Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zyj odpowiedzialnie

niewiem czy wyjechać

Polecane posty

Gość lilkamilka
też jestem po anglistyce, tyle że jestem tłumaczem. Autorko w naszym achu nie opłaca się pracować zbytnio za granicą, zte go względu ,że pieniądze podobne. Pomyślałaś o korepetycjach, szkołach językowych ,tłumaczeniach? Wiesz ile się teraz płaci anglistom-nie mówię o pracy w szkole bo to odpada. Uważam że nie ma sensu wyjeżdżać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
no wlasnie mam korepetycje i ta prace w szkole jezykowej i tego najbardziej mi szkoda ale jak pomysle sobie ze tak juz to ma wygladac... chcialabym wyjechac, poznac miejsca, kulture, ludzi... i boje sie ze w tej mojej szkolce juz moze nie byc miejsca jak wroce :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilkamilka
Wiesz, jeśli bardzo ciągnie cię do świata to oczywiście jedź, bo ze znalezieniem pracy w szkole językowej naprawdę to nie problem w mieście powyżej 250tys mieszk. Jednak może warto pomyśleć, by odłożyć trochę kasy i urchomić coś swojego ( postaraj się o dofinansowanie z unii- dobrze płacą na rozkręcenie własnego biznesu) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
no chcialabym zwiedzic co nie co- tym bardziej to czym sie interesuje na co dzien:) mieszkam w miescie gdzie ludzi jest ponad 20 tys. no swietny pomysl z uruchomieniem czegos swojego ale na razie mam do splacenia kredyt studencki a ze szkoły językowej i z korkow tego nie 'wyłupię'. lilkamilka, w Ty masz jakis wlasny biznes? myslalam zeby lepiej sie oplaca pojechac do Uk na dluzej, przy okazji liznać doswidczen i odlozyc troche grosza zeby juz zaczac splacac i miec go z glowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
lilkamilka- jako ktos kto sie orientuje w sytuacji, bylabym wdzieczna za Twoja opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilkamilka
Wiesz, zrobisz jak uważasz i jak czujesz się na siłach. Tylko dobrz eprzed wyjazdem mieć zaklepane zakwaterowanie, choćby na jakiś czas-bez tego odradzam. Jeszcze nie mam swojego ,ale nie zamierzam pracować dla kogoś ( mam na myśli szkołę językową) bo jak widzę ile z tego można mieć to dlaczego mam być tylko lektorem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
niewiem czy czytalas wczesniejsze wpisy- myslalam ze 2 miesiace zahacze sie jako au pair i bede sie rozgladac za jakaś inna praca w miedzyczasie. niewiem czy to dobry pomysl ale klatwa kredytu wisi nade mna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
wiem że tam nie zbije kokosów, wiem ze tam nie jest kolorowo, ale chce sprobowac. zal mi tej pracy w szkole jezyk.- moja rodzina bardzo naciska zebym jej nie zostawiala ale to już ma tak wygladac do konca zycia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilkamilka
Tak czytałam. Dlatego jak wcześniej napisałam zrobisz jak uważasz za stosowne. Fakt - jak nie teraz to kiedy. Ale dobrze rozważ za i przeciw. I nie myśl o tej skzole językowej ,niech to nie bedzie wyznacznikiem, ale to czy tam dasz radę sama ( bo zakładam że sama pojedziesz) . Teraz juz nie jest tam tak kolorowo ,jak za czasów kiedy to my byłyśmy jeszcze w LO. Wtedy się opłacało,dziś raczej średnio na jeża :p Rozumiem że masz kredyt,ale może warto podjąć jeszcz ejakieś inne zajęcie tu w Polsce. Ja zaraz po studiach pracowałam 12h na dobę 4razy w tyogdniu. Dziś zarabiam więcej niż mó chłopk, który pracuje w firmie jako inżynier. Tylko nie pomyśl że się chwalę, chodzi mi o to że jeśli jestęs obrotna to może zacznij tutaj czegoś intensywniej szukać, żyj intensywniej i sukcesywnie,podkreślam sukcesywnie odkładaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilkamilka
Jeśli jednak mimo to czujesz niedosyt, że coś tracisz to jedź ,ale nie w ciemno,musisz mieć zakwaterowanie zanim tam wylądujesz, taka moja rada. Jeśli tak bardzo chcez jechać to jedź może na okres wakacyjny (najlepiej juz w czerwcu bo w lipcu będzie ciężej coś znaleźć) i potem zobaczysz ile masz kasy odłożonej . Może spokojnie wtedy spłacisz część kredytu przynajmniej i wrócisz by tu samemu coś rozkręcić, najpierw coś małego, choćby kursy w grupkach 3,4 osob. (sama wiesz jak to wygląda- choć nie wiem czy uczysz dorosłych też czy tylko dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
byłoby super, tyle ze ja mieszkam na wsi a tutaj zadnej pracy na 12h nie idzie znalezc- nie pomysl ze nie bylabym sklonna takiej wykonywac,( w ostatnie wakacje pracowalam po 15h ale za taka stawke ze ...no p o prostu wies.- ale to niewazne). no wlasnie te 2 miesiace beda jakas proba na to czy dam rade tam- zobacze, bo sama chcociaz teraz jestem zdeterminwoana to niewiadomo co tam bedzie. tak myslalam zeby zaczac pracowac gdzies na 8h a po poludniu zajecia w szkole ale sytuacja jest o tyle niefajna ze mieszkam z rodzicami w malutkim mieszkanku i ciezko cos wynajac, ta sytuacja juz mnie powoli dobija- rozumiesz. a gdzie pracowalas zaraz po studiach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
no wydawalo mi sie ze to nie calkiem w ciemno skoro na 2 miesiace (na wakacje) bede pracowac jako au pair. wiesz, a potem myslalam ze moze uda mi sie cos samej znalezc. pewnie ze czuje niedosyt, w pewnym sensie ograniczenie tez miedzy innymi jezykowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilkamilka
Zaraz po studiach pracowałam w firmie polsko-szkockiej ,jednak to było stanowisko sekretarki ,co mi nie odpowiadało na dłuższą metę. Wprawdzie kasa była pewna (ale jak na taką firmę to śmieszne pieniądze). W między czasie ( po tej pracy) dojeżdżałam sobie do innego miasta ( większego) i tam pracowałam jako lektor na kursach. Nie prowadzilam wtedy jeszcze zadnych korepetycji. Później przenioslam sie do jeszcze większego miasta i tu robię i jedno i drugie- prowadzę zajęcia jako lektor, jako nauczyciel ( kursy prywatne w grupkach kilkuosobowych z dziećmi) ,tłumacze i udzielam korepetycji . I powiem Ci ze najwiekszą kase mozna zbić wlasnie na korkach, ponieważ stawkę ustalasz sobie sama a jak jesteś solidna to szybko sobie markę wyrobisz w mieście. Ja bym na twoim miejscu albo pojechała naprawdę na krótko, albo bym tak na próbę przeniosla się do miasta i szybciutko się ogłosiła o korki, zobaczysz że dasz radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
no, ja mam korki u siebie na wsi, a po poludniu godzinke w tej szkole. wiem ze mozna sobie wyrobic marke, chociaz stawki duzej chyba nie mam. zal mi wlasnie tego ze mam te kilka osob a potem niewaodmo co bedzie. co do przeniesienia sie, w ogole wyprowadzki- nie wchodzi w gre, bo nie mam na tyle kasy zeby to oplacic. a zdrugiej strony u moich rodzicow tez juz nie chce meszkac bo nie ma tu miejsca. wiec wlasnie dlatego ten wyjazd wydawal mi sie dobrym pomyslem. nie dosc zebym sie w koncu wyprowadzila to bym jeszcze cos odlozyla na ten kredyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilkamilka
nie wiem czy dobrze przeczytałam ,ale czy ty masz godzinkę dziennie tych kursów czy jak to wygląda? Wiesz ja pojechałam sama do dużego miasta, mając 300zł w portfelu, 600km od miejsca zamieszkania ,znałam miasto, jednak to nie moje tereny. Teraz wszystko się rozkręciło, jednak wciąż nie robię na siebie tylko "na kogoś" -chodzi mi o te kursy. Hmm widzisz moim zdaniem dobrym rozwiązaniem byłóby pogadać z rodzicami np. że chciałabyś zdobyć doświadczenie ,albo zacząć zarabiać w mieście i zapytać czy w razie czego możesz wrócić. No ja raczej w tym kierunku bym poszła. Ale to juz Twoja decyzja, ja mogę Ci tylko powiedzieć co ja bym zrobiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
dzieki za Twoje zdanie. jak mozesz zajrzyj kiedys, albo zostaw do siebie jakis kontakt. musze juz uciekac. dzieki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilkamilka
nie ma sprawy jak wchodze to zawsze ten nick :) chyba ze glupie podszywy bedą to zapytaj o jakiś szczegol hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
pewnie- mogłabym się przeprowadzić do większego miasta, 30 km dalej od mojej wioski, ale nie umiem sobie wyobrazic utrzymania mieszkania i jednczesne odkladanie na splate kredytu oraz utrzymanie siebie. wynajecie kawalerki to nie tania rzecz. kurcze :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyj odpowiedzialnie
mam pytanie, czy to idzie pogodzić splate kredytow a normalne zycie? ile trzeba zarabiac zeby dalo sie to pogodzic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×