Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Babka Jaga 31

Mąż ćwok

Polecane posty

Gość Babka Jaga 31

Witam - Mój mąż to ćwok :/ Jak można cały dzień siedzieć w domu i słowem się nie odezwać? Mówi Tylko wtedy gdy czuje taką potrzebę, na moje pytania rzadko co słyszę odpowiedź??? To chyba nie normalne ,małżeństwo chyba ze sobą rozmawia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bella Ciekawa
No. Można też rozmawiac spojrzeniem;) gestami;) usmiechem;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Babka Jaga 31
Owszem ,ale On nie robi nic, jeak się usmiecha to do tv ,a nie do mnie...i w ogole jest bardzo obojetny :/ Męczy mnie to bardzo bo ja lubie rozmawiać :) i chciałabym by miało to wszytsko sens

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość muwisztakajanie
masz obiboka w domu a kopnij go w siedzenie a nie sie meczysz;// takie prosiaki ktore mówią daj to daj tamto to najgorszy gatunek;// niestety coraz bardziej pospolity

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieeee to nieee taak
Uwaga! To pisze ćwok! :) Tzn. nie jestem mężem tej Pani ale moja zona ma do mnie pretensje o dokładnie to samo. Ze się mianowicie do niej nie odzywam :) Dodam że nie ogladam telewizji więcej niż 2 godziny w tygodniu, zwykle poniżej godziny... Kocham ją nad życie ale z natury nie lubię gadać, taki już jestem - co poradzę? Do tego jestem lekarzem i moja praca polega na rozmawianu z ludźmi 8 a czasem i 14 godzin na dobę... w pracy tez mają do mnie pretensję że nie rozmawiam z nikim, mają mnie za buca :) a ja po prostu po tylu godzinach gadania i sluchania ludzi czuję potrzebę CISZY! :) Tymczasem mojej zonie usta się nie zamykają w domu, co dziwi, gdyż jest nauczycielką i powinna też być zmęczona nadmiarem wrażeń akustycznych w szkole. Ona jednak zdaję się być zupelnie na to odporna i w domu też gada, gada i gada - a do mnie pretensje że jej nie słucham lub tylko coś odmrukuję. Sprawa wydaje się smieszna ale zaczyna być problemem. Dodam, że innych problemów naprawdę nie mamy i żyje nam się bardzo dobrze, spokojnie i szczęsliwie. Co robić Drodzy Przyjaciele? Nie jestem ćwokiem tylko nie lubię gadać i słuchanie nieustannego potoku słów mej małżonki też mnie męczy, przyznam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorko, zamienimy się
A ja mam dość słuchania mojego M !!! Dobry z niego człowiek, ale czasami mam ochotę wsadzić mu w usta knebel. Ja chcę trochę ciszy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Babka Jaga31
Dziękuje za powyższe wypowiedzi :) Bardzo doceniam to co Pan napisał, owszem staram się zrozumieć MĘŻA ze może faktycznie miał ciężki dzień i ma dośc wszystkiego ,a do tego nagadał się bardzo ..ale ja też potrzebuje rozmowy A on nic, coś tam burknie i cisza Wczoraj poruszyłam ten temat , tzn powiedziałam że bardzo mnie boli taka Jego obojetność i że chciałabym żeby choć troszke uwagi mi poświęcił ,a On co na to ??? cisza ..więc poszłam spać :/:/:/ Skorzystam z Zamianny jak jest aktualna ,ale zwrotu nie przyjmuje :):):):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytałam "męzczyzni sa z marsa a kobiety z Wenus" i tam było napisane, że męzczyźni w sytuacjach stresowych zajmuja sie własnie ogladaniem tv, sportem (uciekaja do jaskini) po czasie z niej wychodzą;) Kobiety natomiast o wszytskim chca gadac i sie wyżalic. Przeczekaj wyjscia swojego meża do jaskini, a napewno wróci i wtedy poświeci Ci wiecej uwagi, Ty zamiast sie zlościc na to, ze Cie nie słucha idź na zakupy, spotkaj sie z kumpelą. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zerwałam zaręczyny z takim właśnie typem - uratowało mnie to, że zamieszkaliśmy razem przed ślubem, i zobaczyłam jak takie życie faktycznie wygląda. I to nie jest kwestia że on sobie pomilczy a ja pójdę na zakupy czy do koleżanki, bo po miesiącu czegoś takiego dostaje się kociokwiku, bo facet patrzy w ścianę czy w tv, nic nie mówi! Zamienialiśmy ze sobą 3-4 zdania dziennie, i to za przeproszeniem o pogodzie czy innych pierdołach :/ A potem buzi i spać. Tragedia. Pół roku dojrzewałam do tej decyzji, i mi sie samej w głowie nie mieściło że chcę to zakończyć z tak 'błahego' powodu - ale jak już przed ślubem tak było, to co byłoby później? Na pewno nie lepiej :/ A nie chciałam milczącego zombie snującego się po domu całe życie za rękę prowadzić :/ To nie jest jaskinia, a zamurowana piwnica :/ Przecież codziennie na całe dnie się w tej 'jaskini' zamykał - a to normalne nie jest. Ogromnie Ci współczuję autorko :( Jak ma taki charakter, to nie zmienisz :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajsza221
JEDNO CI POWIEM SA BUCE I TALENTY JAK NIE CHCE Z TOBA GADAC TO NIE WKURZAJACE TO JEST BO CZYJESZ SIE JAKBY LEKCEWAZONA ALE TAKIE TYPY SIE NIE ZMIENIA PRZED SLUBEM TEZ BYL TAKI NIE ROZMOWNY CZY DOPIERO TERAZ MU PALMA BIJE?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ćwok,określenie jak z kryminału.Skoro mężczyzna do powiedzenia nic nie ma,nie mówi.Przecież życie nie polega na ględzeniu.Kiedyś mówiłam, Ii powtarzam raz jeszcze-można życie przegadać i nic dobrego nie wychodzi,a można oszczędzać słowa a przeżyć życie pięknie.Należy znaleźć równowagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przed ślubem tego nie zauważył
zauważyłaś ? brak słów, nie wiesz za kogo wyszłaś za mąż ? chyba takie rzeczyjak charakter i temperament zauważa się od razu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×