Gość 192837 Napisano Kwiecień 20, 2010 Jestem ze swoim chłopakiem już rok. Mamy 17 lat. Chodzimy razem do klasy. Mój problem dotyczy tego iż już mam dość jego zachowania, wkurza mnie maksymalnie. On jest bardzo kochany, martwi się o mnie, opiekuję się mną itp Normalnie chłopak cud. Ale z tej drugiej strony nie jest kolorowo. Robi o wszystko problemy, krzyczy, podnosi głos nawet w klasie na lekcji. Ja już nie mogę wytrzymać :( Kocham Go, ale nie jestem w stanie tak żyć, w ciągłym stresie, w ciągłych kłótniach. Ja jestem uparta, on też, on swoje ja swoje. Z nikim się nie spotykam bo gdybym mu tylko powiedziała że np omówiłam się z kolega z klasy by pomóc mu z jakiegoś przedmiotu to chyba by wyszedł z siebie. Na 18nastce kolegi nie mogłam nawet z kolegą ze starej klasy zatańczyć. Nad morze z sąsiadami ledwo pojechałam, bo chciał ze mną jechać. Na lekcji nie mogę usiąść z koleżanka czy kolegą bo już wielki problem... Przykładów jest wiele przez rok się uzbierało. Ostatnio zrobił się nie co agresywny, odruchowo go uderzyłam... oddał. Nie wiem jak to zakończyć, nie chce, ale nie widzę innego rozwiązania. Pomóżcie... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach