Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fiona_86

Kłamstwa w związku

Polecane posty

Gość fiona_86

Witam wszystkich forumowiczów/ki! otóż mój problem polega na braku szczerości ze strony mojego narzeczonego. Jesteśmy ze sobą od 3 lat. Jest on osobą, która żyje dniem dzisiejszym, nie zważając na jutro. W taki oto sposób zadłużył się na 2 kartach kredytowych na nie małe całkiem sumy do tego dochodzą jeszcze debety na kontach bankowych. Ale to wszystko zdarzyło sie zanim mnie poznał. Od niedawna planujemy wziąć ślub. Jednak ja chciałabym spłacić te wszystkie długi przed ślubem i rozpocząć nowy rozdział życia z czystym kontem. Uzgodniliśmy że co miesiąc bedziemy spłacać pewną kwotę na każda z kart i konta bankowe, aż spłacimy wszystko. Dziś przyszedł wyciąg z banku, i co widzę- konto zostało jeszcze bardziej zadłużone. Tłumaczył się że to był ciężki miesiąc i musiał wydać więcej niż mieliśmy w portfelu. Chciała bym zaznaczyć, że ja należe do osób które raczej zaciskają pasa, niż wydają pieniądze na prawo czy lewo, dlatego bardzo mnie to zabolało. Mamy cel i zamiast on dążyć do tego by spłacić "grzechy młodości" - zadłuża się jeszcze bardziej- nic mi o tym nie mówiąc. Tego jego milczenie w pewnych sprawach zawsze wychodzi na jaw, więc nie rozumiem dlaczego się tak zachowuje. Dla mnie najgorszą rzeczą jest kłamstwo- brzydzę sie nim i nigdy bym nie okłamała bliskiej mojemy sercu osoby. A on to robi nie mówiąc mi całej prawdy, a potem tłumaczy się że zapomniał... Takich sytacji w przeszłości było wiele i za każdym razem rozmawiałam z nim, jak wielką rolę pełni szczerość i zaufanie w związku. Miesiąc temu pożyczył pieniądze dla swojej mamy, nic mi o tym nie mówiąc. Ale to nie jest najgorsze w tej całej sytuacji- to że pożyczył te pieniądze sprawiło, że to my nie mogliśmy zapłacić czynszu. I tak kółko się zamyka.Takich przykładów jest naprawdę dużo... Proszę poradźcie mi co mam robić w takiej sytuacji, bo za każdym razem jak mnie okłamuje, to tracę zaufanie do nigo- i to coraz bardziej. Nie wiem co mam robić... Pozdrawiam Fiona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Albo ty będziesz kontrolować wszystkie wydatki albo go zostaw albo widać jest bardzo nieodpowiedzialnym człowiekiem (pomyśl będize jak pojawią się dzieci?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiona_86
Już wcześnie- kilka miesięcy temu, to ja kontrolowałam większość wydatków. Niestety musiałam się poddać bo miałam dość ciągłych zarzutów, że on chce czuć, że żyje i jak ma ochotę na coś wydać pieniądze to ja nie powinnam go ograniczać. On uważa że nie będzie odmawiał sobie wypadu do znajomych, wypadu za miasto, czy nie będzie żył "w celibacie" (co kolwiek ma na myśli) tylko po to żebyśmy mogli wziąć ślub...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×