hormon szczescia:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość be two be
a co ci przeszkadza w znalezieniu kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Dla każdego wschodzi zawsze jakieś słońce Kiedy przebywasz w ciemnościach, spójrz w górę. Tam czeka na ciebie słońce. Ono nie omija nikogo. Ciebie też nie ominie, jeżeli nie schowasz się w cień." 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejny prawiczek
wez idz sie powies

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Idacy w mroku ...
Co przeszkadza ? Obojetnosc ... brak przyjaciol. Odcialem sie od wszystkich ... Jesli chodzi o psychotropy to wiem jak to dziala bo bralem ... niestety strasznie otepiaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość meetmehalfway
są gorsze rzeczy, zajmij się pracą i nie myśl o pierdołach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo moze zle miales dobrane.Nowoczesne nie powinny otepiac -mysle o depresji.Cos o tym wiem .Idz po inne .Jak poprawisz sobie choc troche nastroj, bedziesz mial moze ochote na przyjaciol.Nikt nie pzryprowadzi ani na tacy nie poda przyjaciol .Na sile sprobuj fizycznie pracowac.Sprzatanie, kopanie dzialki, wyjscie z psem.Nie masz go, kup .Bedziesz mial obowiazek i motywacje do wyjsc.Moj znajomy pokonal depresje bez lekow ,tylko spacerami.Chodzil godzinami wokol miasta.Mozna pomyslec, ze wariat.Zwalilo mu sie wszystko, rozpad malzenstwa, utrata pracy.Chodzilkilka miesiecy i postawil sie na nogi.Jest o cale niebo lepiej.Nie poddaj sie , to najprostsze.Naprawde jak nie masz psiaka ,to wez choc ze schroniska.Ogladalam taki program, ze w domu spokojnej starosci w Niemczech ,pozwalaja na przebywanie psom.Wlasnie Ci ludzie maja zajecie, chec i potrzebe opiekowania sie kims.Chca na nowo zyc, bo sa potrzebni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość be two be
a masz jakas pasje? cos co lubisz robic, i zajmuje ci czas? W dolek juz wpadles to fakt, teraz trzega sie z niego wydostac, i jest kilka sposobow, samemu bedzie trudniej, ale to nie mozliwe, ale gdy ktos ci poda reke bedzie latwiej i szybciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość depresja jest straszna
ale najnowsze badania dowiodły, że najczęstszą przyczyną spadku nastroju jest złe odżywianie, poczytaj w necie o firmie Fit Line i kupuj ich produkty - mi pomogły, ale zmieniłam też dietę, schudłam i teraz lepiej moje kosmki jelitowe whłaniają składniki odzywcze. Oczywiście nie wolno jeść fast foodów. Poza tym poznałam chłopaka i wierz mi, że najlepszym lekarstwem na depresje jest miłość i sex. A psychotropy to wiesz, kasa dla firm farmaceutycznych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez bałabym sie brac leki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość soledat 03
a ile masz lat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja tez tak sie czuje
prawie 3 lata temu rozpadl sie moj zwiazek, drugi w zyciu, za kazdym razem zostalam zdradzona :( interesuje sie mna mezczyzna, ktory mnie nudzi, na dodatek tez nie jest ze mna szczery... tak to posucha w zyciu uczuciowy, jestem tylko najlepsza przyjaciolka, powierniczka ale nie partnerka. Podobno pomoglam dziesiatkom osob tylko sobie nie moge :( Jestem po 30. Na dodatek 2 miesiace temu wylali mnie z pracy i nie moge znalezc nowej. Rozmowy sa, ale okazuje sie ze chodzi albo o akwizycje albo o wolontariat... mam dosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz przeczekać ten trudny okres. Ja też mam strasznego doła. Jeszcze 3 dni temu chciałem z sobą skończyć. Obecnie się przebudziłem i powoli wracam do świata żywych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Idacy w mroku ...
Jestem niestety juz po 30. Nie mam dola jak wczesniej tylko czuje zupelna obojetnosc ... nie chce mi sie dzialac ... poodcinalem sie od wszystkich ... teraz wydaje mi sie ze wszystko co sie wydarzy lub mogloby sie wydarzyc z ogolnej perspektywy nie ma znaczenia ... nie chce oczywiscie konczyc zycia tylko stwierdzam, ze jesli by sie teraz skonczylo nie bylo by mi zal ... dziwny nastroj ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazazazaza
czuję to samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja tez tak sie czuje
A mi jest zal... zmarnowanej mlodosci, zmarnowanej radosci zycia, ktora powoli ale jednak gasla. Milosci, ktora okazala sie nie byc nawet wartosciowym kolezenstwem... kupy rzeczy mi zal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×