Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamanaaaaa123

moja mama nie akceptuje mojego chłopaka... pomóżcie!

Polecane posty

Gość załamanaaaaa123

Witam, mam prawie 20 lat, jestem na pierwszym roku studiów i od 7 miesięcy mam chłopaka. Jest 6 lat starszy ode mnie, ma wykształcenie średnie i... ma dziecko. Ostatnio pokłóciłam się z moją mamą (po raz kolejny), która twierdzi, że nie jest to facet dla mnie. Uzasadnia to tym, że bardzo się różnimy, on ma zobowiązania (dziecko), a poza tym ona ma złe przeczucia co do niego. Faktem jest, że jak moja mama coś czuje, to to się często sprawdza, ale uważam, że nie można być tak nastawionym do ludzi. Chciałam żeby go poznała - ona tego nie chce. Powiedziała mi, że "niby o czym mieliby rozmawiać". A On jest naprawdę świetnym facetem, wiem, że jego uczucia są szczere i nie dał mojej mamie żadnego powodu do takich obaw. Muszę dodać, że mam co jakiś czas wątpliwości, czy powinniśmy być razem, bo jest to mój pierwszy chłopak, poza tym z racji mojego wieku nie chcę jeszcze układać sobie życia (to już też mamie mówiłam, żeby się nie obawiała że już chcę wychodzić zamąż). I gdy te wątpliwości mnie dopadają, to rozmawiam oczywiście z mamą, wierząc, że mnie zrozumie (no bo z kim innym jak nie z najbliższą mi osobą). Ciężko jest mi z Nim być w tajemnicy przed rodzicami, bo jestem osobą bardzo ekstrawertyczną i lubię mówić o tym, co mnie trapi albo że po prostu jestem szczęśliwa. Wygląda na to, że będziemy musieli się po prostu rozstać, bo tak chce moja mama. Dała mi do zrozumienia: albo ona albo mój chłopak. Nikomu nie życzę być w takiej sytuacji, bo jestem między młotem a kowadłem: muszę wybrać pomiędzy dwiema osobami, które kocham! Wiadomo, że mama to mama, a faceta można teoretycznie zmienić. Tylko że ja go nie chcę zmieniać!!! Może mi coś doradzicie...? Z góry dziękuję osobom, które nie mają nic mądrego do powiedzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zostaw go twoja matka ma racje pozatym jestes młoda i nie potrzebny ci facet z dzieckiem poszukaj sobie faceta bez dziecka nie koniecznie z wyzszym wykształceniem ale byle bez dziecka :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanaaaaa123
ale on tego dziecka praktcznie nie ma, bo jego była wyjechała zagranice do nowego faceta i tyle mu po dziecku zostało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanaaaaa123
no właśnie też jej to mówiłam. Nie mam 5 lat i muszę się uczyć na własnych błędach... Ona nie chce żebym ja cierpiała, bo ona przez facetów wycierpiała niemało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanaaaaa123
Kurcze... ale dla mnie to nie stanowi problemu. Dzięki temu jest bardziej odpowiedzialny, troskliwy i opiekuńczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oki jak ci to pasuje to spoko :) czyli myslisz ze tylko facet z dzieckiem bedzie odpowiedzialny, troskliwy i opiekuńczy. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanaaaaa123
nie, nie tylko. Ale u niego właśnie to cenię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanaaaaa123
Oj, raczej nie... Jak już się uprze to koniec:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego musisz po kimś
zbierać resztki ze stołu ? taki facet dla ciebie to resztki po poprzedniej znajomości z matką dziecka, jesteś taka młoda, znajdź sobie kogos w swom wieku i ze swoim doswiadczeniem resztkami mogą sie zadawalac dziewczyny/kobiety, które same juz nie mają tyle do zaoferowania, same są rozwódkami/samotynymi matkami/starymi pannami/maja znaczące braki w wyglądzie zewnetrznym a tobie coś brakuje ? myśle ze matka ma racje, nawet jesli w nerwach przedstawia swoje argumenty agresywnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanaaaaa123
Problem w tym, że ja się po prostu zakochałam i nie będzie łatwo zwyczajnie zerwać z nim kontakt. On też tego nie chce. I chcąc nie chcąc będziemy się widywać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nanusia1098
Trzeba Ci bękarta? Wychowywać cudze dzieci? Ja bym nie wiązała się z takim facetem. Mama ma racje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do czasu kiedy nie
zarabiasz na siebie, nie masz gdzie mieszkać, utrzymują cię rodzice/matka nie jesteś samodzielna i rodzice maja prawo decydowac, bo to własnei im sprowadzisz do domu kłopoty, nie opowiadaj bzdur ze sama to weźmiesz na klate, do tego same dobre checi i postanowienia nie wystarczą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potr
potrafię zrozumieć to, że się zakochałaś, ale zaufaj intuicji matki, jest zdwojona, jako kobiety i matki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanaaaaa123
Chyba nie mam innego wyjścia jak jej zaufać... To jest moja mama i nie chcę jej stracić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strata kasy
Moim zdaniem powinnaś z nim zerwać, ale nie dlatego że ma dziecko czy jest starszy. To go wcale nie skreśla jako wartościowego człowieka. Powinnaś z nim zerwać bo najwyraźniej wcale go tak bardzo nie kochasz, skoro pozwalasz żeby jakieś dziwne uprzedzenia twojej matki właziły wam w paradę. Niech sobie facet znajdzie kobietę która będzie wiedziała czego chce od życia i związku a nie tańczyła jak jej mamusia zagra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a takie kłopoty
ze zaraz krzyknie, ze potrzebuje kasy na anykoncepcje, obcy chłop bedzie przesiadywał w domu, nie daj boze przyniescie dzieciaka (jako jedna z wielu w tym facetem...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanaaaaa123
Kocham go, ale mama to mama! I ją kocham bardziej bo to ona mnie wychowała. Poza tym jestem jedynaczką i nie wyobrażam sobie stracić mamę, jej zaufanie i nie mieć nikogo. Mam przyjaciół ale to nie to samo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hajtnij się z mamą
oraz jej intuicją i po kłopocie. Najlepiej niech ona przeżyje za Ciebie Twoje życie. Gdzie tu jest miłość?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też jestem mamą i rozumiem
twoją. Skoro to taki super facet, to czemu nie jest z matką swojego dziecka? Bo póki co historię znasz tylko od niego. Ona wyjechała z innym. Dlaczego to zrobiła pozbawiając swoje dziecko biologicznego ojca? Musiało coś byc nie tak, skoro posunęła się do takiego kroku. A ty zaczynasz dopiero dorosłe życie. I chcesz (zakochałaś się) faceta z przeszłością i dzieckiem. Myślę, że wiesz, że jeśli jest taki uczciwy, to nie zerwie kontaktów z dzieckiem, część jego zarobków będzie szło na godziwe alimenty, na część wakacji z dzieckiem. Bedziesz narażona na kontakty z byłą, która będzie w waszym życiu. A jak się zwiążecie i będziecie mieć wspólne gospodarstwo, to była może chcieć podwyżki alimentów jako, że polepszyły mu się warunki płacowe (wspólne). Naprawdę chcesz dzielić życie z dzieckiem i jego byłą? Ja rozumiem, że teraz jesteś zakochana i widzisz same zalety. A może spytaj jego lub jego znajomych o prawdziwy powód zerwania poprzedniego związku. Może wcale nie jest tak różowo jak ci się teraz wydaje. I przeczucia matki mają jakąś rację bytu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hkhkjhjkhkhk
Pierdolenie o szopenie. Wobec tego kobiety samotnie wychowujące dziecko są w ogóle spisane na straty. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteś godna
podziwu jak pięknie piszesz o matce, pamietaj matka jest najlepszym przyjacielem i nie zawiedzie nigdy, podczas gdy mężczyzna, przyjaciel,mąż zrobi to bez wahania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ten facet nie ma zadnych zobowiazan wobec tego dziecka ?? :> pisalas ze to twoj pierwszy chlopak, moze on tylko chce sie toba pobawic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanaaaaa123
Alimentów nie ma z wyroku sądu. Płaci jej, bo chce. Co miesiąc wysyła jej tyle ile może. Ogólnie żyje w zgodzie z matką swojego dziecka. Na początku naszej znajomości byłam bardzo nieufna i teraz jestem niemal w 100% pewna, że jest ze mną szczery. 100% pewności nigdy nie można mieć. A ja czuję, że jemu naprawdę zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×