Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość maturzystka 2002

Wasze maturalne wspomnienia!!!

Polecane posty

Gość maturzystka 2002

podzielcie sie swoimi historiami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje są traumatyczne
więc nie chcę ich pamiętać (zdałam, jakby kto pytał).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maturzystka 2002
Ja wspominam generalnie miło. Nawet zabawnie było:classic_cool: Zresztą po tylu próbnych egzaminach maturalnych (w wersji nowej i starej) ta własciwa to juz była niemal rutyną:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja byla boska :D
zdawalam tylko polski - napisalam pare stron i z glowy, bezstresowo. Mialam trudniejsze zwykle sprawdziany w liceum :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja wiem jak
a ja zdawalam 5 lat temu i az dziw mnie bierze ze to juz 5 lat ... 1 rocznik nowej matury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maturzystka 2002
ja zdawałam w sumie: nowa probna - polski, matematyka, geografia, niemiecki stara probna - historia stara - juz ta własciwa - polski, historia i ustny niemiecki troche sie tego uzbierało:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nympho
wspomnienia hmm no tak. siedziałam przed komisja i dyrektorka gryzla dlugopis i sie usmarowala tuszem. cała geba w tuszu, i badz tu czlowieku powazny i skupiony na maturze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cała matura na ściągach - zdana na dwie 4 nie wiem jak można nauczyć się całej historii0 ze sprawdzianów miałam 5 bo nauczyc sie jednego działu nie było poroblemem ale 6 ksiązek na jeden dzien nie umiem wiec wziełam sciągi. stres byłl jak huj, no bo wszystko zalezało od tego czy bedzie można sciągać. dwa dni wczesniej poszłam do woźnego bo on z nauczycielką przyklejali losowo na ławki kartkiz nazwiskami- kupiłam nu zgrzewke browarów i miał mnie dobrze usadzić- efekt był taki ze debil przedobrzył bo usadził mnie w ostatniej ławce - a u nas nauczyciele raczej nie chodzili tylko stali z przodu i z tyłu zawsze! myślałam ze walnę- nie namyslając sie długo a zamieszanie było na sali odkleiłam szybko swoje nazwisko i podmieniłam kilka ławek do przodu- myśłałam ze sie posram- ale udało się - wszystko zerżnełam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do dzisiaj moje najgorsze koszmary to śniąca sie matura, że jeste w ostatniej klasie i za tydzien matura a ja sie wkurwiam bo przeciez juz raz pisałam a teraz musze znowu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie zapomnę pisemnej matematyki, bylo zadanie identyczne jak dzień wcześniej robilam na zajęciach przygotowujących, wiedzialam że jest banalnie proste, że zajmuje jakieś parę linijek, że sama je robilam dzień wczesniej na tablicy i k* zapomnialam na śmierć jak to szlo :o myślalam że się tam poplaczę :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wspomnienia z matury mówicie......to ja wspominam język polski....ostatnia ławka a koło mnie nauczycielka, a dokladnie obserwator...... tez tak mialam na przedmiocie wybranym......masarka....jaki stres......wazne ze zdane:) to juz 2 latka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdawałam w 2006 roku (drugi rocznik nowej matury). Wspominam miło generalnie. Uczyć się nie uczyłam generalnie, stresować się nie stresowałam (może przez to, że się nie uczyłam i miałam święte przekonanie, że i tak nie zdam?:P). Pamiętam tylko, że jak wyszłam z podstawowej historii to siadłam wkurwiona przed szkołą i pierwszy raz oficjalnie zapaliłam papierosa. :classic_cool: Po wyniki matury miałam nie iść, dopiero moja wychowawczyni do mnie zadzwoniła i kazała przyjść bo zdałam. :classic_cool: 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wszystko mozliwe
prawie sie poplakalam ze smiechu, ale z Ciebie agentka, gratuluje konceptu i odwagi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×