Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kate1509

Czy powinnam odejść??

Polecane posty

Gość kate1509

Jestem z chłopakiem ponad pół roku. On wielokrotnie mnie okłamywał, co przeważnie wychodziło na jaw. Dowiedziałam sie nawet, że kręcił z jakąś inną dziewczyną. Rozstawaliśmy się już parę razy, lecz on zawsze mnie przepraszał, płakał, straszył, że się zabije, obiecywał, że się zmieni. I rzeczywiście przez jakiś czas był inny, ale potem to wszystko znowu wracało. Wydaje mi się, że on jest bardzo niedojrzały, prawie nie mamy wspólnych tematów, gdy chce z nim o czymś porozmawiać, on albo sie śmieje, albo od razu kończy temat. Zauważyłam, że często jest dla mnie chamski, śmieje sie ze mnie, "jeździ" mnie... Ale mimo wszystko ma wiele dobrych cech charakteru. Potrafi być czuły... Po tych wszystkich kłótniach, kłamstwach, oszukiwaniu mnie ja nie mam do niego zaufania. Nie wierzę w żadne jego słowo. A wydaje mi się, ze zaufanie to podstawa związku. Ja chcę mieć w nim oparcie, chcę kogoś kto mnie zrozumie i bedzie dojrzały. Poznałam ostatnio takiego faceta, wiele osób mówi mi, ze mu się podobam i chciałby się do mnie zbliżyć. Mamy ze sobą świetny kontakt i coraz częściej zastanawiam się czy z nim nie byłabym szczęśliwsza. Ale ja chyba nie potrafię zostawić swojego chłopaka. Chcę od niego odejść... Chce ułozyć sobie życie na nowo, ale coś mnie przy nim trzyma... Proszę, pomóżcie, poradźcie mi coś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alexiss_
:O doczytałam tylko do momentu: straszył, że się zabije, dalej nie musze... zostaw...ja bym sie nie pozwolia szantazowac...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Laska przeczytaj sobie swoj post i odpowiedz sobie czy chcesz cale zycie na cafe takie posty walic czy cos zmienic w swoim zyciu. Ja bym w pizdu odeszla,skoro nawetr nie mialabym z nim o czym rozmawiac.nie wiem co cie trzyma. Powodzenia zycze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bierz nogi za pas, poki jeszcze nie zabrnelas za daleko!! Oczywiscie straszenie nie zniknie jak za dotknieciem zlotej rozdzki, ale masz byc twarda i nieulegla.... Inaczej bedziesz zyla z potworem, ktory podporzadkuje ciebie sobie i lada moment okaze sie, ze jestes w toksycznym zwiazku, z ktorego nie masz wyjscia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozstania są trudne.. ale pozniej po tych wielu cierpieniach, bedziesz miala szanse na to, aby zmienic swoje zycie.. zrob to poki jeszcze nie jest za pozno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×