Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sweterkowa

jak u was było po rozstaniu?

Polecane posty

Gość sweterkowa

Tak w sumie naszło mnie na refleksje w powyższym temacie. Byłam z facetem 7 lat. On zerwał (ale i tak już wcześnie coś się waliło). Ja jeszcze później walczyłam parę miesięcy o ten związek. Bezskutecznie. Zerwał całkowicie kontakt. Przez pierwsze 2 miesiące czysta depresja, później otępienie, ale mniej płaczu. No a teraz po pół roku zaczynam wychodzić do ludzi.Poznałam trochę nowych mężczyzn ( ale żadne pocałunki, łózko itp.). I w sumie w każdym znajduję jakiś haczyk. Wczoraj przez przypadek spotkałam dawnego znajomego ( właściwie to kumpla jednego z braci mojego ex, ale moj ex też go tam zna). No i kurcze fakt zawsze mi się podobał, a wczoraj to już kompletnie wpatrywałam się w niego jak w obrazek. Kiedyś wiem, że mu wpadłam w oko, ale jak się dowiedział, że jestem zajęta to wiadomo...Teraz ja wolna, on też... no ale przecież go nawet dobrze nie znam. A zresztą jakby to wyglądało gdyby między nami doszłoby do nawiązania bliskiej relacji i ja bym wtedy miała znów kontakt z moim niedoszłym "szwagrem"( bądź, co bądź fajny facet), a on by wszystko przekazał mojemu ex. Czy lepiej sobie odpuścić? Ciekawa jestem czy też po rozstaniu niby widzieliście w mężczyznach wiele zalet, ale także wad i w każdym wam coś nie pasowało, bądź za bardzo się nakręcałyście? Kurczę mam mętlik już w głowie. Może to po prostu taki szaleńczy etap, który minie. I dopiero wtedy poznam kogoś odpowiedniego. A teraz za bardzo uczuciowo do wszystkiego podchodzę i niekiedy idealizuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokaldnei swietnie to ujełas, dla mnei albo sa wszyscy do dupy, albo sie nakrecam na jakiegos super i staram sie go poderwac..beznadzieja, nie potrafie wyluzowac;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sweterkowa
A jeszcze czasami mam takie odczucie, że chcę stworzyć nowy związek,a nie raz myślę, że może rok czy dwa lata przerwy całkowicie byłoby lepsze niż widywanie się z facetami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shanell
Kochane pisze tutaj bo moze ktos mi cor doradzi pomoze moje serce plonie z bolu ale od poczatku ... Mam na imie Sylwia i mam 22 lata mieszkam w Uk z moim chloapkiem bylismy razem prawie 3 lata a mieszkalismy razem 2 lata byly lepsze i gorsze chwile ale zawsze bylismy razem lecz nic co piekne nie trwa wieczne 2 tygodnie temu oznajmil mi ze wraca do Polski na stale bo ma dosc zycia za granica prosilam blagalam zeby zostal nic wiec dzielnei pomagalam mu zalatwiac wszystkie sprawy zwiazane z jego powrotem do Polski jednak jak dzis sie spakowal i wsiadl do taxowki to peklo mi serce KOCHAM GO !!!! nie potrafie bez niego zyc wszystko robilismy razem a teraz zostalam sama w czterech scianach tylko z naszym psem . Czekam na telefon sms dzownil juz do mnie z lotniska potem z Polski przed chwilka ze juz jest ma sie oddzywac bo chce zdjecia naszego psa i chce wiediec co u nas bo ani sie nie poklocilismy ani nic ... nie ma go dopiero pare godzin a ja juz tesknie mysle o nim nie moge sie skupic na niczym innym pisze tu sama nie wiem po co chyba z nadzieja na jakies slowa pocieszenia albo porady jak sobie poradzic jak przestac kochac i jak zabic ten straszliwy bol w sercu ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to serio zalezy od czlowieka... ja wiem na pewno ze bym chciala kogos, ale serio mam pecha...nie jestem jakas brzydka ani glupia....ale cos nie moge w tym temacie nic ogarnac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×