Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość iksia

Nie wiem co się stało...

Polecane posty

Gość iksia

Byłam kiedyś z facetem, który strasznie mnie skrzywdził i lekko zwichrował psychikę. Po tym związku dłuuugo nie mogłam się pozbierać i nie chciałam się wiązać z żadnym facetem. Trwało to kilka lat. Zarzekałam się,że nie, nie chcę i basta. W pewnym momencie poznałam jednak faceta, który wywrócił mi świat do góry nogami. Wszystko stało się bardzo szybko, od jakiegoś czasu jesteśmy razem. Zaufałam mu... On wie,że przez tamtego jestem troszkę ,,upośledzona emocjonalnie". On także nie miał łatwo... Był kiedyś wiele lat z dziewczyną, którą zabawiła się jego uczuciami. Na początku nasz związek był cudowny. Wspólne wyjścia, wypady do kina, na spacer, na pizzę, na imprezę, wyjazdy na weekend.Troszczył się o mnie, dbał... I nagle wszystko się zmieniło. Nagle ma dla mnie mniej czasu (ja rozumiem,że ma również swoje życie, zajęcia, obowiązki), szkoda tylko,że ma go mnóstwo na chlanie z kumplami. Nie odpisuje na smsy... Czasem potrafi nie odbierać telefonu przez cały dzień. 3 razy mieliśmy iść razem na imprezę i 3 razy poszłam sama, bo on miał dojść,ale nagle wypadało coś ważnego. Źle się z tym czuję. Koleżanki od początku mówiły,że daję mu za dużo luzu... Że w końcu obróci się to przeciwko mnie. Ja tylko chciałam być w porządku. Nie chciałam rzucać fochem o byle g*, obrażać się ,wymagać Bóg wie czego i ,,wychowywać". Nie mogłam patrzeć na to jak inne kobiety wyzywają przy wszystkich swoich facetów, robią z nich swoich szoferów, tragarzy... Zabraniają wyjść z kolegami. Nie chciałam taka być. Ostatnio ON musiała wyjechać na 2 tygodnie. Po powrocie...pojechał do kumpli. Nie widziałam go przez kolejne 3 dni. Spotka się ze mną raz w tygodniu, odbębni swoje...i tyle. Niby dalej mu zależy itd. szkoda tylko,że ja przestałam od odczuwać:( Nie wiem co mam robić... Źle się z tym czuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona Narzeczona :(
jak to co masz robic kopa w dupe i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iksia
Dodam jeszcze,że darzę go ogromnym szacunkiem i zaufaniem. Myślicie,że przestało mi zależeć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iksia
miało być mu za miast mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona Narzeczona :(
moja droga miedzy wami juz zadnego zwiakzu nie ma tylko jakas wolna amerykanka on ani cie nie kocha ani nie szanuje nie liczy sie z toba itd bez sensu powinnas zerwac z nim kontakt i jeszcze dodam ze facet jak ma luz a kocha to i tak z milosci i szacunku do kobiety nie bedzie poza nia swiata widzial no bez jaj ze nie odpisuje na smsy ze wyjechal a potem nawet nie mial ochoty odrazu po powrocie cie zobaczyc on juz z toba nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iksia
Kiedy próbuję z nim rozmawiać, to twierdzi,że przecież jest ok,że bardzo mu zależy itp. No fantastycznie... Tylko co mi po samym gadaniu? W dodatku jakoś dupa mu się aż za bardzo rozszalała. Albo jest na imprezie,albo idzie na imprezę,albo jest po imprezie. No szlag mnie trafia. Ja do ,,ciepłych kluch" raczej nie należę... Jestem tolerancyjna i wyrozumiała,ale to mnie przerasta. A zależy mi na tym facecie. Nie mam pojęcia co może być przyczyną tej drastycznej zmiany, która zaszła w jego zachowaniu:|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona Narzeczona :(
ale o czym chcesz z nim rozmawiac?? jak facet ma cie w dupie to myslisz ze rozmowa cos przyniecie?/ kilka dni poprawy a potem dalej to smao i tak w kolko zowu pogadasz znowu kilka dni lepiej i dalej koleczko co ty chcesz mu powiedziec s?? masz mi odpisywac i do mnie przyjezdzac co 2 dzien masz mnie kochac i czuc potrzebe spotkan ze mna ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Skarbik
Iksia kobietko przecież tysie normalnie w nimzakochałaś i nie widzisz że juz tego związku nie ma traktuje cie light czyli jesteś bo jestes a jak cie nie ma to jeszcze lepiej moze sobie poszaleć .Iksia ty juz dla niego nie istniejesz przykro to powiedzieć ale skończ z nim dla swojego dobra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyczyna to za duzo luzu
on zyje jak nie w zwiazku. chodzi na impry, z kumplami. raz w tyg cie przerucha i tyle. twoja wina, tylko i wylacznie twoja bo od razu nie postawilas granic. zostaw go. innego wyjscia nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iksia
Zadzwonił przed chwilą i zapytał gdzie idziemy wieczorem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika942
iksia Ile on ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iksia
On 23 ja 22

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ufirsgjjh
byłam w takim związku-przyjeżdżał raz w tygodniu,bo cały tydzień pracował,czasem w tygodniu znalazł godzinę dla mnie...za przeproszeniem poruchał poszliśmy na piwo,na pizzę i jechał do domu(?)...mi zabraniał wszystkiego,sam nie widział nic złego w wypadach z kumplami,z koleżankami na basen..wyjazdy służbowe...Twierdził,że mu zależy...w końcu mnie zostawił z błachego"powodu".Moim zdaniem nigdy mnie nie kochał i nie szanował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iksia
Zastanawiam się tylko co jest przyczyną tej zmiany. Jestem w porządku wobec niego. Nie musi się za mnie wstydzić,nie urządzam awantur... Jestem normalną kobietą. Zadbana, normalnie ubrana. Nie jestem ani ochlaptuską,ani sztywniarą. Do głupich też nie należę. On wiedział jaką miałam sytuację. Zarzekał się i zaklinał,że tym razem będzie inaczej... Że mnie nie skrzywdzi,że będzie mnie szanował. Przekonywał i przekonał... Było cudnie... i nagle się coś rypło. To mnie właśnie nurtuje. Bo inna sprawa gdybym zalewała się na imprezach,robiła mu jazdy,albo była jakaś sztywna...ok, wtedy wytłumaczeniem by było,że biedny chłop miał dość moich zachowań. Ale jestem normalna i stało się to nagle. Z dnia na dzień. Może on sobie znalazł kogoś innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ufirsgjjh
ja się dowiedziałam po czasie,że urzędował z inną za moimi plecami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iksia
No ja właśnie się boję,że on też posuwa jakąś pannę na boku... Hmm... miał wiele jednonocnych partnerek w życiu... Może znudziła mu się stała? Może wyznaje zasadę swojego kumpla,że ,,przy jednej dziurze to i kot zdechnie"... Jeśli tak, to po cholerę chciał się wiązać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×