Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość UglyGirl

Czy ktoś może mi powiedzieć jak to jest

Polecane posty

Gość UglyGirl

...każdy mężczyzna mówi mi jaka to ja jestem inteligentna, mądra, że uwielbiają ze mną konwersować. Zmuszam ich do głębszych przemyśleń. Jak na swój wiek mam nieprzeciętny intelekt-powtarzają. Czasami słyszę, że kochają mnie jak siostrę...niestety coraz więcej z nich potrafi wprost mi powiedzieć, iż nie jestem w typie danego mężczyzny. Dzisiaj nawet, mój kolega stwierdził, że "Nie jesteś ładna a ja mam duże wymagania ale jesteś bardzo mądra". Szczerze mówiąc nie mam zamiaru się załamywać i szlochać w poduszkę. Mimo, że jestem bardzo samotna to powiem Wam, że nie chcę wpadać znowu w depresję z powodu obsesji na punkcie swojego wyglądu(już to przerabiałam nieraz). Oczywiście rodzina i znajome zapewniają mnie, że jest wszystko ok. Kiedyś tak z ciekawości i chęci poznania obiektywnej oceny, wysłałam kilku mężczyznom zdjęcie na czacie. Już się nie odezwali albo pisali mówiąc ,że jestem mądra ale im się nie podobam. Chciałam Was zapytać czy miałyście kiedykolwiek podobny problem? Czy ja już zawsze będę tylko "przyjaciółką"? Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UglyGirl
Coś Ty, wstydzę się. Już niejeden mnie namawiał na pokazanie zdjęcia i później głupie wykręty. Usłyszałam tylko, że..."nooo yyy normalna jesteś w sumie...yyy...no nie wiem...może taka szara mysz". Faceci boją się powiedzieć prawdę nie wiem dlaczego!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UglyGirl
Dodam, że nie wyglądam jak "kujonka" czy UlaBrzydula przed przemianą, bo być może ktoś kojarzy inteligencję i mądrość z takim wyglądem. Dbam o siebie, ubieram się w drogich sklepach, adekwatnie do wieku, na sportowo. Ponoć wyróżniam się stylem. Naprawdę jestem przez to często nieśmiała i załamana, wydaje mi się, że wygląd odstrasza mężczyzn w moim przypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UglyGirl
KancieDupy...jesteś mężczyzną czy kobietą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UglyGirl
ok, wyślę ale może mi powiedz chociaż skąd mniej więcej jesteś bo za nic nie chciałabym trafić na kogoś znajomego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UglyGirl
a możemy wymienić się nr gg? chciałabym mieć pewność...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz moje gg w stopce mi tez wyslij zdjecie , powiem Ci obiektywnie, pozdrawiam, jestem dziewczyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kant no co Ty :D podajesz swój numer, tak otwarcie? nie obawiasz się stu wiadomości dziennie od forumowych napaleńców i zawistnych niedojrzałych kretynów? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiedyś byłem przez 3 lata z dziewczyną, koledzy mówili mi że brzydka jest jak noc listopadowa, ale dla mnie była najładniejsza na świecie. może nie wyglądała jakoś specjalnie, ale miała w sobie to coś, co normalnie wywracało mój świat do góry nogami, była taka... tajemnicza. przez całe te 3 lata nie potrafiłem jej rozgryźć, była miła, spokojna i bezkonfliktowa, w zasadzie nie było między nami poważniejszej kłótni. no dla mnie była idealna, mimo że na pierwszy rzut oka daleko było jej do ideału. zostawiła mnie po 3 latach, tak jak się pojawiła, tak pewnego dnia przepadła jak kamień w wodę. przez te 3 lata w zasadzie niewiele o niej wiedziałem, nie znałem jej rodziny, kilka razy pytałem ale zawsze miała gotową odpowiedź by odroczyć ewentualne wizyty. nie miała przyjaciółki czy nawet koleżanki. była dziwna i chyba ta dziwność była jej pięknem. do dziś nie wiem co się z nią stało i często myślę o tym. pewnego dnia po prostu zadzwoniłem, aby się umówić i usłyszałem "wybrany numer jest poza zasięgiem". poza zasięgiem jest do dziś, heh.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A sa tacy? wiem ze to do Kanta ale ja tam na przyklad nie przejmuje sie duperelami, dziewczyna potrzebuje pomocy wiec chcemy pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez chętnie pomogę :P tyle że nie lubię mieć nieproszonych gości na gg. więc numer podaję drogą np mailową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfsfsfsfs
nie martw sie sloneczko, na pewno nie jest tak zle jak piszesz:) moze za bardzo skupiasz sie na wygladzie? na pewno znajdziesz kogos kto bedzie Ciebie wart!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ej no bez żartów, to nie był duch. normalnie dziewczyna z krwi i kości. mieszkała w sąsiednim mieście. kurcze no sam tego nie rozumiem ale normalnie przepadła bez wieści. przypuszczam, że wyjechała gdzieś, zmieniła numer i nie powiedziała ani słowa na dowidzenia, nawet powodu nie podała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A nie zmyślasz no trochę? hmm? :) nie zrozum mnie źle, ale piszesz, że byłeś z nią 3 lata. to wbrew pozorom kupa czasu, jak to możliwe że tak niewiele o niej wiedziałeś?? było by to możliwe jeśli byście się luźno spotykali, ale to można miesiąc, dwa, kilka, ale nie trzy lata! w ciągu trzech lat BYCIA ZE SOBĄ to nabiera zupelnie nowej głębi, gdzie po prostu niemożliwe jest żeby się nie znać! no chłopie.. i jeszcze na koniec co napisałeś, "no po prostu pewnego dnia znikła, ja tu dzwonię żeby się umówić i słyszę abonent niedostępny. do tej pory czasem jeszcze o tym myślę..." stary, jak ja bym był z dziewczyną 3 lata i by mnie to spotkało to niebo i ziemie bym poruszył żeby ją odnaleźć, martwą bądź żywą... bo różnie bywa, bliać.. dlatego też cała ta wypowiedź pachnie mi ściemą na kilometr, a nawet kilometr i kilka metrów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A nie zmyślasz no trochę? hmm? :) nie zrozum mnie źle, ale piszesz, że byłeś z nią 3 lata. to wbrew pozorom kupa czasu, jak to możliwe że tak niewiele o niej wiedziałeś?? było by to możliwe jeśli byście się luźno spotykali, ale to można miesiąc, dwa, kilka, ale nie trzy lata! w ciągu trzech lat BYCIA ZE SOBĄ to nabiera zupelnie nowej głębi, gdzie po prostu niemożliwe jest żeby się nie znać! no chłopie.. i jeszcze na koniec co napisałeś, "no po prostu pewnego dnia znikła, ja tu dzwonię żeby się umówić i słyszę abonent niedostępny. do tej pory czasem jeszcze o tym myślę..." stary, jak ja bym był z dziewczyną 3 lata i by mnie to spotkało to niebo i ziemie bym poruszył żeby ją odnaleźć, martwą bądź żywą... bo różnie bywa, bliać.. dlatego też cała ta wypowiedź pachnie mi ściemą na kilometr, a nawet kilometr i kilka metrów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pfff... a autorka wątku gdzieś znikła, stawiam dychę że wpadła w bajerkę z Kantem na gg. A moja ciekawość i chęć pomocy zostały niezaspokojone, shit! :D not nice :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UglyGirl
Nadal chcesz po oceniać ;p już znalazłam ekspertkę ;p ale męskie oko może też się przyda;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prowokacja do rozmowy? :) a co masz na mysli :P uważasz, że to jakiś spisek? :D że stoją za tym nieskończenie kreatywni admini kafeterii, zakładając wciąż nowe wątki, prowokując nas, biednych forumowiczów do długich dysput nad nieistniejącymi problemami o 4 nad ranem? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to, droga "ugly girl", nie czekaj ani chwili dłużej, wykorzystaj już teraz tą prawdopodobnie niepowtarzalną okazję (no dobra, dosyć powtarzalną bo często tu ostatnio bywam, ale tak fajnie brzmi, nie? :D ) i wyślij JUŻ teraz swoje zdjęcia na adres e-mail widoczny na Twoim ekranie, a już niebawem doświadczysz niebywałej męskiej obceny :D I to zupeełnie za darmo! Nie zwlekaj! (mogłbym być akwizytorem? :D )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UglyGirl
Cocaine....wysłałam Ci nr gg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cocaine, no nie ściemniam. po co miałbym tu ściemniać, ani powodu ani czego, tak tylko przypomniało mi się. pochodziła z sąsiedniego miasta, ale pracowała w moim mieście, poznaliśmy się w ciastkarni, jak wyskoczyłem na przerwie śniadaniowej po drożdżówki. Wiesz, pisałem że ona dziwna taka była, jakaś taka tajemnicza i to było w niej urocze. Nie miała w pracy dobrych koleżanek, z którymi by się przyjaźniła, jakoś nie miała znajomych. Często bywała u mnie. Wiadomo, że pytałem ją o bliskich, rodziców rodzeństwo, no to opowiadała mi historie, czasem nalegałem, że przyjadę do niej ale zawsze jakoś się wykręcała. No to jak znikła, szukałem jej, wiedziałem gdzie pracuje, więc jako pierwsze uderzyłem do jej pracy, no i dowiedziałem się, że nie przyszła po prostu do pracy, szefa prawie na kolanach błagałem, aby powiedział mi jej adres, nie dał. ubłagałem za to sekretarke. pojechałem a tam otwiera mi starsza pani i poinformowała mnie, że ona wymówiła stancję, zabrała rzeczy i tyle. szukałem, szukałem, ale dosłownie ja wtedy się dopiero obudziłem i spostrzegłem jak niewiele wiedziałem o niej przez ten czas. no lipa jak pieron.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×