Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Carolines

POKUTA

Polecane posty

Gość Carolines

Swoim zachowaniem, trudnym charakterem, kłótniami zniszczyłam związek. Zniszczyłam coś pięknego. Czuję się winna. Tak bardzo chce się zmienić. Tak bardzo pragnę juz nikogo nie ranić. Nie chodzę do Kościoła, ale czuje teraz ogromna potrzebę tam pójść, modlić się, o lepszą mnie. Sami sobie gotujemy takie piekło jakie mamy. Człowiek może wszystko zniszczyć Jestem taką idiotką, która wszędzie doszuka się problemu, czepia się, kłóci. Jestem też oddana i kochająca. Taka gra sprzeczności, ale chyba to gorsze zwycięża Chce się zmienić ?? czy ludzie się zmieniaja ? Czy komuś się to udało ? Potrafię wszystko rozp....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Carolines
Bez wątpienia, jeśli kobieta podejmuje walkę ze swym demonem, czymkolwiek on jest, to wdaje się w jedną z najbardziej wartościowych bitew, jakie może stoczyć w archetypach i codziennej rzeczywistości. Nawet jeśli kobieta, jak w baśni, znajdzie się na dnie za sprawą głodu, zniewolenia, uszkodzonego instynktu, destrukcyjnych wyborów życiowych, to powinna pamiętać, że na dnie znajdują się żywe korzenie psychiki. To tam, na dnie, znajdzie oparcie dla dzikiej natury. Na dnie leży najżyźniejsza gleba pod zasiew i uprawę czegoś nowego. W tym znaczeniu sięgnięcie dna, choć bardzo bolesne, jest także zasiewem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Carolines
lubię ten cytat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze będziesz sobą i nie chodzi o to aby się zmienić bo to zdejmowanie jednej i wkładanie drugiej maski, spektakl. chodzi o to aby patrzeć z właściwiej perspektywy, kierować się rozsądkiem, empatią, akceptować siebie i znać własne ograniczenia, wady, w sobie poszukiwać swoich granic. Zachować indywidualizm i pozwolić na to innym. Rozwijać się, zamiast zanosić pobożne życzenia do boga. Jesteś człowiekiem i cokolwiek chcesz osiągnąć to w twej gestii leży. Choć luzie się nie zmieniają to jednak mogą się rozwijać jeśli chcą, potrafią na własnych błędach się uczyć, wyciągać wnioski. Nie zmieniać się tylko musimy, tylko pracować nad sobą aby być mniejszym "dupkami" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Carolines
Wiem, że to minie. Ten żal, gryzące sumienie. Ale sukcesywnie, konsekwentnie niszczyłam nasz związek, wpadliśmy w chorą pętlę robienie sobie po złości i odpłacania się. Nie umielismy jej przerwać. Czuję się jak zlepek wad. Patrzę na siebie z obrzydzeniem. Czuję się okropna i brzydka. Dawno tak nie miałam. Kochałam siebie, a dzisiaj nienawidzę. Nie czułam się kochana w związku i ten brak pewności ze mnie wypływał. Dlatego moje reakcje były takie a nie inne ( bo on mnie nie kocha ) To takie gówniarskie i głupie. To co napisałeś, zapewne na moje nieszczescie masz racje. Ludzie sie nie zmieniaja. Czyli kupuję psa albo kota i zostaje stara panna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ludzie potrafia sie zmienic
w pewnym zakresie. Mi sie udalo jedna, bardzo przykra ceche w sobie zmienic. Wiec sie da...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carolines - wszystko się da :) Zmienić siebie też - tyle że im człowiek starszy, tym ciężej, ale nie jest to niemożliwe :) W jakim wieku jesteście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość och skąd ja to znam
nie czuję się kochana. w zasadzie to mogę podpisać się pod Twoimi wszystkimi słowami-tyle, że mój związek jeszcze trwa. a ja ciągle czuję się na ostatnim miejscu, niekochana. Twój Cię nie kochał, czy nie umiał tego okazać? swoją drogą, jakże trudno to odróżnić-i dlaczego mam to odróżniać, ja nie czuję tej miłości,albo raczej-czuję ją za rzadko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×