Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Krawr

Nie mam do siebie siły, jestem zbyt krytyczny.

Polecane posty

Gość Krawr

Mam zbyt krytyczne podejście do rzeczywistości. Co prawda mam swoje zdanie, swoje poglądy, ale tylko na tym tracę... Ale jeśli bym uległ to czuję, że straciłbym siebie. Ale być ciągle marudnym, kimś komu mało co się podoba, który krytykuje wszystko? Sam siebie tym wkurzam, bo to jest beznadziejne. Nie wiem co zrobić, bo na wiele rzeczy mam inne zdanie i po prostu to wygląda jakbym wiecznie zrzędził :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjsa
Tragedia. Jestem taka sama. Nic mi sie nigdy nie podoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjsassasa
Mam to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamaretka
Ja tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
ktoś kiedyś powiedział mi, że zawsze trzeba być szczerym wobec siebie i ludzi. Jeśli mamy swoje zdanie i swoje poglądy trzeba głośno je wyrażać bez względu na to, co o Tobie pomyślą inni i tego się trzymam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Harpia...
:D to jest nieuleczalne;) ja mam problem z gadulstwem :( tez nic się z tym nie da zrobić 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
imperatyw kategoryczny wg Kanta i za tym się opowiadam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pociesz się , że "kto nie krytykuje , ten każdy śmieć za swój przyjmuje"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
co już serialu nie oglądasz??? to spać bo późno :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problem leży gdzie indziej
ty nie masz swojego zdania i swoich poglądów - bo te nie polegają na krytykowaniu tego, co jest. Ty po prostu brak poglądów i zdania - ukrywasz za krytykanctwem, bo myślisz, że to jest oryginalne i inni cię takim zobaczą. A z czasem się przyzwyczaiłeś do takiej postawy. Sam się określiłeś - jesteś po prostu zrzędą. Jeśli nawet mam inne zdanie niż inni - to nie znaczy, że zdanie tych innych muszę krytykować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krawr
No tak, ale moje poglądy i zdanie na wiele spraw nie jest popularne. Krytykuje wszystko począwszy od telewizji, religii, muzyki, aż po całe społeczeństwo, jakieś zachowania, sytuacje. Po prostu mam swoją wizję świata i nie podoba mi się to co widzę na co dzień. Mogę jedynie powstrzymać się od krytyki zostawiając to dla siebie, ale i tak to szybko wyjdzie bo zetrze się zaraz ze zdaniem kogoś innego. Wyobrażam sobie jakie to musi być męczące dla innych. Ale mam za to wizerunek osoby, która ma swoje zdanie i go nie zmienia pod byle wpływem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
wolę Twoje przedstawienia i występy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
a co w moich "występach" takiego ciekawego. Blond idiotką jestem i tyle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
masz bardzo dobre zdanie o sobie i wysokie mniemanie o swoim wyglądzie a ja lubię pewne siebie kobiety :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
no co Ty moje ego jest wielkości Oceanu Atlantyckiego, ale czasem trzeba poudawać, żeby inni zaprzeczali :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krawr
No ciekawe, nie spodziewałem się, że mogę nie mieć swojego zdania :) Ale nie uważasz, że mam jakąś swoją wizję poszczególnych rzeczy i krytykuję dlatego, bo to co widzę się z nią nie zgadza? Pomyśl, polecam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
jesteś inteligentną babą i dobrze o tym wiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
Autorze proszę nie zwracaj uwagi na te posty. To jest tylko dyskusja z moim drugim "ja" Tylko mój pierwszy wpis był skierowany do Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
a czy będąc inteligentną można być również głupią. Myślę że tak i że ja jestem tego najlepszym przykładem A no i piękna tez jestm przecież :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
może byłaś po prostu zbyt naiwna kiedyś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
a jeśli naiwnie wierzę, że jeszcze cos się zmieni to nie jest głupota??? Ale chyba jeszcze myśle na tyle racjonalnie, żeby uznać twórcę "potęgi podswiadomości" za nawiedzonego. Ostatnio zaczęłam to czytać. Nie skończyłam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
głupotą by było gdybyś nie wierzyła i dokończ czytać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
nie nie dokończę. Wyszukałam wątki, które mnie bezpośrednio interesowały i reszty już nie przebrnę. W sumie wolę czytać np o sposobach depilacji miejsc intymnych przy pomocy "Finki" upss przesadziłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yyyyttttt
Krawr, mam to samo i co najgorsze jestem tego świadomy. A męczyć zacząłem się tak naprawdę dopiero gdy zacząłem żyć wbrew swoich wcześniejszych zasad, teraz już marudzę w sobie na wszystko, najbardziej na siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
czyli wybierasz i odgradzasz tylko to co Cię interesuje a resztę do kosza? sposoby depilacji też mają znaczenie by nie rzucać się np. na kosiarkę ogrodową myśląc że trzeba ma się trawnik :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atrament
bywa tak jak mówisz. Nie lubię zaśmiecać sobie głowy rzeczami, które poki co nie są mi do niczego potrzebne. Jesłi kiedyś okaże się że mogą się przydać - zawsze można do nich wrócić. Nie wierzę natomiast i nie uwierzę nigdy że "wmawianie sobie" czegoś jest w stanie np wyleczyć nas z nieuleczalnej choroby, czego autor stra się dowieść. Jak najbardziej dzięki podświadomości można nabrać wiary w siebie, pokonać nałogi, nabrać chęci do życia, ale umysł to nie wszystko. Siedząć w domu i przekonując się np że znajdę nową zajebistą prace nie osiągnę nic, jeśli nie wyślę żadnego cv. Dla mnie więc część tej książki to brednie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problem leży gdzie indziej
Szkoda, że ty nie pomyślałeś o moim wpisie. Jeśli czegoś nie rozumiem, to tego, dlaczego trzeba krytykować to, z czym się człowiek nie zgadza. Jeśli ja mam inną wizję czegoś niż ty - to wcale nie muszę twojej krytykować. Mogę przyjąć i zaakceptować, że masz swoją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×