Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka-sobie-ja

wirtualna miłość?

Polecane posty

Gość taka-sobie-ja

czy takie uczucie ma szansę przetwania? Dzielą nas km i jestem od niego starsza o 4 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość her komendante
metry też was dzielą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam w podobnej sytacjii
z pól roku temu przeżywałam coś takiego jak wirtualna miłośc zakochałam się we wnętrzu człowieka przy pierwszym spotkaniu było zdeżenie rzeczywistości z wyglądem itp było masakrycznie ale kochałam go nadal, niestety choć nie dzieliła nas aż tak straszna odległośc ale z innych przyczyn musieliśmy zakończyć ten niby związek bardzo długo nie mogłam się z niego wyleczyć, a teraz jesteśmy jak przyjaciele wirtualni:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka-sobie-ja
ja jestem w związku...zdradziłam.Wszystko mi się w nim podoba.Zakochałam się z wzajemnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka-sobie-ja
on ma 30,ja cztery więcej.nie jestem już nastolatką. A km jest 230.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość her komendante
zdrajczyni!!!! to zniewaga wstyd i hańba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam w podobnej sytuacji
byłam w podonej sytuacji, dwa razy i za każdym razem klapa,tym bardziej boli im wiecej uwierzysz że warto próbować,angażować się, a najgorsze było to że wszystkie plany i marzenia wychodziły z ust facetów,ja podchodziłam z rezerwą,mimo to bardzo bolało, przestałam już szukać,żadnych wirtualnych znajomości!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka-sobie-ja
zniewagi mnie nie bolą. Każdy ma prawo wypowiedzi,po to tu jestem. Może zbłądziłam.Jednak nie mam wyrzutów sumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość her komendante
a Ty masz w ogóle sumienie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka-sobie-ja
chyba nie,coś Cię jeszcze ciekawi???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie uda sie - on na granicy starokawalerstwa jesli jest wolnu to jest coś z nim nie tak - spora odleglosc moze utrudniac kontakt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka-sobie-ja
wyjątkowy...on nie jest typem zgnuśniałego nieudacznika,od ponad roku jest sam.Kobieta z którą był wróciła do byłego,nie szukał nikogo na siłę,znamy się 9 miesięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość her komendante
już nic nie mam więcej pytań tylko bez nerwów i nie potrzebnych uniesień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka-sobie-ja
w takim razie przepraszam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szanse są...
Wiesz co, wydaje mi się, że taki związek ma szanse:) Pod warunkiem, że oboje będziecie tego chcieli. Jesteście już dorośli, więc w razie czego możecie się przeprowadzić do jednej miescowości i tam wspólnie żyć. Tylko pytanie czy już na tyle dobrze go znasz, żeby wiedzieć, że to jest odpowiednia osoba? Spotkaliście się? Znam jedną parę, którzy poznali się przez portal mydwoje.pl (portal matrymonialny), dzieliło ich prawie 300 km. Z początku raz na jakiś czas spotykali się w realu, jednak w większości mieli kontakt przez maile i telefony. Facet zafascynował moją koleżankę, spotkanie pokazało, że jest taki, jak się opisywał. Po jakimś roku przeprowadzili się do jej miasta i od 2 lat są szczęśliwym małżeństwem. Więc szanse są, jednak faktycznie nie jest to łatwe:) Musicie być pewni siebie nawzajem, być gotowi na ustępstwa, to może Wam się uda?:) Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nolpi
A moim zdaniem raczej ciężko Ci będzie wytrzymać w takim związku na odległość. Z początku wydaje się, że można to przeskoczyć, umawiacie się, że na weekendy na zmianę będziecie do siebie jeździli, jednak po jakimś czasie już się męczycie tym wszystkim. Trudno taką odległość przezwyciężyć. No chyba, że, tak jak pisała "szanse sa...", przeprowadzicie się. Ale z tego co widzę, to jeszcze nie jesteście na tym etapie. Swoją drogą to ciekawa historia z tą Twoją koleżanką, "Szanse sa...", że przez mydwoje się poznali, gdzie można sobie wybrać osoby pod różnymi względami, między innymi też pod względem miejsca zamieszkania. Dziwne, że w ogóle zaczęli ze sobą korespondować:) Zwłaszcza, że tam się szuka już raczej poważnych związków, na stałę. Ale widocznie coś musiało być na rzeczy, pewnie jakoś wyjątkowo do siebie pasowali, ale najważniejsze, że są szczęśliwi:)Jednak wydaje mi się, że to był jednak wyjątek potwierdzający regułę. Ale cóż, pewnie nie zaszkodzi próbować i walczyć o związek:) Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×