Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pocałuj noc..

tak trudno mi zrozumieć..

Polecane posty

Gość Pocałuj noc..

Kilka miesięcy temu na imprezie poznałam wspaniałego chłopaka..zainteresowaliśmy się sobą.. na imprezie ciągle razem, rozmawialiśmy, śmialiśmy się razem, rozumieliśmy się bez słów. Poprosił o nr tel.. i ledwo co wsiadłam do autobusu do domu napisał.. od tych kilku miesięcy pisaliśmy, dzwoniliśmy.. nie mieliśmy przed sobą tajemnic. Pół roku wcześniej wyprowadził się z dziewczyną do innego miasta.. utrzymywał ją bo chodziła na studia dzienne. Pewnego dnia (jeszcze się nie znalismy) dziewczyna z która był 4 lata napisała mu, że nigdy go nie kochała. Ich związek się zakończył, On dalej mieszkał tam, pracował... na weekendy przyjeżdżał do rodzinnego miasta. Nie potrafił sobie poradzić po rozstaniu.. Parę miesięcy po tym wydarzeniu się poznaliśmy.. i od tamtej pory pomagałam mu, chciałam żeby się pozbierał, nabrał znów wiary w siebie.. pisaliśmy codziennie od samego rana do późna w nocy.. o wszystkim, o tym co nas martwi, smuci, o pierdołach, po prostu o wszystkim.. pojechałam do Niego.. spędziliśmy fajny wieczorek, pizza, długi spacerek, film.. spaliśmy razem.. nic się nie wydarzyło.. jedynie co to jakieś całusy... po tym spotkaniu dalej było tak samo tak jak wcześniej.. spotykaliśmy się jak przyjeżdżał na weekendy do rodziców.. ciągle z nim było źle.. namawiałam żeby wrócił do domu, tam będzie mieć znajomych, zapomni i zacznie nowe życie... wydawało się że już powoli zapomniał.. po czym gdy sie spotkaliśmy powiedział że nie wie co robić.. zakochał się w dziewczynie przyjaciela... nie chciał rozwalać ich związku.. siedział cicho.. po jakimś czasie powiedział, że to było tylko zauroczenie i za małą ją znał żeby się zakochać.. Mogę powiedzieć, że więcej wiedziałam co czuje, co się dzieje u niego niż jego przyjaciel... pytałam codziennie co u niego, jak się czuje itd. Pewnego dnia miał wypadek i to chyba był taki przełom, podjął decyzje żeby wrócić do domu.. teraz już jest pozytywnie nastawiony, wierzy w siebie , wierzy że będzie dobrze.. cieszę się z tego bardzo, bo przecież właśnie mi o to chodziło, jest wśród znajomych, przyjaciół... ale od momentu jak wrócił do domu, nasze relacje, pisanie, dzwonienie do siebie się zmieniły.. Jak miał problemy, był smutny to ze mną ciągle gadał, a teraz jak jest w porządku to chyba już mu na tym nie zależy... a ja? ja się chyba zakochałam.. :( brakuje mi tego wszystkiego co było wcześniej.. teraz ja potrzebuję pomocy, On wie, że ja mam teraz problemy i bardzo go potrzebuję.. ale tej pomocy nie otrzymuję.. nie pisze, nie dzwoni już tak często.. miesiąc temu jak był niby zakochany w dziewczynie przyjaciela.. powiedział mi takie słowa "jesteś najcudowaniejsza dziewczyną jaką znam, nigdy nie znałem takiej dziewczyny, gdybym poznał Cie w innych okolicznościach... moze po wakacjach się coś zmieni.. " co mam o tym myśleć? ? staram się nie pisać do niego, czekam raczej na jego ruch.. na sms-a na cokolwiek..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocałuj noc..
odpuścić i zapomnieć? czy walczyć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocałuj noc..
Co robić ?:( sama już nie wiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kola kao
Trzymaj go na dystans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocałuj noc..
czyli co nie pisać? nie odzywać się ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocałuj noc..
czyli co nie pisać? nie odzywać się ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chinota
najwyraźniej potrzebował cię jako przyjaciółki, ale chyba nie interesuje go bycie z tobą - tym bardziej że ci opowiadał o swoich miłościach. Wygląda na to że po prostu się w tobie nie zakochał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocałuj noc..
o swojej miłości opowiedział mi bo był z tym sam, przyjacielowi nie mógł powiedzieć.. zresztą długo wyciągałam z niego to ze sie zakochał, nie chciał mi powiedziec.. upił się i mi wtedy powiedział.. a pozatym jaka to przyjaźn skoro ja teraz potrzebuje pomocy?? a jego nie ma/?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chinota
tak to bywa że ludzie pamiętają o innych przede wszystkim wtedy jak sami czegoś potrzebują...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocałuj noc..
i jeszcze ten tekst, że nie znał innej tak cudownej dziewczyny odemnie ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocałuj noc..
Wiesz jak przykro, jak starasz się z całych sił, jesteś na każde zawołanie, codziennie pytasz jak leci, jak humor, jesteś podporą dla kogoś.. a potem bach wszystko jest w porzadku i zapomina ten ktoś o tym kto był przy nim przez tyle czasu, wspierał ? Nie oczekiwałam nigdy na głupie słowo "dziekuję" czy co innego, chciałam być tylko tak traktowana jak na to zasługuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocałuj noc..
Gdy mu ostatnio powiedziałam o problemach napisał "damy rade, tylko mnie sluchaj" damy ? jasne..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocałuj noc..
Powoli zaczynam tracić wiare w ludzi.. chyba jednak lepiej być złym człowiekiem, nie okazywać współczucia i nie pomagać.. bo zawsze tylko zostaje kopniak w cztery litery..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chinota
chyba się tak zdarza... byłaś dobra i oczekiwałaś że ktoś też będzie dla ciebie przyjacielem - ale może ty się zakochałaś? A to już coś innego. Jeżeli to tylko przyjaźń to możecie sobie dać trochę luzu, ale jeżeli to miłość to będzie ci ciężko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocałuj noc..
pisałam, że sie zakochałam... jak wrócił do domu to tak jakoś zdałam sobie sprawę, że coś czuję do niego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×