Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość stala

Do dziewczyn w stalych zwiazkach

Polecane posty

Gość stala

Hej dziewczyny, Interesuje mnie opinia o waszych mezczyznach. Mieszkam z facetem ponad rok, czy to normalne ze nie mamy o czym rozmawiac, siedzimy osobno kazdy przy swoim laptopie naprzeciwko siebie bez rozmowy. Tak wyglada kazdy wieczor. Jestem juz zmeczona, seks maksymalnie 2 razy w tygodniu. Nie chce narzekac, byc moze tak wyglada zycie razem, jak to jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeżeli można.....odpuść sobie taki związek...skoro nie macie o czym rozmawiać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość thaisse80
ja z moim mezem jestesmy razem 8 lat. Sa wieczory ze kazde z nas robi swoje a sa takie ze jestesmy razem, ogladamy film, przytulamy sie, mamy tez miesieczna coreczke i ona z pewnoscia dostarcza nam tematow do rozmow:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze to ja ze swoim mieszkamy pare lat razem i jestesmy nie tylko partnerstwem ale i najlepszymi przyjaciolmi.. nie wyobrazamy sobie zycia bez siebie itp.. a seks pare razy w tyg...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majeczka_30
Nie jest normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewna jutra
To chyba i moje małżeństwo nie jest normalne, bo my też nie mamy o czym rozmawiać, poza pracą, bo pracujemy w tej samej branży. Mój mąż nawet wieczorów nie spędza w domu, wraca codziennie ok 21. Nie tak wyobrażałam sobie nasze życie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kawencjuszka
Nie ,to nie jest normalne. Ludzie powinni ze sobą rozmawiać i spędzać wspólnie czas. Nie mówię ,że ciągle. Wiadomo ,każdy chce mieć trochę czasu dla siebie ,swojego hobby itp ale siedzenie razem-osobno ,nie jest normalne a już po rocznym mieszkaniu ze sobą na sto procent stanowi spory problem. Skąd tak dobrze wiem? Otóż miałam takiego męża (podkreślam tu słowo miałam)z którym tez nie szło pogadac ,koledzy byli ważniejsi i wypady na miasto. W weekendy siedzieliśmy razem ale nie gadalśmy ,bo on nie miał takiej potrzeby...i to był początek końca związku. Dodam ,że teraz od dłuższego czau jestem w innym związku z totalnie innym facetem ,który jest dowodem na to ,że istnieją faceci ,którzy lubią rozmawiac ze swoją partenrką i spedzac z nią czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×