Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Lysyksiegowy

Lepiej z dzieckiem czy bez?

Polecane posty

Gość Lysyksiegowy

Witam, 2 lata temu rozstałem się z moją byłą. Przez 2 lata udało mi się jakoś poskładać swoje życie do kupy. Mam dobrą sytuacje z kasą, mieszkaniem, zagoiłem wszystkie rany itp, a najważniejsze udało mi się wywalczyć prawo do widzenia z synkiem i zaczynam powili budować z nim w miarę normalne relacje. Powoli myślę o nowym związku. Nie wiem tylko czy lepiej wiązać się z kobietą z dzieckiem, czy bez zobowiązań. Pierwsza pewnie zaakceptuje to, że chcę się spotkać z synkiem ale z drugiej strony się boję, że będzie miała takie samo podejście do facetów jak moja była. Kobieta bez dzieci pewnie nie zaakceptuje moich kontaktów z dzieckiem a nie chcę tez ranić nikogo i wybierać partnerka/dziecko. Opcja samotności odpada bo już mam tego dość. Jak to wygląda z waszego kobiecego punktu wiedzenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Proponowałabym trzecie
rozwiązanie... Związać się z osobą do której serduszko będzie pukać, reszta bez znaczenia o ile od początku znajomości przedstawisz swoje "racje" odnośnie kontaktu z dzieckiem. I nie radziłabym się spieszyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lysyksiegowy
W miłość już raczej nie wierze. Byłą kochałem prawdziwą miłością i teraz jest jak jest. Rozsądek jest dużo lepszy w przypadku trwalszych i dłuższych związków. Jak czytam posty na forum to kobiety bez dzieci raczej się męczą w związku z facetem z przeszłością, a nie chce żeby ktoś cierpiał przez moją przeszłość. Relacji z synem nie mogę budować na cierpieniu partnerki. Natomiast te z dziećmi to zieją taką nienawiścią i agresją, że do Afganistanu powinny jechać się wyżyć. A co gorsza forum odzwierciedla rzeczywistość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Proponowałabym trzecie
W życiu już tak jest, albo cierpi jedno, albo drugie... Ale można" cierpieć" we dwoje, byle w miłości... Jak się kocha... i ma się mądrą partnerkę, która umie odróżnić miłość ojcowską od innej miłości. Nie wierzysz w miłość, nie czujesz jej do wybranki? nie wiąż się, poczekaj... Może w Waszym związku tylko Ty kochałeś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaszczeraaa
Najlepiej poszukaj studentki, za 2000 zł miesięcznie będziesz miał niezłą namiastkę związku (na pewno lepszą niż związek z nieodpowiednią kobietą), rewelacyjny seks i nie będziesz czuł się oszukany. Układ jasny od samego początku. Jak sobie policzysz dobrze to może wyjdzie Cię to taniej niż związek z wyrachowaną cwaniarą. A co do miłości masz rację. Istnieje tylko jak ktoś czegoś potrzebuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lysyksiegowy
No właśnie mam zasady, że seks za kasę odpada. Muszę coś do niej czuć. Ale gdybym nie miał zasad to może, nie byłbym facetem 3 kategorii z przeszłością. Najlepiej to chyba zostać gejem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaszczeraaa
Z gejami sobie daj spokój. Pomyśl o studentkach, niedługo nowy rok akademicki. Co roku masz nowszy model. W najgorszym wypadku co 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lysyksiegowy
To trochę jak z leasingiem samochodu:) Płacisz za niego też koło 2000 zł/mc Niby twój ale tak na prawde nie twój i też co 5 lat nowy model. Szkoda, że uczucia nie są takie proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×