Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Raaamona.

Jak postąpić? Prosze, pomożcie.

Polecane posty

Gość Raaamona.

Mój facet się nie odzywa już od dwóch dni. Wczesniej od jakiegos tygodnia tylko ja pisałam pierwsza. Teraz wzielam go na przetrzymanie- a on nie odzywa się od wczoraj rano. Na pewno nic mu sie nie stalo- to jest pewne. Jak myslicie, co robic? Dodam tylko, ze ostatnio zauwazylam ze on czesto woli z kolegami sie spotykac, zaczyna chyba powoli go nudzić moje towarzystwo niestety, chyba ze to tylko moje wrazanie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Weź go na przetrzymanie,niech to on się teraz wykaże i zrobi krok w Twoja strone :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Raaamona.
Boje sie, ze jak go wezme na przetrzymanie to zwyczajnie mnie zostawi. Moze mu juz niezalezy? W sumie ja to nawet wyczułam, że inaczej sie zachowuje jak sie spotykamy, nawet nie zabiega już o spotkania. Z drugiej strony jak napisze,to uzna pewnie ze świata poza nim nie widze i moze byc jeszcze gorzej- przestanie sie w ogole starać i tylko mnie wykorzystywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze porozmawiaj szczeze z nim co jest nie tak i niech sie okresli mniej wiecej. albo w jedna strone albo w druga.. moze ma jakies ciche dni co do ciebie? a moze poprostu cos "zgasło"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
nie narzucaj sie. Zateskni - sam sie odezwie. Jesli Cię zostawi, znaczy ze mu nie zalezy i z tym juz nic nie zrobisz, nic na sile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
a poza tym, daj mu troche odetchnac. nie badz zaborcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Raaamona.
Czyli nie odzywać sie, udawac ze nic sie nie dzieje? A kiedy odezwie sie dopiero jutro tak samo udawac ze nie jest mi przykro, ze coraz to mniej sie odzywa. Nie chce wyjsc bron Boze na zaborczą dziolche, ale on codziennie sie odzywał. Moze sie cos w nim po prostu wypaliło.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Seniorrro
Jako facet napiszę, że czasem potrzebuję wolnej przestrzeni. Dlatego przykładowo idę na piwo z kumplami. Chyba nikt nie lubi być osaczany. Moja rada: poczekaj, aż zatęskni i sam się odezwie. Przecież nie musicie ze sobą codziennie pisać. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
jesli sie odezwie, pamietaj nie odpisuj od razu, chyba ze to bedzie cos bardzo pilnego. Jesli spyta czemu milczysz, powiedz prawde, ze wydaje Ci sie ze zmienil sie jego stosunek do Ciebie, nie chcesz mu sie narzucac i tyle. Zobaczysz reakcje. A jesli sie cos wypalilo, to nic z tym nie zrobisz ale spokojnie, faceci tak maja, ze czasem milcza. Moze wlasnie stwierdzil ze nie musi sie juz tak starac, pokaz mu, ze sie myli. Glowa do gory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Raaamona.
Na pewno nie odpiszę od razu. Poczekma conajmniej kilkanascie godzin z odpisywaniem. Moze faktycznie mam problem z zabroczoscia, ale jak sobie z tym radzic? czy na prawde wymagam zbyt wiele ze chce zeby facet codziennie do mnie napisal chociaz 1dnego glupiego smsa, abym mogla poczuc ze choc w minimlalnym stopniu sie mna interesuje??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
na pewno nie wymagasz zbyt wiele. Ale mężczyźni i kobiety są trochę inaczej skonstruowanymi osobnikami. Nie mowie ze masz problem z zaborczością, ale uważaj żeby nie zostac tak odebraną. A w ogole, jesli masz sie zamartwiac i bardzo Cie to meczy, to po prostu porozmawiaj z nim o tym, ale bez robienia wyrzutow i chorych jazd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Posłuchaj powyższych rad. Nic na siłę. A z drugiej strony, czy on się nie boi samotności? Może też się boi i wróci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Raaamona.
Wiesz to jest tak, ze to jest facet dla ktorego cholernie wazni są kumple, przedklada ich nawet nad dziewczyne, ale nie mam o to pretensji, bo wiem ze on taki po prostu jest. Ma przyjaciol bardzo duzo, wiec samotnosci na pewno sie nie obawia. On praktycznie nigdy nie jest sam. A na tyle blisko nie jestesmy aby mu brakowalo mnie jako PRZYJACIOLKI. Bardziej jako partnerki seksualnej i osoby do wyjscia gdzies. On nie oczekuje ode mnie wsparcia- i sama to zauwazylam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie taka młoda
heh, ja to za to mam tak, że jak nie napiszę nic przez 3godziny to... ho ho:) przynajmniej wiem że się martwi:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleks zielony
Bron Boze sie teraz do niego nie odzywaj. Ewidentnie facet potrzebuje oddechu by sobie pare rzeczy przemyslec, moze ma jakies watpliwosci. Daj mu zatęsknic. Jezeli zateskni, to moze tylko wzmocnic wasz zwiazek, jednak moze tez sie tak zdazyc, ze dojdzie do wniosku ze to nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
ok, wiec czas najwyzszy na odwieczne pytanie - ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Raaamona.
Ja 22, on 23. Wbrew pozorom, nie jestesmy juz nastolatkami. Ale chyba problem tkwi ze nie potrafimy ze soba rozmawiac o nas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
ale to o czym piszesz, że przedkłada kumpli przed dziewczyne, tez nie jest fajne. Nie mowie, ze masz mu przeslonic caly swiat, ale właśnie stac sie tez jego "przyjaciolka" bo na tym polega powazny zwiazek. Ja nie chciałabym byc tylko osoba do seksu i wyjscia gdzies bo tu nie o to chodzi. Jestescie jeszcze mlodzi, moze (mimo ze nie jestescie juz nastolatkami) on nie dojrzal do powaznego zwiazku. Moze ednak czas najwyzszy porozmawiac. A moze on hołduje zasadzie, ze kobiety sa be i zawsze zdradzaja, a tylko prawdziwi kumple zostaja na zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość latte macchiato z pianką
mój się nie odzywa od 3 dni. ja tu zaraz od zmysłów odejdę. to dopiero początki związku, ale w piątek jeszcze wszystko było w jak najlepszym porządku. smutno mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
latte macchiato z pianką - a Ty się odezwałaś?? W Twoim przypadku proponuję spróbować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Raaamona.
W tym rzecz, że on nie jest nawet o mnie za bardzo zazdrosny. Albo po prostu az tak mi ufa. Nie wypytuje sie z jakim kolega sie spotkalam ostatnio na piwku, albo z kim bylam na imprezie w sobote. Szczerze przyznam, ze ciezko sie z nim rozmawia o NAS. Kiedy zaczynam ten temat on to chyba uznaje ze chce od niego deklaracji, a sama na niego najezdzam. A absolutnie nie mam takiego zamiaru, mowie do niego spokojnie i bez zadnych podtekstow. Faktyczne on chyba nie dojrzal do zwiazku, albo po prostu wie, ,że ze mną zbyt dlugo nie pobędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość latte macchiato z pianką
atrament, tak pisałam w sobotę (bo w piątek byłam na imprezie bez niego gdyż właśnie w sobotę pracował) i nic. w niedzielę coś tam na gg napisałam i też nic. a był na pewno na gg bo widzę że opisy się zmieniają. Ramona, mamy po tyle samo lat. i coś znajomy ten Twój problem. jak ma chłopak na imie? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
nie wiem ile ze sobą jesteście i nie chce za bardzo ingerowac w Twoje życie, bo psycholog ze mnie zaden...jedyne co powtorze, zacisnij zeby i nie odzywaj sie pierwsza. Nie odezwie sie - trzeba bedzie sie z nim pozegnac, smutne, ale prawdziwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Raaamona.
Dodam tylko, ze my też dlugo nie jestesmy ze soba, i to tez w sumie takie poczatki, bo to tylko pół roku. Ostatnio rozmawialismy o wakacjach, opowiadal mi o nich tak entuzjastycznie- planuje swietny wyjazd z KUMPLAMI. Mnie kompletnie w tym planie nie uwględnil. Ja tylko przytakiwalam i zgodzilam sie z nim, ze to beda pewnie wakacje jego zycia..... Chociaz wcale tak nie uwazam, bo on w ogole mnie nie uwzlednia w nich. Moze za wczesnie na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Raaamona.
Pawel ma na imie. Czemu znajomy Ci sie wydaje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
latte macchiato z pianką - skoro pisalas, to teraz jego ruch. Glowa do gory, znam takie dni milczenia i to wcale o niczym nie swiadczy. Spokojnie i trzymam kciuki Choc z drugiej strony powiem tak - jest skonczona swinia, jesli byl na gg i sie nie odezwal. A może ma pretensje o te impreze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość latte macchiato z pianką
bo do mojego też ciężko mi dotrzeć. chciałabym aby traktował mnie również jak przyjaciółkę, sam z siebie opowiadał mi o swoim dniu itd. a muszę to z niego wyduszać. mój tylko o kumplach tak nie wspomina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kajtek.k
Wedlug mnie Ramona on po prostu nie traktuje was powaznie. cos tam moze i czuje ale nic na dluzsza mete, jakies zauroczonko ktore wlasnie wygasa. Bierz tyleczek w troki i uciekaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kajtek.k
Latte i Ramona moze macie tych samych facetow???? I dlatego tak sie dziwnie w stosunku do was zachowuja :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
dziewczeta, jestescie mlode,. Jesli nie ten, to bedzie inny. Jestescie wrte tego zeby ktos o Was zabiegal, wiec nie marnujcie czasu na tych ktorym nie zalezy. Oczywiscie zycze, aby okazalo sie ze jednak im zalezy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×