Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Evea

Czy będę żałować??

Polecane posty

Zastanawiam się, czy kiedyś będę żałować, że poświęcam się nauce, zapisując kolejną kartkę w swoim CV...Szczerze nie mam w ogóle życia prywatnego, gdy mam gdzieś wyjść ze znajomymi to zawsze wydaje mi się, że są ważniejsze sprawy. Do tego jeszcze samotna... Czy ktoś z Was postępował podobnie i teraz tego żałuje?? Studiuję 2 kierunki, plus szkoła językowa, praca w każde wakacje i niekiedy w ciągu roku akademickiego. Bo nie mam co się oszukiwać odkładam życie na później oraz przyjemności z nim związane...i do tego jestem chronicznie zmęczona :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Za chwilkę założę prowokacyjny topik o seksie, ciekawa jestem czy ktoś coś napisze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfef
Właśnie dziś się zastanawiałam nad podobną kwestią, aczkolwiek odwrotną. Czy powinnam żałować tego, że zaprzepaściłam totalnie naukę a CV mam spaprane :O Mimo to, wiem że gdybym pozostała w takim trybie życia jak we wczesnym dzieciństwie (nauka, nauka, nauka) To moje życie byłoby diametralnie inne. Z jednej strony jest to ogromny plus, lecz jeszcze pozostaje pewne ale....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co dzis robiliscie bo ja nic
ważne, żeby w działaniach kierować się sercem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Raczej się na to zanosi... Jak kogoś poznaję i mówię czym się zajmuję i interesuję to mam wrażenie, że uciekają... więc już się zastanawiam czy nie udawać tzw. blondynki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co dzis robiliscie bo ja nic
Evea daj spokój, żarty się ciebie o tej porze trzymają jeszcze :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tatttetryfn
Evea, to kogo Ty poznajesz? chyba jakichs posrancow z dyskoteki :P tacy owszem, beda uciekac, ale faceci ktorzy cos osiagneli i mysla powaznie o przyszlosci raczej wola kobiety, ktore o tej przyszlosci mysla. Ja mam kompletnie spaprane CV, 2 lata zero nauki i pracy, i co? teraz do polowy prac nie moge aplikowac,bo mieszkam za granica i chca referencji z pracy z ostatniego roku/2/5 lat. i g*wno im moge pokazac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfef
Myślę, że problem przy poznawaniu innych nie tkwi w twoich zainteresowaniach i zajęciach. Poza tym udawanie kogoś innego jest bez sensu. Jak już wspominałam to ja zmieniłam swoje życie na "negatywne", lecz odnalazłam wiele plusów w tym postępowaniu. Poczułam się szczęśliwsza (choć to może mieć dwojaki charakter)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sfef masz rację są plusy i minusy... ja dzięki mojemu postępowaniu jestem samotna. Z wszystkim muszę radzić sama, więc nie czuję się szczęśliwą. Do tego wieczna nerwówka... pewnie niedługo przypłacę to zdrowiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tatttetryfn sęk w tym, że nie chodzę na żadne dyskoteki, nie ciągnie mnie zbytnio w takie miejsca. Chyba zacznę doszukiwać się plusów w moim życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfef
Evea, właśnie jak zobaczyłam twój temat, to tak jakbym zobaczyła dziś odpowiedź na swoje rozmyślania, a raczej co by było gdybym postąpiła inaczej. Wtedy zapewne byłabym w takiej sytuacji co ty w danej chwili. Z nicku wnioskuję, że mamy nawet chyba tak samo na imię ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfef
Poza tym uważam, że masz ogromną ilość plusów, i zapewne gdybyś poznała moje losy (patrząc na to tak, co by było żebyś postąpiła inaczej) to doszłabyś do wniosku, że jest ci dobrze jak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sfef miło mi Ewo:) Właśnie najgorsze jest to rozmyślanie co by było gdyby... Ponoć najbardziej żałuje się tego czego się nie zrobiło, więc zawsze realizuje swoje plany. Nie Wiem ile masz lat, jednak myślę, że nigdy nie jest za późno, żeby np. podjąć naukę, iść na studia, ale postępując jednocześnie bardziej rozsądnie niż ja... i nie rezygnować z przyjemności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfef
Na studia mam zamiar iść, lecz to będzie pewnie uczenie się bez uczenia. Wiem, że gdyby przyszła w grę prawdziwa nauka, to ja bym się w tym totalnie zatraciła. Nie wiem jak jest w twoim przypadku. Czy nauka jest dla ciebie najwyższym dobrem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfef
Z drugiej strony pomyśl sobie tak, że po ukończeniu szkół itd, będziesz mogła żyć w dobrobycie i właśnie wtedy zająć się swoimi przyjemnościami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czym jest dla mnie nauka?? Chyba w ten sposób leczę jakieś niedowartościowanie w podstawówki i liceum. Kiedyś byłam szarą myszką, która odzywała się tylko, gdy ktoś pytał. Nieśmiała, zahukana, niekiedy wyśmiewana. Wtedy sobie obiecałam, że dużo w życiu osiągnę i pokażę im. Jakoś mi to nieźle idzie. Większość dawno skończyła swoją edukację, ale po latach wiem że to w życiu nie jest najważniejsze... ich to pewnie nie obchodzi co robię...a te chore ambicje mnie już przytłaczają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahaaaaaaaaassssss
ja nie wyobrazam sobie zycia bez bliskich mi osob a tym bardziej poswiecac sie czemus co kompletnie nie jest wazne w zyciu..przynajmniej dla mnie,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfef
Myślę, że niezależnie od tego w jakim obecnie jesteśmy położeniu, to i tak zawsze będą wątpliwości. Mimo to myślę, że należy przyjąć wszystko jakim jest. Niektórych kolei losu już się nie zawróci. Można jedynie popracować nad przyszłością. Jak widać to ani jednej, ani drugiej stronie nie jest za dobrze, lecz najlepszym wypadkiem byłoby to jak już wspomniałaś, aby doszukiwać się więcej plusów w swoim życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wspominałaś, że chcesz iść na studia... na przykładzie moich niektórych znajomych dobrym sposobem jest zrobienie licencjatu na prywatnej uczelni- tam się aż tak nie namęczysz, a później 2 lata na publicznej. Mgr później lepiej wygląda. Nie ma co się szarpać- po latach można dość do takich wniosków...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hahaaaaaaaaassssss Bliskich -typu dziewczyna, chłopak, żona, mąż, czy chodzi Ci o rodziców i rodzeństwo... Bo ja tylko w aspekcie tej drugiej grupy osób patrzę... to co Twoim zdaniem jest w życiu ważne??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×