Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

MAMBUSIA

RATUJCIE ZWIERZĘTA PRZED SAMOCHODAMI

Polecane posty

Zwracam się szczególnie do Torunia .Kocham ogromnie zwierzęta dbam o bezpańskie koty.Mam na podwórku 6 kotów które dokarmiam buduje domki na zimę,opiekuję się nimi.Mieszkam na ulicy inowrocławskiej gdzie ograniczenie jest do 40 a samochody jerzdżą około 100 .Dziś z dużą prędkością jechał duży samochód nie patrząc na nic jechał jak szalony,na drodze stanęłam mu kotka nawet nie zwolnił trafiła pod koła.Kawał gnoja nawet się nie zatrzymał kotka była w szoku przeturlała się między kołami z pyszczka polała się krew.Kotka przeżyła.Byłam u weterynarz ma niestety prawdopodobnie złamaną szczękę i była by potrzebna operacja na którą niestety mnie nie stać .Jeżeli zacznie jeść będzie dobrze dwa dni są decydujące jeżeli nie będzie jadła pójdzie do uśpienia.Piszę to po to by kierowcy zwalniali gdy widzą zwierzę a co by było jak to by było dziecko.Kochani zwolnijcie.A my jako ludzie z wielkim sercem dla zwierząt widząc takie sytuacje interweniujmy dzwoniąc na policję lub do ruchu drogowego nie bójcie się w ten sposób możemy uratować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stuknęłam kiedyś wiewiórkę...., dziewczę zastanów się co wypisujesz nie ma na to rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słuchaj laska bo gdybyś dostosowała prędkość do tego by nie doszło.Skoro nie potrafisz panować nad sytuacją jeżdzij autobusem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no masz rację...
Mam dwa psy. Jeden kupiony, ale był bardzo chory, gdy go kupiłam. A drugi wzięty z ulicy. Też w ciężkim stanie, ale przeżył. Poza tym dokarmiam ptaki, koty i psy :D Trochę zachowuję się jak moher, a mam 24 lata. Ale co tam :D Kiedyś też miałam psa. Wyszłam z nim na spacer. Była ulica jednokierunkowa, a facet jechał bardzo szybko pod prąd. I uderzył w mojego psa, a miałam go na smyczy. Na szczęście nic mu się nie stało. A ja ze złości jebłam nogą w samochód tego kolesia. Zatrzymał się i chyba miał ochotę wyjść, ale w końcu pojechał. Trochę byłam w szkoku, ale gdyby było inaczej to spisałabym numery :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak jakiś gówniany kierowca jaśnie kurwa pan jedzie na drodze gdzie jest bardzo mały ruch oraz do 40 km/h i potrąca zwierzaka nie zwalniając to znaczy że potrącił zwierzę CELOWO!!! jAK JA NIENAWIDZĘ TAKICH CHUJOZONÓW!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie na osiedlu jest ulica z małym ruchem samochodowym i jak tam leży martwy zwierzak to znaczy że kretynów na drogach nie brakuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×