Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość o matko kochanaa

wreszcie ten kundel zdechł :)

Polecane posty

Gość o matko kochanaa

Muszę się wam pochwalić, bo niedawno pisałam tutaj o problemie psa sasiadów, który zatruwał mi życie od 3 lat. Dzień w dzień i noc w noc wyłaził na balkon i szczekał, to było nie do wytrzymania! Szczekał na wszystko, co się rusza :o Sąsiedzi oczywiście nic sobie z tego nie robili. To był mały, obleśny jamnik z siwym ryjem, więc jego koniec już się zbliżał. Ale ja myślałam, że złego diabli nie biorą - myliłam się :) Zdechł tydzień temu! Ha! I wiecie co, wcale za nim nie tęsknię, ta cisza jest cudooooownaaaa. Wreszcie mogę wyjść na balkon i nie czuć psich sików (sikać też mu się zdarzało) Nie żałuję psiny, w sumie ma kundelek dobrze. Jakbym miała takich właścicieli... na pewno teraz odszedł do krainy wiecznej szczęśliwości i jest mu dobrze :P PS. Możecie sobie teraz na mnie najechać, ale i tak jestem górą. KUNDEL UNICESTWIONY :classic_cool: Pozdrawiam wszystkich, którym psy sąsiadów "umilają" życie. Na nie też kiedyś przyjdzie kolej :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nelsuniaaa
Fajnie, wreszcie masz troche spokoju :) Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dałabym ci dupy , ale
oby nie kupili nowego :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżizas kobieto
PROSTACZKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z jednej strony cie rozumiej z innej hmmmm podchodzi pod sadyam i zwyrdnialstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podniose :))
na ciebie tez przyjdzie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Robert z Ł.
Głupia cipa jesteś że się tak męczyłaś. Ja sąsiada prosiłem raz, prosiłem drugi raz - niech pies nie szczeka. Nic się nie zmieniło, to kupiłem trutkę na szczury, kawałek kiełbasy - wystarczyło na jamnika tyle co na dużego szczura, nie zdechł ale jest sparaliżowany i pewnie zdechnie niedługo a ja ciesze się ciszą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko kochanaa
abraja, zwyrodniastwo to by było, gdybym się przyczyniła do jego zgonu. A tak, spokojnie czekałam na jego koniec. Dał mi nieźle popalić przez te lata, mam małe dzieci - wyobraźcie sobie szczekającego potwora o 4 rano! Nikomu tego nie życzę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko kochanaa
Hehe wiesz, miałam nieraz takie myśli o rutce, ale się nie odważyłam. Zresztą potwór koncertował piętro wyżej. Jakby był niżej, byłobvy lepiej. Nieraz oberwał mopem. Mam takie straganowe kulki z siarką, jak stukniesz to daje po uszach. Gwizdałam też takim ultrajakimś tam gwizdkiem do tresury, też się po nim zamykał. Może mu uszy nie wytrzymały :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko kochanaa
o trutce* E tam, straż miejska. Co oni zrobią? Najlepsze są domowe metody. Ale to odchodzi w niepamięć... potwór 2 metry pod ziemią :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość studentka_prowa
ten gwizdek kupias za naszymi radami? bo pamietam ten topik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TT RS
obawiam sie że kupią nowego psa.ludzie co mieli psa który potem umarł kupują sobie drugiego aby wypełnić pustkę w domu.życze żeby był mniej nieznośny. http://odlotek.pl/zaproszenie/31074

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko kochanaa
Tak :) I pomógł!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Weź ty się walnij w łeb. Domowe sposoby, czyli że najlepiej otruć komuś psa? :o Straż miejska dużo może, do mnie też przyszli :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość studentka_prowa
fajnie :) tylko sie modl zeby yrka nie kupili to dopiero maly psopodobny potwór :o a jak go beda zostawiac na cale dnie samego koszmar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko kochanaa
Raczej nie kupią nowego, bo dzieciaki im dorosły i powynosili się z domu (krzyżyk im na drogę). Nie będzie miał kto wyprowadzać. Ona pracuje na zmiany w psychiatryku, on przyjeżdża tylko na weekendy. Nareszcie będzie spokój :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulubienica sasiadow
A ja sama mam wrednego psa ;] Doberman, ktory tez lubi sobie poszczekac. Raz nawet przelazl przez plot do sasiadow i przekopal swiezo zasiany trawniczek :-D I ciesze sie z tego, bo nie lubie moich sasiadow. To wstretne gnidy, ktore donosili rodzicom jak jako nastolatka robilam imprezy. Haha! Dobrze im tak! Pozdrawiam wlascicieli szczekajacych psow! ;*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dałabym ci dupy , ale
ulubienica sasiadow - a żeby ten twój burek zażarł cie na śniadanko:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko kochanaa
I żeby nie było, nie mam nic do psów. Mam w bloku chyba jeszcze z 5 sztuk, żadnego nie słychać. Sąsiedzi obok mają takiego gryzącego, ale swoich nie rusza. Nie szczeka. York też jest, jest cichy. Inni mają jeszcze takiego małego, chudego, siwego, z wielkimi brwiami i wąsami (wygląda jak stary dziadek, nie wiem co to za rasa) i on też jest spokojny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na ciebie tez przyjdzie kolej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko kochanaa
Przyjdie, pewnei że tak, ale on był pierwszy w kolejce :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Palmiarnia....................
No to sie wreszcie wyspisz. Znam ten bol bo ja aktualnie przebywam na wsi i od godziny 3.00 pieje mi pod oknem kogut, normalnie mam ochote go zatluc. Dzien w dzien to samo :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko kochanaa
No nie mogę, dalej zacieszam, chyba z racji takiego święta otworzę jakieś wino :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×