Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość polwina

do cholery, czy da sie to naprawic?!

Polecane posty

Gość polwina

ogolnie sytuacja jest beznadziejna. ja go kocham, on mnie kocha. ja jestem chorobliwie zazdrosna, on wcale. on przeglada ogloszenia sexu w poblizu i mowi, ze to fantazje tylko. ja przegladam mu historie w kompie, on uwaza ze to nie jest moj biznes. on flirtuje z innymi laskami gdy ja jestem w poblizu, dlatego ja odsuwam sie od niego, nie trzymam go za reke gdy jestesmy wsrod zjamoych. on chce zebym mu pokaza, ze mi zalezy, ale ja cierpie przez niego i pokazuje mu tylko jakim jest looserem i udowadniam, ze mam lepsza prace, lepsze perspektywy, lepiej znam jezyki. ostatnio zyjemy w totalnym syfie w domu bo zadne nie chce robic za sluzaca dla drugiego. jak to przerwac, te spirale zlosci? mam juz fizyczne objawy wylania sie zolci!! ludzie pomocy!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ddd67
a moze pogadajcie sobie o tym co was dreczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jasne typowo babskie podejsice
nic z tego nie bedzie, oboje jestescie pierdolnieci, ale ty chyba bardziej niz on

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba tak troszeczke nie dojrzeliscie jeszcze do powaznego zwiazku. Bo przeciez to wszystko to jakas dziecinada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
jak patrze na to z boku, widze, ze jest to dziecinada. dlaczego ja jestm bardzoej do przodu niz on...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkiem normalne
czemu jesteś niby z przodu a on nie? po czym to stwierdzasz? że język lepiej znasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktośśśśśś
brutalna prawda: on Cię nie kocha, i jeśli tego nie widzisz to jesteś albo głupia albo masz 15lat :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
zasady juz ustalalismy. szczerosc, koniec z jego flirtowaniem, ja akceptuje jego fantazje, bo z tym nie potrafi skonczyc i go to kreci, okazywanie sobie uczuc i robienie milych gestow. i on znowu mnie oklamal, i wszystko od nowa. jestem dosc emocjonalna i pamietliwa, a on z kolei puszcza mimo uszu moje wyzwiska (np powiedzialam ze seks z moim bylym byl lepszy niz znim a on nic tylko sie zamknal..). czy takie slowa mozna naprawic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
ktosss: ja tez tak uwazam i juz kilkakrotnie probowalam z nim zerwac. ale on nie chce dac mi odejsc... czemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co to znaczy nie chce dac Ci odejsc? :o:O do kogo nalezy mieszkanie, w ktorym mieszkacie? ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
calkiem normalne: napisalam do przodu w sensie "bardziej pierdol..eta" bo ktos wczesniej tak mnie ocenil..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
on mieszka u mnie, kupilam niedawno mieszkanie. nie napisze ile mam lat bo az wstyd, ale przedzial 25-30..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wiec skoro on mieszka u Ciebie, a nie jest zameldowany to nie widze problemu z rozstaniem -jesli faktycznie o tym myslisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
czyli nie chce dac mi odejsc oznacza, nie chce sie wyprowadzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szurnięta jesteś
rzeczywiście jestes szurnięta, jesli twój sposób bycia jest taki jak pisania to nie ma co? gdyby mi facet powiedział że poprzednia była odemnie lepsza w łóżku nigdy bym sie do niego juz nie odezwała i ciesz się że jeszcze wogóle z tobą gada, jak mogłaś tak ponizyc swojego partneta? idiotka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
mizantropka, ja wiem, ze rozstanie jest najlatwiejszym rozwiazaniem. ale kiedys miedzy nami bylo inaczej. jestesmy obydwoje bardzp rozrywkowi, lubimy dobrze zjesc, wyjazdy, imprezy, swietnie sie pod tym wzgledem dogadywalismy. do czasu az zaczal flirtowac z innymi i to wyprowadzalo mnie z rownowagi, wiec zaczelam byc zlosliwa.. i teraz nie wiem jak to naprawic, ale moze jest sposob..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem.... ale powiem Ci jedno, do czego juz tutaj ktos nawiazal... moj ex facet chyba by z bolu umarl, gdyby uslyszal takie slowa ode mnie, ktore Ty zaserwowalas swojemu... wiec albo go tak naprawde nie kochasz, albo jestes juz na skraju wytrzymalosci psychicznej... w takim jednak stanie nie dasz chyba rady odbyc z nim spokojnej, rzeczowej rozmowy... to, ze on te slowa puscil mimo uszu to tez dziwne- albo jest skrajnie niewrazliwy i wszystko splywa po nim jak woda po kaczce, albo nie kocha Cie...nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkiem normalne
zachowuje się jak kretyn no :( przerwać chcesz to? zrób to pierwsza. nie reaguj na jego idiotyczne teksty... mów NO NO YCHY TAK JASNE YCHY i nic więcej, w ogóle miej go w dupie. niech spływa to po tobie jak po kaczce bo on cię prowokuje do kłótni... chyba go to bawi... nienormalny jakiś :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktośśśśśś
dobra to inaczej, bo jesteś jednak starsza. widocznie jesteście bardzo ekstrawertycznymi jednostkami, silnymi, upartymi, nie lubiącymi kompromisów, pamiętliwymi, opierającymi wszystko na złośliwości- wiem, ze takie związki istnieją, ale nie mam pojęcia jak się trzymają ;) to, że Twój chłopak Cię nie kocha stwierdzam po tym, że on wie, jak bardzo jesteś o niego zazdrosna i to wykorzystuje, tak jak mówisz flirtuje z innymi i żąda dowodów miłości - nie wyobrażam sobie jak tak można żyć. mój w momencie jak z kimś rozmawia to wręcz mnie bardziej przytula, żeby wszyscy widzieli, że z kimś jest i są granice. to daje mi poczucie bezpieczeństwa, i chociaż ja nie mam nic przeciwko jego rozmowom z innymi laskami, to on mnie wręcz dzięki temu na zapas zapewnia, że nie mam się o co martwić. może zaczniecie od rozmowy na temat, jak Ty się czujesz w trakcie jego flirtowania. po drugie robienie sobie na złość, nie sprzątając mieszkania. chcesz tak mieszkać do końca życia - wstańcie jutro rano i zażartuj, że czas coś z tym zrobić i zabierzcie się za to RAZEM. robicie coś razem- czy tylko sobie dogryzacie? i za wszelką cenę chcecie postawić na swoim? przecież tak długo się nie da. związek powinien się opierać na kompromisach i wzajemnym szacunku, a tu tego nie widzę. na dodatek Twój chłopka wykorzystuje Twoje słabostki . niedobrze... :S

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
chcialam go sprowokowac do pokazania emocji, on ich nigdy nie pokazuje, tych negatywnych. on jeszcze nigdy mnie nie skrytykowal, moge przy nim flirtowac z innymi, a on nic. twierdzi, ze robie to na zlosc...wiec myslalam, ze powiedzenie czegos takiego sprawi, ze krzyknie, powie zebym spadala, cokolwiek. a on sie zamknal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkiem normalne
aaa... powiedziałaś mu, że eks był lepszy w łóżku>? ale co? to był odwet za jego słowa? no wiesz... ups, bolesne :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
w sumie te rozmowy juz byly. powiedzialam mu o swoich uczuciach, ze bardzo mnie boli, to ze z innymi flirtuje. on sie przynal, ze robil to czasem celowo i od tamtej pory nie odnotowalam przypadku. podczas tamtej rozmowy rowniez przyznalam sie, ze brakuje mi troche plomienia namietnosci z jego strony, ze nie jest o mnie zazdrosny. wtedy on powiedzial, ze o swoja byla byl zazdrosny i robil jej awantury. i to byl cios. nie moge tego wymazac z pamieci... podczas ostatniego wyjazdu podrywal mnie dosc bezczelnie facet, o nie zareagowal. a mi sie przypomnialy jego slowa i myslam, ze umre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkiem normalne
dziewczyno!!!! coś ty narobiła :D nie mówi się takich rzeczy bez świadomości konsekwencji. może nie jest wylewny i wszystko tłumi w sobie. a ty go prowokujesz naprawdę chujowym tekstem. czego się spodziewałaś :( eh, oboje macie za uszami ale Ty moja droga powiedziałaś za dużo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
moje slowa sa wlasnie odwetem za jego, chyba sobie uswiadamiam, ze tak jest.. ale on nie wypowiedzial tamtych o zazdrosci specjalnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
ktosss, co masz na mysli piszac moje "wykorzystuje moje slabostki"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkiem normalne
nawet nie słabostki tylko ciebie wykorzystuje. był trzeźwy jak to mówił? masakra! może lubi ten sport i wykłucanie się i sprowadzanie kobiet do poziomu zero :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
manipuluje troszke Toba, Twoimi emocjami, wykorzystuje to, ze jestes zazdrosna, a on dodatkowo doklada Ci przeciez powodow do tego, abys tak sie wlasnie czula. chyba to ktoss mial na mysli; bo to dosc oczywiste mi sie wydaje.... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
jak mu sie postawic, pomozcie. zaczac go olewac, pojechac w pojedynke na wakacje, skonczyc temat zazdrosci (boze jak ja zaluje, ze sie mu przyznalam, ze jej potrzebuje..). mi sie wydaje, ze to jest jego sposob na zatrzymanie mnie przy sobie - ciagle granie na moich emocjach, ktore i tak sa kruche (pisalam juz, ze jestem emocjonlana i rzucam talerazmi podczas klotni?). bo gdyby nie te silne emocje jakie mna targaja, to chyba nie bylby dla mnie zbyt interesujaym facetem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polwina
czy ktos zna sposob aby on przestal sie nade mna pastwic i wykorzystywac moja szczerosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×