Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość --smutna--zrozpaczona--

Depresja..

Polecane posty

Gość kwoka123
a bo tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
psychoterapię stosuje się na zaburzenia osobowości, a nie depresje. W depresji pomaga branie leków - u psychiatry nie musisz się za bardzo otwierać, bo i tak nie będzie miał czasu żeby cię wysłuchać. Mówisz że czujesz doła, itp. On wypisze ci receptę, i powinien kazać umówić się za mc na kontrolę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __smutna--zrozpaczona---
no to o.k. niech trafi, moze byloby lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __smutna--zrozpaczona---
mysle, ze mam zaburzenia osobowosci, nie wiem nawet czego chce a jesli nawet wiem, to nic nie robie w tym kierunku..jestem skonczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowa gracha
Jesteś chora,nie skończona,choroba zakrzywia Twój sposób myślenia,lecz się to pomaga.!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __smutna__zrozpaczona___
wlasnie czytalam na innym forum, ze wielu osobom nie udalo sie wyleczyc, zwalczyc depresji.. ze zadne leki nie pomagaly..ze trwa to latami ( leczenie) i ze leki rujnuja psychike, ze po nich jest jeszcze gorzej..stracilam teraz wiare zupelnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brak witaminy b7 inaczej biotyna a skod wiecie ze nie ja miałem depresje i zacząłem sie modlić i mi przeszła myśli samobójcze i pomogła mi biotyna i omega 3 wystarczy poszukać w gogle http://www.youtube.com/watch?v=PPWEBobuw3E&feature=related Niedobór witaminy B7: Brak witaminy B7 zdarza się rzadko. Można go jednak zaobserwować u pacjentów szpitali karmionych sztucznie lub poddawanych długotrwałej kuracji sulfonamidami czy antybiotykami, które hamują wzrost bakterii produkujących tę witaminę w organizmie, co może powodować awitaminozę. * zaburzenia w funkcjonowaniu układu nerwowego * depresja * apatia * wzmożona senność * stany lękowe * halucynacje * bóle mięśni * nerwowość * rozdrażnienie * lękliwość * nadwrażliwość czuciowa * cierpnięcie dłoni i stóp * nudność * brak apetytu * niedokrwistość * powiększenie wątroby * wzrost cholesterolu we krwi * zapalenia skóry, spojówek * włosy i skóra tracą barwę * błony śluzowe ust i gardła stają się szare * problemy skórne tj.: wypadania włosów, łuszczenia się naskórka, łojotok i łupieżu, skóra jest tłusta, przybiera szarawy odcień, włosy tracą połysk, a paznokcie się rozdwajają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __smutna__zrozpaczona___
b7 powiadasz? mam wszystkie objawy w.w. zakupie jutro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowa gracha
To,że widzisż tylko złe strony,złe przykłady ,to typowy sposób myśłenia w depresji.Mnóstwo ludzi czuje się lepiej,wielu wychodzi całkowicie,naprawdę warto się tak męczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __smutna__zrozpaczona___
ale ten film to lipa kochany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __smutna__zrozpaczona___
ja nie wierze w lekarzy i w leki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwoka123
jak nie wierzysz w leki to się męcz...chu..ci w du..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwoka123
a gdzie to czytałaś że rujnują psychikę podaj linka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowa gracha
Żal mi smutnej,ale nikt nie może leczyć się za nią ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musisz sie leczyc
samo ci to nie przejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem co robić. Jak osiągam cel to nagle okazyje sie ,że nie daję rady. I tak było teraz osiagnęłam wymażony cel - pracę. Chciałam być nauczycielem. Wybralam szkołę. Dyrekcja poszłam mi na rękę i pracuję od 1 września 2010. A od października już mam dość. Nie jem, nie śpię - płaczę i nie radzę sobie z pracą. Nie wiem jak się podnieść. Nie umiem przygotowywać się do zajęć. Zaznzczę,że zawsze byłam spostrzegana jako bardzo energiczna i przebojowa a nawet kreatywna osoba- i coś pękło. Boję się swojej pracy, ludzi . Mąż staje na głowie żeby mnie przkonać abym sie podniosła a ja tkwę - czy jest na to jakaś recepta jak wziąć się w garść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może po prostu
kamaaaaaa na psychoterapie się nie zdecydowałam. Jak zaczynam mówić o moich problemach zaczynam płakać. no i własnie o to chodzi... Te leki nie wylecza twojego problemu tylko ustawia ci chemie w organizmie. Odstawisz leki - po roku powtórka z rozrywki. TYLKO PSYCHOTERAPIA DA TRWAŁY EFEKT!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może po prostu
czy jest na to jakaś recepta jak wziąć się w garść? PSYCHIATRA. ANTYDEPRESANTY. TERAPIA PSYCHOLOGICZNA. Dokładnie w takiej kolejności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×