Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Filia

Nie wiem, co robić.. Strasznie mi źle...

Polecane posty

Gość El Hombre
piszesz ze pozyczajac mu pieniądze brat powiedział ze to dług ktory musi oddac więc ciebie jako siostre oszukał. Napisałaś cytuje doslownie twoje slowa : Jak mu je pozyczałam, to powiedziałam tylko, że mam nadzieje, że nie robi i nie zrobi nic głupiego... Powiedział, że to dług, o którym nie wie D. i że jak tylko będzie mógł, to mi odda kasę. To braciszek przegiął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
Przegiął i mam do niego żal, bo gdyby chociaz cokolwiek powiedział, może bym mu cos przetłumaczyła... Sama nie wiem... To chyba czysty egoizm z mojej strony, że qwolałabym zeby to nie ode mnie pozyczył te pieniądze... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
To czekanie na jego decyzję i w sumie decyzje mojej bratowej zabija...:O:O:O Chce mi sie płakać...:( Co on sobie wyobrażał?? Nie potrafie tego zrozumieć...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
To czekanie na jego decyzję i w sumie decyzje mojej bratowej zabija...:O:O:O Chce mi sie płakać...:( Co on sobie wyobrażał?? Nie potrafie tego zrozumieć...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jakże
Cokolwiek się stanie staraj się przyjąć to ze spokojem. To ICH zycie, nie jesteś odpowiedzialna za to co się stało. Nie wtrącaj się, chyba , że poproszą Cię o radę. To są dorosli ludzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
Tych pieniędzy jakby nie pożyczył od Ciebie to pożyczyłby od kogoś innego o z pewnością komu innemu też skłamałby w jakim celu. Kwestia przypadku, że akurat poszedł z tym do Ciebie. Cokolwiek nim kierowało, to z pewnością było to bardzo egoistyczne. Teraz to już jest ich sprawa. Tak jak ktoś napisał mądrze, ja również szczerze i dobrze radzę - nie wtrącaj się. To powinne być tylko i wyłącznie ich decyzje. Nawet jeśli z nimi się nie zgodzisz - nie powinnaś wtykać do tego nosa. Rozumiem, że chciałabyś, żeby byli razem, żeby wszystko się jakoś ułożyło. Szczególnie, że boli Ciebie, że bratowa cierpi, że są dzieci... Ale to jest ich życie, które muszą przeżyć po swojemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
Powiedział, że sie wyprowadza... :O Nie mogę w to uwierzyć! To jest po prostu niemozliwe...:(:(:(:(:(:(:(:(:(:( Fakt nic mi do tego, ale boli bardzo, kiedy cierpi tak bliska mi osoba... :( Muszę jej jakos pomóc... :( Muszę jakos wesprzeć... :( Popłakałam się z tego wszystkiego, obie beczałyśmy przez telefon...:(:(:( Nie mogę i nie chcę w to wierzyć...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chce wierzyć że to tylko prowokacja. Sytuacja aż tak mi sie w glowie nie mieści, że nie na bank nie uwierze że to było na prawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
A może właśnie teraz spróbujesz porozmawiać z bratem, tylko bez krzyku i pretensji, a spytasz go po prostu dlaczego to wszystko robi jak widzi teraz dalsze życie i czy przypadkiem w tym wszystkim nie zapomniał o dzieciach. Dlaczego bez krzyku. Bo zaprze się jeszcze bardziej albo w ogóle nie będzie chciał rozmawiać. A rzeczowa rozmowa i argumenty za tym, że robi jednak bardzo głupio może do niego trafią. Jeśli chcesz pomóc bratowej, to myślę, że to dobry sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze naprawde straszna historia choć wiem że codziennie gdzieś takie sie zadarzają... Najgorsze jest to że trzeba sie takiego osobnika zapytac czy raczy zostac czy moze jednak woli sie wyprowadzic, czy kocha tę druga czy nie... i w ogóle jakie ma plany a ta zdradzona oszukana może tyllko czekać co dalej, na kolejne wyroki W takich sytaucjach okazuje sie że dzieci sa TYLKO jej bo tatus sie wyprowadzi i bedzie sobie żył z nowa Panią... ale i nie, jeszcze sie musi zastanowic wszak to trudna decyzja dla biednego misia. Wiesz nie obraź sie ale ten Twój brat nie jest chyba taki fajny jak opisywałaś... pozyczał kase żeby kotłować sie z kochanką w hotelu, wszystko z premedytacja planował bo przecież ona sama go tam nie zaciągneła i kto wie ile czasu by sie to ciągneło gdyby nie anonim... idealny brat, mąż i tatuś Naprawde szkoda mi Twojej bratowej bo sama ma dwójke małych dzieci... Wspieraj ją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość K-A-R-O-L-I-N-A.
Ciekawe gdzie się wyprowadzi braciszek? Do kochanki bo mu dala za przeproszeniem tyłka, a może do rodziców a co z dziećmi czy dobrze przemyślał co w tej chwili robi ale z niego egoista i palant

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
Bardzo chciałabym, żeby to była prowokacja... Sama często pod czarnym nickiem posądzałam ludzi, że robia sobie "jaja" z innych pisząc jakies niestworzone historie... :O Ja wiem juz nawet, co mój brat by ewentualnie powiedział,.. że nic nie rozumiem, że nic nie wiem, że to, że tamto, jestem jego siostrą i zawsze reaguję na krytykę w taki własnie sposósb, z reszta znam mojego brata.. :O:O:O Jak sie okazuje, nie do końca, ale jednak... :( Ja wierzę w moja bratowa, że ona sobie poradzi, ja jej pomoge, moje siostry, bo przeciez mój brat, jesli sie wyprowadzi do tamtej, to wszyscy będą wiedzieli dlaczego... :O Nie ukryje tego... Powiedział mojej bratowej, że wyprowadzi sie do mojej mamy ( tam w sumie nie ma miejsca, a wątpię też, żeby moja mam sie zgodziła, jesli powie jej prawde, chociaz to jej syn i znam moją mame, nie będzie umiała odmówic, chociaz będzie stała po stronie D., to i tak go przygarnie... ) albo do tamtej... Tamta ma dziecko z innym facetem... :O I on, mój "brat", którego teraz szczerze nienawidzę chce wychowywać cudzego dzieciaka mjąc swoje tak cudowne... W głowie mi sie to nie mieści... Nie moge w to uwierzyć... Ale jestem wściekła na niego..., a jak pomyslę o bratowej, o ich synkach, to chce mi sie wyć...:(:(:(:(:(:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nor-bert.
dlaczego niektóre kobiety są takie durne głupie ida z zonatym dzieciatym facetem do łózka i rozwalaja zwiazek małzenski czy pomyslały ze na tym ucierpi cała rodzina a przede wszystkim najblizsi zona i dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
Nor-bert. ---> dla mnie ona była podwójna, a nawet potrójną szmatą, bo nie dość, że przyczyniła sie do rozbicia małżeństwa, w którym jest dwójka dzieci, to przy tym zdradziła swojego faceta, z którym ma dziecko i jeszcze do tego, udawała przed moja bratową, że jest tylko dobrą koleżanka, dając mojej bratowej jakies tam ciuszki dla młodszego synka mojej bratowej i brata po swoim synku..:O:O:O Przeciez to się w ogóle w glowie nie mieści... :O Nie mogę tego zrozumic, jak mozna byc tak podłym i nie mówie tu tylko o niej, ale również o moim bracie... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nor-bert.
ale perfidna suka z tej kolezanki brata brak słów ona gorzej jak szmata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kashika
Ta koleżanka twojego brata jest taka jak we wczorajszym programie u Ewy Drzyzgi Rozmowy w Toku właśnie były takie suki co polują tylko na żonatych facetów ich to gówno obchodzi ze facet ma rodzinę żonę i dzieci ważne by faceta zdobyć pójść z nim do łózka a następnie jak zabawkę jak się znudzi kopnąć w tyłek to trzeba nie mieć sumienia by być taką perfidna zdzirą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
Przeciez moja rodzina nigdy jej nie zaakceptuje!!! Oni chyba sobie nie zdają z tego sprawy... Może brat sie jeszcze rozmysli..., może pogadaja, może dojda do jakiegos porozumienia... Tak bym chciała, żeby to sie nigdy nie wydarzyło...:O :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
Mam ochotę zadzwonić do niej i powiedzieć jej, co zrobiła, ale mój brat jest nie lepszy, chociaz do niego podchodze troche inaczej, w końcu to zawsze był mój braciszek, najlepszy kumpel.... :O Przeciez nic ich nie usprawiedliwia...żadna "miłość", żadne pożądanie, nic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość becia76
Filia napisałaś ze był twoim bratem ależ on nadal jest twoim bratem tylko zagubił się w tym wszystkim. Po co masz dzwonic do tej kochanki co to ci da? Tego juz nie odwrócisz stało sie i trzeba się z tym pogodzić, że już nigdy nie będzie jak było kiedyś. Może kiedyś przy okazji jej wygarniesz jej a nie teraz pod wpływem emocji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
Hmmm. kiedys przy okazji..... wolałabym jej nie spotkać nigdy..., bo nie wiem, jak mogłabym zareagować... Mój brat... nigdy nie był święty, lubił zawsze flirtowac, ale oni mieli zdrowy związek... Flirtował na oczach D. i to wszystko były żarty, każdy wiedział, że S. tak lubi, bo po prostu taki jest.... Ale zdrada? Romans? To juz przegięcie!!! Nie wiem, jak moge pomóc bratowej... Oni maja dwójkę dzieci. Straszy ma niecałe trzy latka i jest po prostu zakochany w tatusiu.... Młodszy, czteromiesięczny brdząc nigdy nie będzie miał okazji go tak naprawde poznać... :O :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szauri
twój się nazwyklej zagubił stracił rozum i zdrowy rozsądek. Nie pierwszy i ostatni ale wiem ze dla ciebie to zadna pociecha współczuje Tobie ale chyba jeszcze gorzej czuje się twoja bratowa w tej chwili powinnas byc z nią bo rózne mogą myśli jej do głowy wpasc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
Nawet nie chce mysleć, że moja bratowa mogłaby zrobic cos sobie... :( Nie mogłaby, za bardzo kocha swoich chłopaków, jak z nią rozmawiałam, to powiedziała, że musi sobie dać rade, chociażby za względu na nich... mówiła jakim mój brat był dla niej wsparciem, że nigdy w zyciu jeszcze nie poczuła sie tak zdradzona i skrzywdona... :( Chce mi sie wyć... Jak mi jej żal.. a najgorsze jest to, że to mój własny brat przyczynił się do tego bólu.... :(:(:( On chyba nie zdawał sobie sprawy, jaka krzywde wyrządza i jej i dzieciom i sobie... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boże czteromiesięczne niemowle.... Twoja bratowa jest w okropnej sytuacji. Bardzo współczuje... Chocbym nie wiem co czuła i jak chciała sie załamać ma małe dzieci i niewiele może... Niech go szlag trafi... Żeby ta szmata potraktowała go tak jak on potraktował swoją żonę i rodzinę... Ode mnie nie dostałby żadnego wsparcia, współczucia... trudno, że brat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
Próbuje znaleźć mu jakieś usprawiedliwienie, ale nie potrafie.... :( A poprę, chocby nie wiem co... Jeszcze nie wiem jak, ale zrobię co w mojej mocy, żeby jej pomóc... Z resztą oprócz mnie na pewno pomoże jej tez cała moja rodzina, bo na swoją niestety nie może liczyć... :O:O:O Czemu akurat to D.?? :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:( Najgorsze jest to, że ona ma straszna matkę, ktora jak ją znam powie "A nie mówiłam" albo "Dobrze Ci tak".. Chora kobieta, ale tego tylko mozna sie po niej spodziewać... :O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
A BRATOWĄ poprę miało być... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
A BRATOWĄ poprę miało być... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aruena
co za popapraniec, bardzo mi żal Twojej bratowej miałam podobną sytuacje tyle ze córka miała miesiac - niby nic nie było, ale przekonania do końca nie mam i wiesz gdzieś to we mnie siedzi. Niby mineły 3 lata ale nigdy nie zapomnisz czasem to wraca. I gdybym miała raz jeszcze wybierać to bym odeszła, gdybym miała gdzie. Z czasem rana sie goi ale zostaje blizna i ta blizna zostaje na zawsze. Wspieraj bratową, pomagaj jej i nie koniecznie napieraj by wrócili do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z tego co piszesz
to raczej wroca do siebie bo ten balwn nie wytrzyma dlugo bez dzieci. A bratowa byla dla niego za dobra :-0, jesli kobieta jest za dobra facet jej nie szanuje. Przygotuj ja na to ze ten palant wroci ale koniecznie niech bratowa postawi ultimatum: wracasz ale na moich warunkach I koniec! Trzeba krotko z takimi fajansiarzami, za pysk i do roboty. Niech ustali warunki: przynajmniej raz-dwa w tyg Twoja bratowa wtchodzi z kolezankami na miasto, czas dla siebie, kosmetyczka itd. ona wszystko robila a on sie puszczal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Filia
z tego co piszesz----> Ja tez nie sądzę, żeby rozstali sie na dobre. Tylko jak nawet z nią rozmawiałam, to doszłam do wniosku, że lepiej by bylo, gdyby on teraz został i teraz spróbowaliby poskłdać małżeństwo, rodzinę, bo według mnie gorzej będzie, jak będzie chciał wrócić za pół roku albo rok... Ja myslę, że daliby radę poskładać to od razu, D. jest dosyć silna osoba, a i mój brat potrafi sie postarac, jesli chce... Myslę, że teraz powinni walczyc o to małzeństwo i rodzine, później może byc gorzej... Ja nie moge przezyć tego, że on byłby w stanie zostawić swoich synów, przeciez jak na niego patrzyłam, to był perfekcyjnym ojcem... :O Sama nie wiem, przerasta mnie to wszystko.. Najgorsze jest to, ze wiem o tym tylko ja, moja bratowa i on... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oni potrzebuja czasu, czasu i jeszcze raz czasu. W spokoju musza wszystko przemyslec i tylko czas moze w tym pomoc....Faktu zdrady juz nic i nikt nie zmieni, to zostanie......... Wydaje mi sie , ze ten romansik byl taka odskocznia od tej calej codziennosci, monotoni zycia.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×