Gość Mija... Napisano Marzec 6, 2010 Witam.Mam taki problem.Odziedziczyliśmy z mężem dom po dziadkach na wsi.Ja całe zycie mieszkałam w miescie a teraz nie moge sie przyzwyczaic do tego zycia na tym koncu swiata.mieszkamy tu juz ponad 5 lat a ja nadal czuje sie tu jak na obcym nic mnie nie cieszy mam juz dosc wszystkiego najchętniej zostawiłabym wszystko i uciekła stąd. za to mąz jest zachwycony domem i nie ma mowy o sprzedazy.przez ten cholerny dom miedzy nami nie układa sie najlepiej ciągle sie kłocimy nie rozmawiamy ze sobą bo my to juz nie umiemy rozmawiac moze tylko o pogodzie. ja bym chciała zacząc wszystko od nowa z dala od ciotków i wujków bo tu wszyscy wszystko wiedzą zyją naszym zyciem a ja bym chciała miec to wszystko tylko od swieta a nie na co dzien jaki dywan kupic czy wybrac kolor sciany, tu po prostu nie ma nic mojego tylko rodziny.tak mi sie mazy mieszkanko w zamian , ale jak tu przekonac meza on niezostawi tego domu bo on lubi takie zycie a do tego rodzina mu nie pozwoli go sprzedac a niby on jest nasz . Ja mam juz poprostu dość wiac czy wyczymywac.moze ktos miał taki problem i mi pomoze.z góry wielkie dzieki!!!!!!!!! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach