Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pytam bo chce wiedziec

Dlaczego jestes przeciwko PiS - zaargumentuj

Polecane posty

Gość Pytam bo chce wiedziec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo nie chcę powrotu
IV RP, nie chcę koalicji z Lepperem i Giertychem, nie chcę kłamstw, nie chcę zacofania, radia Maryja, ojczulka Rydzyka, nienawidzę zaciętych kłótliwych babc wymachujących parasolami, nie chce głupoty i wstydu na cały świat... Mogłabym tak godzinami wymieniać :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo PiS jest przeciwko in vitro i aborcji w uzasadnionych przypadkach, a jest za utrzymaniem podatku KRUS i związkiem kościoła z państwem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo czarne jest czarne
a biale jest biale! A tego kaczynski nie wie! I niech sie pisowcy naucza HYMNY POLSKIEGO! Wstyd :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdzie mogę
zobaczyć na internecie kto wygrywa póki co? podajcie linka jak możecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nor-bert.
Lider PiS pod pretekstem traumy powypadkowej schował się przed mediami, pozostawiając na scenie oddanych sobie publicystów.Czas zastanowić się, co może oznaczać zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego. Jego efekty będą bowiem zarówno długofalowe, jak i doraźne.W sensie doraźnym, co szybko odczujemy na własnej skórze, powróci wojna obu pałaców. Będzie ona przejawiała się wetami prezydenckimi, pomyślanymi jako zaczyn zbliżającej się za rok kampanii parlamentarnej. Ponieważ Kaczyński nie ma zahamowań swego brata, więc walka ulegnie zintensyfikowaniu. Patrząc z punktu widzenia interesów państwa, będzie to oznaczało skuteczne zahamowanie planowanych reform, które zostaną przedstawiane przez prezydenta jako liberalne mrzonki bądź zamach na społeczną politykę socjalną. Jeśli w pierwszym roku prezydent będzie się jeszcze miarkował, to jedynie przez wzgląd na elekcję parlamentarną w 2011 r. W zapomnienie mogą w każdym razie pójść zabiegi rządowe o zmniejszenie wydatków publicznych, które wymusza zadłużenie kraju.Będzie to oznaczało powrót wielkiego znaczenia sił specjalnych, co doprowadzi do rozbudowy policji politycznej. Spotkamy się też z próbą przywrócenia prokuraturze jej roli z czasów rządów Jarosława Kaczyńskiego, gdy Prokuraturą Generalną jako minister sprawiedliwości zarządzał Zbigniew Ziobro. Niechybnie też powrócą znaczące prowokacje policyjne jako metoda walki politycznej. W nowej sytuacji krajowej bardziej istotna będzie jednak walka o zmianę ustroju z gabinetowo prezydenckiego na prezydencki. Nowa konstytucja, upichcona sześć lat temu przez PiS, planuje wprowadzenie w Polsce rządów prezydenckich. Wedle niej szef państwa ma mieć, niespotykane dziś w Europie, prawo do trzykrotnego w czasie swej kadencji rozwiązania parlamentu. Przypomnijmy, że we Francji, kraju o ustroju prezydencko-gabinetowym, szef państwa ma prawo do jednokrotnego w czasie swej kadencji rozwiązania Zgromadzenia Narodowego. Ten przepis, bez żadnej wątpliwości, stworzyłby w naszym kraju rządy personalne. A takie rządy w dzisiejszym świecie często prowadziły do dyktatury bądź pół dyktatury. Wszystko to w imię populistycznych haseł, a także patriotyzmu. Prawo do tylokrotnego rozwiązywania parlamentu to nie jest błaha sprawa. Oznacza ono ni mniej ni więcej, tylko zupełne zmarginalizowanie opozycji. Trudno sobie wyobrazić, by jakakolwiek partia była w stanie w ciągu pięciu lat wygrać wybory czterokrotnie. Tym bardziej byłoby to nierealne, że PiS już pokazał, jak potrafi dyrygować telewizją publiczną w sytuacji, gdy ma nad nią zaledwie władzę cząstkową. Trzeba pamiętać, że Jarosław Kaczyński nie ma osobistego wyczucia spraw gospodarczych. Jest człowiekiem do szpiku kości przeżartym polityką, stąd nie można wykluczyć, że w razie trudnych wyborów na ołtarzu polityki nie będzie skłonny poświęcić spraw gospodarczych. A wobec trwałego zamieszenia gospodarczego na świecie i w Europie clintonowskie hasło: „Po pierwsze gospodarka, durniu będzie wciąż najważniejsze. Pamiętajmy o stanowisku prezesa PiS i jego akolitów w 2009 roku, gdy lekarstwo na kryzys upatrywali oni w rzuceniu 20-miliardowego zastrzyku finansowego dla przedsiębiorstw. Gdyby Polska postąpiła wedle recepty PiS, nie bylibyśmy dziś prymusem gospodarczym w Europie, lecz jedną z czerwonych latarni. Komisja Europejska ostatnio oddała Polsce sprawiedliwość, podkreślając, że decyzje rządu Tuska przyniosły Polsce sukces. W tej sytuacji zwycięstwo Kaczyńskiego byłoby polskim para

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na razie NIKT nie wygrywa bo nie było głosowania, nie wszyscy głosujący biorą udział w ankietach i tak naprawde te sondaże to tylko manipulacja. Ale jest mniej wiecej tak 1.Komorowski (aaaa, bleee....) 2. Kaczyński (uf... ;/) 3. Napieralski A dalej może jeszcze Mikke/Olechowski/Pawlak... Reszta niezbyt przemawia do ludu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja bede na PIS
glosowac ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Naćpana ketonalem
ja na kaczora głosować nie będe już jeden był i miodu nie miałam..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pilote9
mam dosc wojen na linii pałac prezydencki a urzad premiera a Kaczka to gwarantuje bedzie naginał prawo co to za prezydent ktory hymmu nie potrafi zaspiewac nie ma zony dzieci ludzie gdzie wy macie oczy i mozgi zechcecie głosowac na Kaczke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Janek 0000000
Kaczor gwarantuje ze będziemy mieli państwo polixcyjne jak na Białorusi Łukaszenko bis tego chciecie polacy to porabany naród

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×