Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

^^Natashka^^

:*

Polecane posty

Wczoraj namówiłam wreszcie swojego męża aby kupić abażur z kryształów (to co wisi z lampami na suficie), baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy). Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy abażur, na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu, po drodze kupiliśmy butelkę koniaku (trzeba nowy zakup ..tego tamtego, no obmyć). Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy, no i mówię do swojego męża: a może powiesimy od razu ten abażur? No i mąż, lub z powodu koniaku, lub widząc moje szczęście zgodził się. Postawiliśmy krzesło, na krzesło taboret mały, mój mąż wspiął się na tą piramidę, a mi kazał go zabezpieczać. Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a on był, nie wiem po co w szerokie bokserki ubrany), przenoszę wzrok niżej, i co ja widzę z tych sympatycznych bokserek wypadło mu jedno jajeczko, no i ja taka rozczulona tym widokiem biorę i tak lekko pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku. Mój tygrys w tej sekundzie jak poleciał w dół z tej estakady wraz z abażurem, który rozbił się całkowicie na małe kawałki, wstaje szybko i z ostatkami abażuru w rękach podskakuje do mnie...myślałam, że zabije mnie, a on mówi - Kur.., ale mnie prądem pie....o, aż do jąder doszło, dobrze, że nie na śmierć !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sru sru
zboczona głupia baba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewaldi
a może ktoś wie, czy wąchając klej na taśmie nazywanej jako 'mucholep' można mieć odlot ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a propos przygod samochodowych- uwazajcie dziewczyny, jedna kobieta w moim miescie zginela w wypadku samochodowym zaspakajajac swojego partnera ustami gdy on z tej blogosci wjechal pod nadjezdzajacego z naprzeciwka tira. jej szczeka sie zakleszczyla odgryzajac jego penisa i kobieta sie udusila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
* Zgłoś ten post * Odpowiedz z cytatem Postprzez Don Kichot 2 cze 2005, o 01:12 Zdarzenie , które opiszę nie jest moim doświadczeniem ale warto je wysłuchać bo ma związek z urozmaicanym seksem przy pomocy gadżetów i strojów. A z tego co czytałem, wśród was jest grupa zwolenniczek takiej formy aktywności :wink: Ta opowiesć niech będzie przestrogą przed doborem strojów ekstremalnych bochaterów... ..........we włoskim małym miasteczku została zaalarmowana policja przez sąsidów, którzy słyszeli wołanie o pomoc kobiety ...głos słychać było przez otwarte okno. Policja a właściwie grupa szturmow przybyła pod wytypowany adres i ..sforsowała drzwi. Zamaskowani funkcjonariusze zobaczyli widok przedziwny...........na łóżku przykuta kajdankami leżała rozebrana kobieta, a pomiędzy łóżkiem i szafa leżał nieprzytomny facet w stroju batmana. Okazało się po przesłuchaniu kobiety , że nie są małżeństwem a facet to kochanek, który dla urozmaicenia seksu chciał zdobyć kobietę skokiem z szafy jak przystało na prawdziwego batmana. Niestety nie doskoczył do łóżka bo się zaplątał w pelerynkę podczas oddawania skoku i spadł tak niiefortunnie , że z połamaną nogą i wstrząśnieniem móżgu stracił przytomność. Niestety kluczyki do kajdanek miał przy sobie .Kobieta niewiedziała co robić i mimo strach przed dekonspiracją związku zaczęła wzywać pomocy, bo facet nie dawał znaku życia.... Dlatego też z tymi strojami to uważajcie ........ i jak będziecie śnieżynką to niekoniecznie robcie to w chłodni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdsfs
no to moze ja sie dolacze :) Mnie i mojego obecnego męża zebrało kiedys na bzykanko w Czechach. wjechaliśmy do lasu i po wszystkim chcieliśmy wyjechać,ale auto ugrzęzło w błocie! Spory kawałek maz zasówał na nogach do jakiegoś rolnika,próbował mu wytłumaczyć co sie stało. Po chwili przyszło paru chłoba a za nimi jechał traktor. Myślałam,że padne ze wstydu,bo wszyscy na bank wiedzieli,po co bylismy w tym lesie. Innym razem zabawialiśmy sie w aucie,byliśmy nadzy i wpewnej chwili zobaczyłam obleśna gęba obcego faceta przyklejona do szyby!!! Jak zobaczył,ze go widzimy zaczął uciekać,a mąż nawet nie mógł wyskoczyć za nim,bo był nagi :badgrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko ja dfgfhfhhghj
my też mieliśmy taką historię, pojechaliśmy do lasu na małe co nieco, ciemno niesamowicie, my w trakcie, a tu nagle wielkie światła, a za chwilę mniejsze świecące po szybach - policja z latarkami okazało się, że to był teren wojskowy i nie powinno nas tam być myślałam, że się spalę ze wstydu, bo to wszystko działo się w moim małym miasteczku, a nas oczywiście wylegitymowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tyhjyujyuik
Ja kiedys z moim byłym, bzykalismy sie na wersalce ja siedzialam na górze na oparciu on kleczał ale jakos tak dziwnie sie podnosił ze wersalka sie złozyła , mało mnie nie połamał , lezelismy zgnieceni przy scianie ,huku to narobiło , bałam sie ze rodzice zaraz wpadną i tak szybko gacie pdciagałam ze szok, ale jak było ciezko sie ubrac i jaka panika hihihi , bo ciasno i jeszcz on mnie przygniatał hihi, rodzice nie weszli ,pytali tylko pózniej co sie stało, ale gdyby weszli na bank by zobaczyli co jest grane, bo zadługo sie podnosilismy, mój gołą dupe miał na wierzchu, bo nie dał rady tak sie ubrać ,dopiero jak sie z stamtąd wygramolilismy :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalnie nie wierze :)
U nas tez było wesoło ostatnio;) Było ok.6 rano...leniwy...długi weekend...na łóżku: on,ja i mój kot.Oczywiscie mojejmu facetowi zawsze " chce sie" wlasnie rano.Mi mniej,bo ja jestem śpioch i zanim odzyskam swiadomość po przebudzieniu sie, a tym bardziej ochote na poranne figle,jednak mija troche czasu.W kazdym razie lezymy obok siebie,w pokoju jeszcze na wpół ciemno, on zaczyna dobierac sie do mnie,ja półsenna prosze go,by dał mi choc jeszcze piec minut,bo jeszcze "nie kontaktuje".Uszanował moje zyczenie,ale był tak napalony,ze wziął moją bezwładną dłon i położył sobie na "siusiaku".Lezeliśmy pod bardzo zwiewnym prześcieradlem.Było cholernie cieplo.Ja i on z zamknietymi oczami,ja z reka pod pzreścieradłem.W pewnym momecie jego siusiak bliski szczytowania, urósł do wielkości poteżnej myszy:)Pisze o tym dlatego,ze podczas gdy ten dochodził do orgazmu,mój kot,który wczesniej musiał sie przyczaic na to coś,ruszające się pod prześcieradłem- SKOCZYŁ na to z cała siłą,wbijajac sie mu w siusiaka ostrymi pazurkami! O Boze! jak ten nie krzyknął!Ja nie wiedziałam co sie dzieje.Oczy zrobiłam jak piec złotych,ten jak nie przyperdzielił kotu,tak kot wylądował na ścianie! Nie wiedziałam czy śmiac sie czy płakac!! Facet obok jęczy i zwija sie z bólu,kot ledwo podniósl sie z ziemi! A ja nie wiedziałam kogo ratowac! Historia zakończyła sie jeszcze gorzej! Kiedy juz wszyscy: on, kot i ja-doszliśmy do siebie, my oboje zaczelismy sie przytulac zapomniawszy o kocie.Kota mam naprawde zajebistego,wiec nie wiem,co mu odwaliło,ale po tym wszystkim- wszedł do plecaka mojego mężczyzny,jak gdyby nigdy nic-osikał mu ciuchy i kto je pózniej do kurw...nedzy musiał prac???jak myslicie???oczywiscie ,ze ja ! :evil: Wniosek z tego jeden: nigdy wiecej kotów w sypialni. Tym bardziej,ze mój kot to "przekot".Pierwszy raz mam do czynienia z taką spryciulą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×