Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

szczera dziewczyna

praca mgr...jestem przerazona

Polecane posty

Gość 60 lat no moze 57
Pewnie że dasz radę, jeszcze nie było tak żeby nie było jak. Trzymam kciuki, masz prawie tydzien wiec 1,5 strony na dzień i bedzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spokojnie dasz radę :) tylko musisz przysiąść.. ja przez dwa świąteczne dni napisałam 11 stron licencjackiej... także da się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 09871
spokojnie dasz rade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KtUsRgWiA
zalezy z czego piszesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
co studiujesz? co konkretnie z endokrynologii? ja tez nie dlugo bede pisac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja analityke medyczna jeszcze moja promotorka sie na mnie wkurzyła bo miałam sie jzu odezwac 2 tyg temu a ze pracuje po 10h dziennie to nie mam czasu i siły usiac i mi powiedziała przez tel, ze w sumie jej pomoc sie juz zakonczyła i tylko do mnie teraz nalezy reszta pracy itd..a wczesniej duzo i chetniemi pomagała nawet saa potrafiła zadzwonic i sie spytac kiedy wpadne mam nadzieje ze jak przyjde przyniose co zrobie to nerwy jej puszcza;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ja tez analityke medyczną ja bede pisac z farmakologii a Ty w krakowie? jaki masz dokładnie temat/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hymmhymm...
Moja praca magisterska miała przeszło 100 stron (20 stron to rysunki). Całość pisałam głównie nocami, bo pracowałam do późna, przez całe 2 tygodnie, gdzie tydzień zajęło przygotowanie tychże rysunków, a wcześniej danych. Tak więc pozostałe 80 stron napisałam de facto w ok 3-4 dni samego pisania.. przy bardzo wysokim współczynniku zmęczenia (praca zajmowała mi ok 12 godzin, za mgr zabierałam się ok 20-21 wieczorem i pisałam do 2-4 nad ranem. Jedynie ostatni dzień to było pisanie od rana do 16ej, bo musiałam do 17ej wysłać plik do promotora. Tego dnia nie jadłam w ogóle :) ). Więc czymże jest 10 stron na tydzień pisania w porównaniu z tym, co ja robiłam??:))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×