Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dlaczegośś

feministkami zostają kobiety

Polecane posty

Gość dlaczegośś

które albo dużo przeżyły, albo które po prostu są poje.ane Polskie feministki same nie wiedzą czego chcą, bo czego byś niezrobił to zawsze będzie źle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
takie, które nie trafiły na odpowiedniego faceta, które sie na nich bardzo zawiodły, albo takie które nie mają rozwiniętych potrzeb związku itp. Ale niech każdy robi co chce byleby drugiego nie krzywdził

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asertywna kobieta
co wy ignoranci mozecie wiedziec o feministach i feminizmie wiedz czerpiecie glownie z tv, gdzie od czasu do czasu pokaza nieatrakcyjna feministke z wasem :D douczyc sie w temacie to mozemy zaczac dyskutowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczegośś
to opisz mi klasyczną feministke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asertywna kobieta
Aggie85 'takie, które nie trafiły na odpowiedniego faceta, które sie na nich bardzo zawiodły, albo takie które nie mają rozwiniętych potrzeb związku itp. ' nie Aggie nie tylko takie kobiety istnieja takie, ktore nie byly skrzywdzone, maja swietny kontakt z mezczyznami, maja udane zwiazki a pomimo to maja swiadomosc (poparta praca socjologow) o mniej korzystnej pozycji socjo-ekonomicznej kobiet TRUST ME znam nieco temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>o mniej korzystnej pozycji socjo-ekonomicznej kobiet Ale to wynika tylko i wyłącznie z waszej Biologii :) Wszystko jest zgodnie z naturą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asertywna kobieta
nie ma klasycznej feministki jest rozny odcien feministek, od tych najbardziej agresywnych i ortodoksyjnych do lagodniejszych form przestancie szufladkowac mozemy mowic jedynie o STEReOTYPIE feministki brzydkiej, aseksualnej, agresywnej baby z wasem, (ale to juz myslenie ludzi leniwych intelektualnie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"takie, które nie trafiły na odpowiedniego faceta, które sie na nich bardzo zawiodły, albo takie które nie mają rozwiniętych potrzeb związku itp." to nie są feministki tylko skrzywdzone i uprzedzone kobiety. normalna feministka nie ma problemu z mężczyznami, związkami i współżyciem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczegośś
ok, kobieta powinna zarabiać tyle ile facet, powinna mieć takie same prawa, ale też OBOWIĄZKI jak facet. W końcu same tego chciałyście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asertywna kobieta
miecho ja wcale nie kwestionuje, ze roznimy sie biologicznie (ponoc, chodz to nie do konca potwierdzone oficjalnie i dosc kontrowersyjne, niektorzy naukowcy twierdza, ze sa nawet roznice w budowie mozgu) tylko widzisz biologiczna roznica nie jest chyba dobrym pretekstem do nieuprzywilejowanej pozycji spoleczno-ekonomicznej kobiet?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok, ja w temacie nie siedzę więc nie mam powodów żeby Ci nie wierzyć że tak jest:) Tak jak mowię, niech każdy robi jak chce. Ja się tylko zastanawiam czy aby nie przesadzają za bardzo z tą słabszą pozycją kobiet. No może czasem jest w niektórych aspektach słabsza. Ale nie to w życiu najważniejsze. Na ich miejscu, jeśli faktycznie mają kochającego faceta w ogóle bym się tym nie przejmowała. Zresztą, przejechałam się na niektórych facetach, nie trafiłam na nikogo odpowiedniego a feministką nie byłam przez pięć minut:p Ech:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>> dosc kontrowersyjne, niektorzy naukowcy twierdza, ze sa nawet roznice w budowie mozgu niby dlaczego to ma być kontrowersyjne?? :o jeśli możemy różnić się budową anatomiczną, to możemy też i w budowie mózgu 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaga prowokacja
różnica jest minimalna,to kwestia wychowania niczego więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
własnie chodzi o to że nie wystarczy kochający facet u boku. wartości człowieka nie mierzy się tym czy jest w relacji z drugą soobą, tylko całokształtem tego co sobą reprezentuje. nie mozesz powiedziec ze kobieta jest kobietą, jest CZŁOWIEKIEM wtedy gdy ma u boku faceta bo to bzdura. ale tak sie przywykło mysleć ze kobiecie do szczescia wystarczy facet, a facetowi pieniądze... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>nie mozesz powiedziec ze kobieta jest kobietą, jest CZŁOWIEKIEM Bardzo ryzykowna teza :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asertywna kobieta
aggiee85 czasem przsadzaja, ale nie az tak bardzo uwazam, ze kobiety ktore chca byc swietnymi matkami i gospodyniami domowymi maja prawo do spedzenia czesci zycia poswiecajac sie tylko temu i nie ma w tym nic zlego! ile kobiet wolaloby taka opcje, ale sytuacja finansowa zmusza ich do tyrania i w domu i w pracy powinno byc tak jak kiedys, (np. w USA, WLK. BRYT. w latach 50-80, ze mezczyzni potrafili utrzymac cala rodzine na godziwym poziomie Niestety przyszle inne czasy Ponoc Rockefeller (Fundajca Rockefellera) wspierala finansowo drug fale feminizmu (SEcond Wave Feminism), bo chcieli wlaczyc kobiety do puli placenie odatkow a przy tym ze wgledu na wieksza konkurencje na rynku mozna bylo obnizyc place mezczyznom) co obecne czasy troche by to potwierdzaly...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, ja nie myślę że do szczęścia to wystarczy:) Ale moim zdaniem prawdziwa kobieta może być spełniona właśnie wtedy gdy kocha i jest kochana. Wszelkie inne próby spełnienia to oszukiwanie samej siebie i natury...a tą drugą to ciężko oszukać. Więc dlatego uważam, że nie ma co walczyć o przesadne równouprawnienie i inne bzdety, bo tak to już jest że do niektórych rzeczy nadaje się bardziej facet a do niektórych kobieta. Oczywiście mówię o przesadnym równouprawnieniu, bo takie rzeczy jak prawo głosu, praca i tak dalej to dla mnie oczywiste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"czasem przsadzaja, ale nie az tak bardzo uwazam, ze kobiety ktore chca byc swietnymi matkami i gospodyniami domowymi maja prawo do spedzenia czesci zycia poswiecajac sie tylko temu i nie ma w tym nic zlego!" tak, ale to ma być ich ŚWIADOMY wybór. "ile kobiet wolaloby taka opcje, ale sytuacja finansowa zmusza ich do tyrania i w domu i w pracy" a ile kobiet chcialoby pojsc do pracy, ale albo ich nie chca przyjac bo male dziecko, albo nie zarobia tyle zeby sie oplacalo wyslac dziecko do przedszkola albo wynając opiekunkę?... "powinno byc tak jak kiedys, (np. w USA, WLK. BRYT. w latach 50-80, ze mezczyzni potrafili utrzymac cala rodzine na godziwym poziomie Niestety przyszle inne czasy" kiedys w Polsce też tak było. całkiem niedawno w sumie. tylko pamiętaj że wtedy kobieta zbyt wiele do powiedzenia nie miala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asertywna kobieta
'różnica jest minimalna,to kwestia wychowania niczego więcej' (czy sa az tak minimalne polemizowalabym), ale tak wychowanie ma ogromny wplyw!!! male kobietki sa wciskane w ich spoleczne role juz od najmlodszych lat!! brrr...najbardziej nie lubie idealu zaharowujacej sie na smierc Matki POlki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asertywna kobieta
@kiedys w Polsce też tak było. całkiem niedawno w sumie. tylko pamiętaj że wtedy kobieta zbyt wiele do powiedzenia nie miala. zgadzam sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Ale moim zdaniem prawdziwa kobieta może być spełniona właśnie wtedy gdy kocha i jest kochana. Wszelkie inne próby spełnienia to oszukiwanie samej siebie i natury...a tą drugą to ciężko oszukać." o matko, a jak Cię ktoś NIGDY nie pokocha to co? nie jestes kobietą, nie jestes człowiekiem? tu nie chodzio poczucie wlasnego szczęścia. tu chodzi o prawa i obowiazki wynikające ze statutów prawnych. "Więc dlatego uważam, że nie ma co walczyć o przesadne równouprawnienie i inne bzdety, bo tak to już jest że do niektórych rzeczy nadaje się bardziej facet a do niektórych kobieta." to jest oczywiste i nie chodzi o to żeby chłopy wyszywały a baby nosiły szafy. chodzi jak pisalam powyzej - o prawa i obowiazki "oficjalne".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asertywna- i ty sie mienisz
feministka kurva mac? :o ...i piszesz ze powinno byc tak ze facet utrzyma rodzine na poziomie... :o zal.pl a moze powinno byc ze kobieta utrzyma rodzine, kurva mac ? 😠 ze po prostu jednostka ludzka, niewazne jakiej plci utrzyma godnie siebie, siebie i potencjalne dzieci ?... nie nazywaj sie feministka, bo jestes niegodna te nazwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o matko, a jak Cię ktoś NIGDY nie pokocha to co? nie jestes kobietą, nie jestes człowiekiem? oczywiście, że jestem jednym i drugim, ale jestem niespełniona i nie zamierzam w takim wypadku oszukiwać ani siebie ani innych że jest inaczej:) Mam nadzieję zresztą że aż tak źle nie będzie. Prawa i obowiązki to ok ok, ogólnie to zgadzam się z tym co piszecie, ale po prostu nie lubię przesadzać w żadną stronę tak już mam, złoty środek ze wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ze po prostu jednostka ludzka, niewazne jakiej plci utrzyma godnie siebie, siebie i potencjalne dzieci ?... " o to chodzi. i nei tylko o godne utrzymanie, ogolnie o godne życie, niezaleznie od płci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asertywna kobieta
asertywna- i ty sie mienisz po pierwsze niegdzie nie napisalam, ze jestem feministka :) ale jak juz chcesz szufladkowa- to tak w pewnym stopniu jestem, bo jestem swiadoma gorszej pozycji kobiet w spoleczenstwie i uwazam, ze sa konieczne ciagle zmiany '...i piszesz ze powinno byc tak ze facet utrzyma rodzine na poziomie... ' tak, powtorze to jeszcze raz, jezeli jest to obopolna decyzja partnerow, to powinna byc mozliwosc, ze kobieta (przynajmniej przez kilka pierwszych lat) moze spokojnie zajac sie domem i dziecmi, a mezczyzni powinni miec tak wysokie pensje by bylo ich na to stac kiedys tak bylo w krajjach zachodnich, w Polsce tez ale przyszedl neoliberalizm, i niestety pary nie maja wyboru jak pracowac razem, by godnie sie utrzymac ty powaznie myslisz, ze wiekszosc kobiet w kilka mies po urodzeniu dziecka tylko rwie sie do pracy????? czesc byc moze, ale wieksza czesc wolalaby chociazby te pierwsze 3-4 lata spedzic w domu ze spokojem z dzieckeim ALE ICH NA TO NIE STAC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asertywna- i ty sie mienisz
powaznie to ja mysle, ze kobieta ambitna i towarzyska nie bedzie chciala 4 lat siedziec w domu owszem- rok- tak, jak najbardziej...ale 4 lata? a co jak urodzi 2, 3 dzieci, 8, 12 lat wyjetych z zyciorysu? uwazasz ze kazda kobieta to kwoka, ktorej najwiekszym marzeniem jest przesiedziec 12 lat w domu przy dziecku? jesli ty i twoja rodzinka taka jest, to ok, ale nie generalizuj, ze tak ma wiekszosc :o druga rzecz - skoro tata dziecka wsadzil i zrobil potomka to on tez sie moze zajac progenitura- od tego sa urlopy tacierzynskie ... i wtedy to kobieta powinna miec mozliwosc zarabiac tyle zeby rodzinke utrzymac, feministko za dwa grosze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×