Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tjijtgkim gv

co sądzicie o jezdzie konnej balybyscie sie wypadku czy

Polecane posty

Gość tjijtgkim gv

paralizu kalectwa chodzenia na kulach czy uwazacie ze warto ryzykowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjijtgkim gv

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjijtgkim gv

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
A chcesz jeździć tylko zastanawiasz się? To raczej dla wybitnych pasjonatów.... Bezpieczne nie jest zdecydowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakajkajkjakkjajjaa
ja spadlam z konia 2 razy, zdarlam sobie skore z brzucha, ale paralizu nie dostalam :P troche dziwne pytanie ktos lubi to jezdzi, ktos lubi samoloty i nie mysli czy sie rozbije czy nie lubisz konie,jazde konno to zaczynaj a nie mysl o wypadku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
żaden sport, oprócz szachów, nie jest bezpieczny długo jeździłam konno, znam kupę ludzi i ani jednego, który by z tego powodu chodził o kulach, doznał paraliżu albo został kaleką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
Ewa 33 - to chyba jednak za długo nie jeździłaś.... Z moich znajomych co tez jeżdzą co drugi miał jakiś wypadek, tylko z reguły to złamania, albo wstrząśnienie mózgu. Ja własnie miałam to drugie. Znam osobę co jeździła oecnie na wózku - tzn. z widzenia tylko - trener Wierzchowiecki... Konie to najbardziej urazogenny rodzaj rekreacji - wiem, bo na instruktora jeździectwa jest najwyzsza stawka w ubezpieczalniach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakbyś bardzo chciała jeździć, to upadki wcale by Cię nie zraziły i nie miałabyś się nad czym zastanawiać. Ja pewnego czasu jeździłam, trzy razy o mało nie spadłam ale jakoś za każdym razem potrafiłam się sama "uratować". W sumie to po tym dopiero zaczęłam się trochę bać, ale i tak jeździłam i jakoś jeszcze nigdy nie spadłam. Tak czy siak i tak każdy jeździec jakiś upadek zaliczy, trzeba tylko umieć dobrze wylądować :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość woźnica
wielokrotnie powoziłem furmanką, ale raz na wsi furman miał wypadek, koń szarpnął i zleciał z fury, miał połamane żebra i rękę złamał, tak więc nie jest to najbezpieczniejszy środek lokomocji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorka pyta o poważne wypadki, a nie złamanie obojczyka czy nadgarstka wstrząśnienie mózgu można miec nawet po upadku ze stołka na podłogę, więc to też nie jest jakaś poważna sprawa, coś w rodzaju udaru słonecznego jeździłam pewnie ze 3 x dłużej niż Ty, jak znam życie i znam jakies 100 osób pewnie, związanych z jeździectwem i żadna z nich nie jest kaleką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
TO jak długo jeździłaś Ewo? Mam nadzieję, że masz o tym większą wiedzę niż o kontuzjach, bo wstrząśnienie mózgu pozostawia trwałe zmiany neurologiczne, dostaje się za nie więcej z ubezpieczenia niż za poważne złamania i to kilkakrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W przeszłości jeździłam konno. Nigdy nie uległam żadnemu wypadkowi, lecz i tak mam uraz.... Miałam pewną nie za bardzo przyjemną sytuację. Koń na którym jechałam oszalał.... W pewnym momencie wyrwał jak z procy, i byłam pewna, że to będzie koniec mojej marnej egzystencji :( Nie wiem jakim cudem się na nim utrzymałam. Wodze mi wypadły z rąk, i musiałam się złapać za grzywę, co jeszcze bardziej spotęgowało szał konia. Później się okazało, że go wtedy coś ugryzło w zad, i stąd pochodziła ta panika. Nie umiałam jeszcze za bardzo przeskakiwać przez przeszkody, lecz chyba się jednak tego nauczyłam :D Swoją drogą, to wszędzie czyhają na nas jakieś niebezpieczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
każdy sport niesie za sobą niebezpieczeństwo wypadku, upadku etc. dodatkowo żeby jeździć konno trzeba kochać konie, mieć do nich podejście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
To ty Ewo musisz byś strasznie stara, bo ja zaczynałam jak miałam 12 lat, teraz mam 32 i wyjątkiem pięciu lat jeździłam regularnie, czasem codziennie. Ale ty masz tendencję do wypisywania bzdur na każdy temat....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
Ale masz na siebie alergię... To musi być przykre... żeby w takim wieku pisać, że wstrząśnienie mózgu jest poważne jak udar słoneczny... Żal... To pochwal się ile lat wyjeździłaś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to by raczej trzeba na godziny przeliczać a nie na lata, bo co z tego, jak ktoś jeździ rok, ale raz na miesiąc, jak drugi pojedzie na rajd i spędzi w siodle 120 godzin poza tym - jazda jeździe nie równa, co innego na ogrodzonym maneżu, co innego w terenie takie licytowanie się nie ma najmniejszego sensu oczywiście, bez osobistych wycieczek co do bezsensownego gadania/pisania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
To jak pozjadałaś wszystkie rozumy, opisz Ewo jak wygląda koń wrony....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrony to kary, ale nazwy regionalne są niobowiązujące, bo taki pinto np.? jak wyglada? albo szampan? naprawdę, nie masz chyba potrzeby popisywania się tutaj wiedzą hipologiczną? Czy musisz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
To niedokładnie to samo co kary, chodzi o konia karego ale bez połysku. TO ty zaczęłaś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
E tam..Ja nie myślie o upadku, dla mnie liczy się to, że koń jest przy mnie czyli moja miłość <333 Jak się nie myśli o upadku to się nie spadnie, trzeba po prostu umieć się utrzymać w siodle <333

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja córka ma 12 lat. Jeździ juz 7 lat. Pierwsze lata to ciągły stęp, potem delikatnie kłus. Wszystko powoli i po kolei. Treningi 3-4xtyg. Jakieś 3 lata temu u nas jazda konna zrobiła się bardzo modna i dużo dziewczynek w jej wieku jeździ. Na treningach głównie skokowych co chwila któraś spada. Nie jeżdżą dobrze technicznie. Moja córka spadla tylko raz na obozie i to z winy konia, tzn ona zrobiła wszystko jak powinna, ale nie była w stanie utrzymać się w siodle. Jak zaczął strzelać barany przeleciała nad jego łbem, zrobiła salto i wylądowała przed jego kopytami. Wszystko na naszych oczach. Wstała i chciała wsiadać na niego ale trener nie pozwolił, sam uspokoił najpierw konia, potem mogła wsiąść. Widzę ze większość upadków jest przez to, ze jeźdźcy nie mają wyrobionej techniki. Jednak swoje trzeba wyjezdzic.. Jak ja to mowie d**e w siodle najpierw wyklepac i bardzo wazna jest poprawna technika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A no i oczywiście kask i dobra kamizelka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×