Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zdesperowana....

Jak zerwać?

Polecane posty

Gość Zdesperowana....

Jak zerwać, kiedy on ciągle prosi, i choć powiem: "to koniec", on nie bierze tego na poważnie, i za jakiś czas znów jest:kochanie, kotku itd....:(:( On nie bierze tego na poważnie nigdy. Po prostu bierze mnie na litość, a czasem grozi. A ja współczuje i nie potrafię zostawić. Ale być z nim też nie mogę, wyzywa mnie od jakich tylko, otwarcie mówi, jaka to jestem okropna, nie pracuje, i nie ma w przyszłości takiego zamiaru (chce abym to ja wyżywiła całą rodzinę) . Nie wiem już, co mam robić;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
no ale jak to, mówisz to koniec i dalej ze sobą rozmawiacie, mieszkacie ze sobą czy jak???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdesperowana....
Na wielkie szczęscie mieszkamy osobno. Ale jak przychodzi, nie potrafię nie porozmawiać, nie otworzyć drzwi, czy nie odebrać telefonu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejny przypadek
ja mam tak samo. mowie ze koniec a nastepnego dnia on zachowuje sie jakby nigdy nic sie nie stalo i po prostu nie przyjmuje do wiadomosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdesperowana....
Czyli musze w tym tkwić??:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
nie musisz, ale wydaje mi się że chcesz... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdesperowana....
Nie chce, to pewne.. chce się wyrwać z tego chorego związku:( mam przez niego depresje od pół roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie muszisz w tym tkwić. Powinnaś wziąć się w garść i powiedzieć samej sobie, że naprawdę chcesz zerwać i nie utrzymywać z nim kontaktu. Wszystko zależy od Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitazawszewitaa:)
Po pierwsze napisz coś więcej bo trudno coś wywnioskować, ile macie lat ? ile jesteście razem ? czy coś czujesz do niego ? czy nie , napisz coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdesperowana....
Tak, ale jeśli tylko próbuje to zrobić, mam wyrzuty sumienia, że będzie sam do końca życia.. i jeszcze pozostaje jego mamusia, która wielkie nadzieje pokładała w tym, że się pozbędzie synusia z domu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
no to jak nie chcesz to nie reaguj na jego telefony, wizyty... powiedz mu że to naprawdę koniec i nie życzysz sobie kontaktu i już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
a mamusią się nie przejmuj... i nim tym bardziej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
wyrzuty sumienia z jego powodu??? a TY to co, nie liczy się to co sama chcesz??? przejmujesz się NIM a sobą nie????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdesperowana....
Kochałam, i on mnie też. Teraz chyba już nie(skoro pragnę nie mieć z nim nic wspólnego) mówiłam mu to, ale on uznał, że to było nieszczere. Mogłabym z nim być, jeśli miałby jakiekolwiek ambicje i nie traktował mnie jak worka treningowego.. oczywiście nigdy nie uderzył, ale tyle razy mówił, że mnie pobije, że jestem nikim, ku** dzi**, zdzi** su**, że mam dość na całe życie... on ma 23 lata, ja 20.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
proste cięcie chirurgiczne i po krzyku... inaczej tego nie widzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdesperowana....
Do tego jeszcze groźby, skierowane pod adresem mojej mamy... jak tylko nie odzywam się dłuższy czas, niewiem, czy olać to, czy jakoś załagodzić..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
olać!!! jak facet nie ma jaj że nie może przyjąć tego do wiadomości to nic na to nie poradzisz... ignoruj, ignoruj i jeszcze raz ignoruj - do skutku bądź twarda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdesperowana....
Dzięki:) chyba masz racje, muszę się zebrać i to skończyć, może wywalę kartę czy coś, żeby nie korciło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
i słusznie, co to za facet w ogóle??? masz go utrzymywać??? i jeszcze cię wyzywa... niech spada :) powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×