Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nieobecna powaznie

Obrazili sie, ale czy mieli prawo?

Polecane posty

Gość nieobecna powaznie

Mam wesele w ta sobote, ale w piatek zadzwonilam ze nas z narzeczonym nie bedzie. Panstwo mlodzi sie obrazili i nie ukrywali tego w rozmowie mimo iz mialam powazny powod i byl on uzasadniony czyms o czym oni wczesniej wiedzieli. Przykro mi ze musialam to zrobic, ale jeszcze bardziej mi przykro ze tak to odebrali:( jak myslicie mieli prawo za tak sie obrazic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no jasne przeciez zamówili sale na tyle i tyle osób itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieobecna powaznie
no ale moj powod nie byl byle jaki tylko wiedzieli ze zapraszajac mnie jest ryzyko ze moge nie przybyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ngnbrkohnjr
Forum - strona główna Blad W tej godzinie umieściłaś/eś już 10 nowych tematów. Odczekaj trochę czasu, zanim będziesz mogła/mógł wysłać kolejny nowy temat na forum. niestety nie dziala, czyszcze juz drugi raz i znowu to samo jeden temat na 2 tygodnie i taki durny text kto tym rzadzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ngnbrkohnjr
Ale czy ty nie wiesz, ze oni maja czas moze na 2 tygdonie wczesniej zeby podac dokladna liste gosci? Ze jesli ktos sobie nie przyjdzie to i tak placa za miejsce i za talerz? nigdy bym nie trzymala kogos w niepewnosci a jakby mi sie tak zdarzylo to chociaz mialabym powod wyslalabym gotowkowy prezent taki jaki dalabym gdybym sie tam bawila,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co to za powod
dopoki go nie podasz ciezko ocenic czy mieli slusznosc ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sprawdzam czy dziala
Powod nie powod, ja wolalabym nie przyjsc i dac komus znac WTEDY KIEDY MOGLI MNIE JESZCZE SKRESLIC Z LISTY, PO CO MAJA PLACIC ZA MIEJSCE I TALERZ??? CHAMSTWO PO PROSTU

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ty masz
nie powinni się obrażać, kasa to nie jest wytłumaczenie wszystkiego, przeprosiłaś, zadzwoniłaś i w porządku. To bardzo nieładnie z ich strony, ze potraktowali was jak miejsca, za które muszą zapłacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieobecna powaznie
ale ja jestem chora od kilku lat i jak mam powazny stan to nie moge stac czy siedziec tylko musze przelezec 2 tygodnie minimum. I wyladowalam w szpitalu, zadzwonilam wiec ze mam nawrot choroby i nie moge przybyc a oni sie obrazili jakbym wymyslila jakas glupote:( a mi tez jest przeciez przykro bo chcialam byc ale to niezalezne ode mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz, oni maja pewnie teraz nerwowke bezposrednio przed slubem i moze poniosly ich troche emocje.. Zalezy tez jaki to byl powód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do tej wyzej
a jakby np. 10 zaproszonych na twoje wesele kilka dni przed slubem zadzwonilo ci i powiadomilo ze nie przyjdzie bylabys taka tolerancyjna ? W koncu 10x300 = 3 tys zl. Pryszcz nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja wam powiem prawde szczerą
Ale pierdolicie trzy po trzy :O Moja siostra miała taką sytuację, że 4 dni przed weselem bardzo ciężko zachorowało jej dziecko i trafiło do szpitala. Oczywiście z mężem nie pojawili się na weselu tylko trwali przy synku. Obrazilibyście się za coś takiego, bo przepadła wam kasa za miejsce? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieobecna powaznie
jakie chamstwo? przeciez choroby sobie nie zaplanowalam a oni wiedzieli ze choruje i w kazdej chwili moge wyladowac w szpitalu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sprawdzam czy dziala
Powtarzam, skoro potwierdzam przybycie to jak mi cos wypadnie w ostatniej chwili to daje tyle ile bym dala gdybym sie bawila niestety slowo do czegos zobowiazuje i nie pozwole by ktos za mnie placicl jak mnie tam n ie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie powinni się obrażać, kasa to nie jest wytłumaczenie wszystkiego, przeprosiłaś, zadzwoniłaś i w porządku. To bardzo nieładnie z ich strony, ze potraktowali was jak miejsca, za które muszą zapłacić. otóż to:) zapytali jak się czujesz? jaki jest Twój stan? czy odwiedzić Ciebie? czy czegoś potrzebujesz? czy zobaczyli tylko zapłacone miejsca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja wam powiem prawde szczerą
Moja siostra z mężem jak tylko synek wyzdrowiał, czyli jakieś 3 tygodnie po ślubie znajomych, odwiedzili ich i dali im kasę oraz butelkę dobrego szampana, którą kupili jeszcze zanim doszło do komplikacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesli przyczyna jest Twoja choroba to jednak nie zachowali sie za dobrze. Powinni przynajmniej okazac troche wspolczucia i zmartwic sie Twoim stanem zdrowia a nie Tym, ze nie bedzie Cie na weselu. Jakie to ludzie mają priorytety w dzisiejszych czasach to aż przykro... Człowiek liczy sie na koncu a najpierw jest kasa i korzysci dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieobecna powaznie
sprawdzam czy dziala mi choroba wypadla wiec musialam zlamac dane slowo ze bede. Co mialam zrobic? Na noszach przybyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to Cie usprawiedliwia jak choroba i szpital, powinni zrozumieć Myśl teraz o sobie i nie przejmuj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieobecna powaznie
nikt o stan zdrowia nie zapytal ale nie wymagalam tez tego. Bazienka o czym mialam powiadomic? Dobrze sie czulam przez ostatnie miesiace a oni wiedzieli na co choruje i ze moze sie zdarzyc tak ze bede unieruchomiona. O czym wiec mialam informowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sprawdzam czy dziala
Ty akurat mialas wytlumaczenie, ale wiekszosc jest po prostu chamem, moja przyjaciolka organizowala chrzciny w sali bankietowej, wyslala zaproszenia na 4 miesiace przed, na 3 tygodnie przed impreza miala podac kompletna liste gosci, ktorej nie mozna juz bylo zmienic, zaczela dzwonic do tych, ktorzy nie odpowiedzieli, znalazlo sie 3 0 osob, ktorym sie nie chcialo odpowiedziec a nie mieli zamiaru przybyc,... tak, ludzie sa chamscy, i pewnie tez uwazali, ze co to takiego taki wydatek dla mlodego malzenstwa z dzieckiem, ktorego mama nie pracowala przez kilka miesiecy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieobecna powaznie
nie wiedzialam tez ze jestem ryzykiem na weselu:O a mam byc swiadkowa za miesiac na slubie przyjaciolki wiec chyba jej powiem jakie ryzyko podejmuje:O Kurde ludzie ja zyje normalnie i nie stronie od takich imprez ale tu bylo tak ze trafilam do szpitala i wszelkie podroze zostaly mi zakazane a wesele jest 450km ode mnie. I w dodatku przez dwa tygodnie ani chodzic, stac czy siedziec nie moge. Przeciez dla mnie to tez nic przyjmnego:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wyslij prezent i po krzyku
z ladnymi zyczeniami, odezwa sie jak im przejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ty masz
ty do tej wyżej, a ty kogo masz na myśli? kultury trochę jak się do ludzi odzywasz. Myślisz, ze na moje wesele wszyscy przyszli? Miałam to głęboko w doopie i bawiłam się do 8 rano z moim mężem, bo to był nasz dzień i zadne pieniądze nas nie obchodziły. Jak ktoś ma inaczej to współczuję podejścia do zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale komu Ty sie tłumaczysz , myśl o sobie w tej chwili :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieobecna powaznie
zawiodlam bo nagle zle sie poczulam i narzeczony musial do szpitala mnie wiezc. Tam sie okazalo ze musze zaostac za wzgledu na moja chorobe zrobili badania i stwierdzili ze musze polezec bo inaczej bedzie znowu nie dobrze. Choroba powrocila ale to nie moja wina, mlodzi wiedzieli ze choruje i jak moze byc. I tak ciagle bylam na lekach i kazdy o tym wiedzial wiec tym bardziej nie rozumiem ich reakcji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wyslij prezent i po krzyku
eeee, nie przyjda na twoje i twojego narzeczonego wesele i bedziecie kwita

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ty masz
uwazam, że prezent się jednak należy, w koncu takizwyczaj, ze na nową drogę zycia trzeba młodych wyposazyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×